Reportaż Radia Lublin

Usłyszeć na własne uszy to znaczy doświadczyć osobiście, poznać, poczuć i zrozumieć. Słuchamy więc świata z wielką uwagą i przygotowujemy dla Was opowieści, które dotykają spraw najistotniejszych: miłości, bólu, cierpienia, szczęścia…

Zagłębiamy się w meandry przeszłości i śledzimy bieżące wydarzenia, nigdy nie tracąc z oczu losu człowieka. Los człowieka znaczy bowiem więcej niż jakakolwiek decyzja polityczna, ideologia czy religia. Naszym zadaniem jako autorów, jest spotkanie z Innym i takie opowiedzenie jego historii, aby stała się uniwersalna i ważna dla każdego, kto jej wysłucha.

Kategorie:
Edukacja

Odcinki od najnowszych:

Monika Malec "Podwyżka w Bajkowej Krainie"
2022-01-18 11:30:39

Rodzice dzieci uczęszczających do żłobka gminnego w Niemcach protestują przeciwko zbyt wysokim podwyżkom za czesne. Rodzice uważają, że gmina wykorzystuje nowy instrument wsparcia rodzin z dziećmi realizowany w ramach Polskiego Ładu, którym jest rodzinny kapitał opiekuńczy i dofinansowanie do żłobka, by podwyższyć opłaty. Gmina tłumaczy, że podwyżka jest podyktowana rosnącymi kosztami utrzymania żłobka.

Rodzice dzieci uczęszczających do żłobka gminnego w Niemcach protestują przeciwko zbyt wysokim podwyżkom za czesne. Rodzice uważają, że gmina wykorzystuje nowy instrument wsparcia rodzin z dziećmi realizowany w ramach Polskiego Ładu, którym jest rodzinny kapitał opiekuńczy i dofinansowanie do żłobka, by podwyższyć opłaty. Gmina tłumaczy, że podwyżka jest podyktowana rosnącymi kosztami utrzymania żłobka.

Mariusz Kamiński "Była sobie wioska"
2022-01-16 11:05:13

Prawie 80 lat temu, 25 stycznia 1943 roku o świcie, Niemcy otoczyli wieś Dziesiąta koło Lublina. Dali mieszkańcom kilka minut na zabranie rzeczy. Około 100 osób umieszczono w pobliskim obozie koncentracyjnym na Majdanku. Następnego dnia zwolniono kobiety i dzieci. Reszta pozostała w obozie. Kilkanaście osób zmarło. Wiele budynków rozebrano. To tylko część dramatycznej historii wsi Dziesiąta i jej mieszkańców. Był to efekt decyzji  Odilo Globocnika, dowódcy SS i policji w dystrykcie lubelskim GG o powstaniu  później w tym miejscu obozu koncentracyjnego KL Majdanek. Kilka lat temu, właśnie w styczniu, w Państwowym Muzeum na Majdanku miało miejsce spotkanie poświęcone temu wydarzeniu. O pacyfikacji szczegółowo opowiadał Krzysztof Tarkowski koordynator projektu upamiętniającego tę smutną historię.

Prawie 80 lat temu, 25 stycznia 1943 roku o świcie, Niemcy otoczyli wieś Dziesiąta koło Lublina. Dali mieszkańcom kilka minut na zabranie rzeczy. Około 100 osób umieszczono w pobliskim obozie koncentracyjnym na Majdanku. Następnego dnia zwolniono kobiety i dzieci. Reszta pozostała w obozie. Kilkanaście osób zmarło. Wiele budynków rozebrano. To tylko część dramatycznej historii wsi Dziesiąta i jej mieszkańców. Był to efekt decyzji  Odilo Globocnika, dowódcy SS i policji w dystrykcie lubelskim GG o powstaniu  później w tym miejscu obozu koncentracyjnego KL Majdanek. Kilka lat temu, właśnie w styczniu, w Państwowym Muzeum na Majdanku miało miejsce spotkanie poświęcone temu wydarzeniu. O pacyfikacji szczegółowo opowiadał Krzysztof Tarkowski koordynator projektu upamiętniającego tę smutną historię.

agnieszka czyżewska jacquemet "ciepła na razie brak"
2022-01-12 17:39:03

Wszystko zaczęło się od dymiącego pieca kaflowego i wizyty kominiarza  który nie dał rady przeczyścić komina. Wszyscy spodziewali się kłopotów  ale tego że  w środku sezonu grzewczego dojdzie do zmiany całego systemu  ogrzewania w kamienicy nie spodziewał się nikt z lokatorów. Zimno w domu, pusto w portfelu a do tego perspektywa ogrzewania elektrycznego i podwyżki cen energii.... Opinie, refleksje  https://anchor.fm/radio-lublin9/message

Wszystko zaczęło się od dymiącego pieca kaflowego i wizyty kominiarza  który nie dał rady przeczyścić komina. Wszyscy spodziewali się kłopotów  ale tego że  w środku sezonu grzewczego dojdzie do zmiany całego systemu  ogrzewania w kamienicy nie spodziewał się nikt z lokatorów. Zimno w domu, pusto w portfelu a do tego perspektywa ogrzewania elektrycznego i podwyżki cen energii.... Opinie, refleksje  https://anchor.fm/radio-lublin9/message

Mariusz Kamiński "Wspomnienia internowanego"
2022-01-09 12:00:00

Ryszard Wichorowski był działaczem zamojskiej „Solidarności” i został internowany w stanie wojennym. Przebywał w zakładach karnych w Krasnymstawie, Włodawie i Kwidzyniu. Jest jedną z niewielu osób z naszego regionu, która w więzieniu, na skrawkach papieru, w ukryciu przed innymi osadzonymi, prowadziła zapiski o stanie wojennym (od momentu aresztowania do opuszczenia zakładu karnego w XII 1982 roku). Dzisiaj te notatki mają niezwykłą wartość, bo ukazują ze szczegółami, atmosferę pobytu w więzieniu, relacje między ludźmi czy konkretne historie, które się tam wydarzyły. W grudniu 2021 roku ukazała się wydana przez IPN jego książka pt. „Wspomnienia internowanego (zapiski)”. W audycji głos zabierają: Ryszard Wichorowski – z Zamościa, sekretarz zarządu Oddziału NSZZ „Solidarnośc” z okresu przed stanem wojennym, internowany w stanie wojennym;  Teresa Wichorowska – żona R.Wichrowskiego; Jerzy Zacharow z Zamościa – działacz „Solidarności” i opozycjonista z lat 80-tych, internowany w stanie wojennym;  Marcin Dąbrowski – pracownik Oddziałowego Biura Badań Historycznych Instytutu Pamięci Narodowej w Lublinie;  dr hab. Jarosław Rabiński – naczelnik w Oddziałowym Biurze Badań Historycznych w lubelskim IPN Lublinie.

Ryszard Wichorowski był działaczem zamojskiej „Solidarności” i został internowany w stanie wojennym. Przebywał w zakładach karnych w Krasnymstawie, Włodawie i Kwidzyniu. Jest jedną z niewielu osób z naszego regionu, która w więzieniu, na skrawkach papieru, w ukryciu przed innymi osadzonymi, prowadziła zapiski o stanie wojennym (od momentu aresztowania do opuszczenia zakładu karnego w XII 1982 roku). Dzisiaj te notatki mają niezwykłą wartość, bo ukazują ze szczegółami, atmosferę pobytu w więzieniu, relacje między ludźmi czy konkretne historie, które się tam wydarzyły. W grudniu 2021 roku ukazała się wydana przez IPN jego książka pt. „Wspomnienia internowanego (zapiski)”.

W audycji głos zabierają: Ryszard Wichorowski – z Zamościa, sekretarz zarządu Oddziału NSZZ „Solidarnośc” z okresu przed stanem wojennym, internowany w stanie wojennym;  Teresa Wichorowska – żona R.Wichrowskiego; Jerzy Zacharow z Zamościa – działacz „Solidarności” i opozycjonista z lat 80-tych, internowany w stanie wojennym;  Marcin Dąbrowski – pracownik Oddziałowego Biura Badań Historycznych Instytutu Pamięci Narodowej w Lublinie;  dr hab. Jarosław Rabiński – naczelnik w Oddziałowym Biurze Badań Historycznych w lubelskim IPN Lublinie.

Tomasz Najda "Jak Kmicic"
2021-12-28 13:16:57

Andrzej Kiszka był jednym z najdłużej ukrywających się żołnierzy podziemia antykomunistycznego. By uniknąć obławy Urzędu bezpieczeństwa, zimy spędzał we własnoręcznie wykonanym leśnym schronie. Aresztowany w grudniu 1961 roku został skazany na dożywocie. Po 10 latach wyszedł na wolność i do końca życia walczył o rehabilitację, która w pełni nastąpiła dopiero po jego śmierci. W reportażu mówią:: Andrzej Czacharowski nauczyciel i regionalista, Władysław Kiszka - bratanek Andrzeja Kiszki, Zbigniew Markut - ze Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej obwód Nisko - Stalowa Wola, Łukasz Pasztaleniec - z lubelskiego IPN-u, Dorota Skakuj - doktor historii, Henryk Szcząchor i Jan Frączek- synowie przyjaciół Andrzeja Kiszki oraz Mariusz Szwed - Leśniczy z Leśnictwa Smolnik. Realizacja akustyczna Piotr Wierzchoń Fot. rzeszow.ipn.gov.pl

Andrzej Kiszka był jednym z najdłużej ukrywających się żołnierzy podziemia antykomunistycznego. By uniknąć obławy Urzędu bezpieczeństwa, zimy spędzał we własnoręcznie wykonanym leśnym schronie. Aresztowany w grudniu 1961 roku został skazany na dożywocie. Po 10 latach wyszedł na wolność i do końca życia walczył o rehabilitację, która w pełni nastąpiła dopiero po jego śmierci.

W reportażu mówią::

Andrzej Czacharowski nauczyciel i regionalista, Władysław Kiszka - bratanek Andrzeja Kiszki, Zbigniew Markut - ze Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej obwód Nisko - Stalowa Wola, Łukasz Pasztaleniec - z lubelskiego IPN-u, Dorota Skakuj - doktor historii, Henryk Szcząchor i Jan Frączek- synowie przyjaciół Andrzeja Kiszki oraz Mariusz Szwed - Leśniczy z Leśnictwa Smolnik.

Realizacja akustyczna Piotr Wierzchoń

Fot. rzeszow.ipn.gov.pl

agnieszka czyżewska jacquemet "szopka"
2021-12-22 19:01:03

Przedświąteczne porządki wydobywają często na światło dzienne zupełnie zapomniane przedmioty, które nagle na kilka dni odzyskują swój blask. Bywa jednak i tak że całe sprzątanie i układanie poświęcone jest wyeksponowaniu jednej jedynej rzeczy, która porządkuje nasz świat. Elżbieta Cwalina co roku przerzuca zawartość ogromnej skrzyni po to aby odnaleźć pewną rodzinną relikwie, bez której Świeta Bozego Narodzenia nie mają sensu.  wasze komentarze opinie mozna dołaczyc tutaj  https://anchor.fm/radio-lublin9/message

Przedświąteczne porządki wydobywają często na światło dzienne zupełnie zapomniane przedmioty, które nagle na kilka dni odzyskują swój blask. Bywa jednak i tak że całe sprzątanie i układanie poświęcone jest wyeksponowaniu jednej jedynej rzeczy, która porządkuje nasz świat. Elżbieta Cwalina co roku przerzuca zawartość ogromnej skrzyni po to aby odnaleźć pewną rodzinną relikwie, bez której Świeta Bozego Narodzenia nie mają sensu.  wasze komentarze opinie mozna dołaczyc tutaj  https://anchor.fm/radio-lublin9/message

Monika Malec "Kapliczka i drogowskaz"
2021-12-21 10:51:26

Na trasie łączącej Zamość z Hrubieszowem stała kapliczka z Chrystusem Frasobliwym. Niedawno została zniszczona. Kapliczka była jednocześnie drogowskazem. Błądzącym pozwalała odnaleźć drogę nie tylko do Dańczypola, czyli wsi z pięknymi widokami i źródłem do którego przyjeżdżają ludzie z okolicy zaczerpnąć czystej wody. Dawniej bywał tu Henryk Sienkiewicz. Miejsce to kryje też tajemniczy tunel. Od lat życie płynie tu swoim tempem, a wokół szumią drzewa targane wiatrem z różnych stron.

Na trasie łączącej Zamość z Hrubieszowem stała kapliczka z Chrystusem Frasobliwym. Niedawno została zniszczona. Kapliczka była jednocześnie drogowskazem. Błądzącym pozwalała odnaleźć drogę nie tylko do Dańczypola, czyli wsi z pięknymi widokami i źródłem do którego przyjeżdżają ludzie z okolicy zaczerpnąć czystej wody. Dawniej bywał tu Henryk Sienkiewicz. Miejsce to kryje też tajemniczy tunel. Od lat życie płynie tu swoim tempem, a wokół szumią drzewa targane wiatrem z różnych stron.

Mariusz Kamiński "Przeżyliśmy piekło na ziemi"
2021-12-19 00:00:00

Jesienią grupa uczniów z Publicznej Szkoły Podstawowej w Szczecynie im. Ks. Karola Konopki, koło Kraśnika wraz z dyrektorem Waldemarem Grytą pasjonatem historii robiła porządki przy pomniku stojącym w centrum wsi. Potem ich zadaniem było zdobycie informacji od rodziny, co za wydarzenie upamiętnia monument i jakie dla nich ma znaczenie po ponad 70 latach. Szczecyn, w powiecie kraśnickim, jako jedna z 6 miejscowości, został 2 lutego 1944 roku spacyfikowany przez Niemców. Wówczas zginęło blisko 300 mieszkańców wsi. Łącznie z ofiarami w sąsiadujących miejscowościach zostało zamordowanych około 1300 osób. Dzisiaj żyją już nieliczni świadkowie tej tragedii. Co wiedzą o tym dramatycznym wydarzeniu mieszkańcy i jak pielęgnowana jest pamięć, o tym usłyszeć można w reportażu. Osoby: Winicjusz Natoniewski – świadek wydarzenia, wówczas mieszkaniec Szczecyna, teraz mieszka na Pomorzu; Mieszkanki Szczecyna, świadkowie wydarzenia: Maria Turkowska – wówczas miała 7 lat oraz Leokadia Buda z domu Blat; Córki uczestników wydarzenia urodzone po wojnie: Mirosława Jasiak i Janina Ufniarz z domu Gil; Waldemar Gryta – dyrektor Publicznej Szkoły Podstawowej imienia księdza Karola Konopki w Szczecynie, regionalista; Agnieszka Wójcicka-Dametko – nauczyciel języka polskiego w tejże szkole i wychowawczyni klas które wypowiadały się w audycji; Uczniowie szkoły w Szczecynie:  Marcin Zamłyński, , Julia Kubik, Łucja Majewska oraz Anna Dametko i Julia Ryba (dwie ostatnie osoby tylko śpiewały); Krystyna Krzyszkowska – prezez Stowarzyszenia na Recz Rozwoju Wsi Szczecyn W audycji wykorzystano fragmenty relacji świadka "Notacji z Winicjuszem Natoniewskim" pochodzące ze zbiorów Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku (umowa licencyjna)

Jesienią grupa uczniów z Publicznej Szkoły Podstawowej w Szczecynie im. Ks. Karola Konopki, koło Kraśnika wraz z dyrektorem Waldemarem Grytą pasjonatem historii robiła porządki przy pomniku stojącym w centrum wsi. Potem ich zadaniem było zdobycie informacji od rodziny, co za wydarzenie upamiętnia monument i jakie dla nich ma znaczenie po ponad 70 latach. Szczecyn, w powiecie kraśnickim, jako jedna z 6 miejscowości, został 2 lutego 1944 roku spacyfikowany przez Niemców. Wówczas zginęło blisko 300 mieszkańców wsi. Łącznie z ofiarami w sąsiadujących miejscowościach zostało zamordowanych około 1300 osób. Dzisiaj żyją już nieliczni świadkowie tej tragedii. Co wiedzą o tym dramatycznym wydarzeniu mieszkańcy i jak pielęgnowana jest pamięć, o tym usłyszeć można w reportażu.

Osoby: Winicjusz Natoniewski – świadek wydarzenia, wówczas mieszkaniec Szczecyna, teraz mieszka na Pomorzu; Mieszkanki Szczecyna, świadkowie wydarzenia: Maria Turkowska – wówczas miała 7 lat oraz Leokadia Buda z domu Blat; Córki uczestników wydarzenia urodzone po wojnie: Mirosława Jasiak i Janina Ufniarz z domu Gil; Waldemar Gryta – dyrektor Publicznej Szkoły Podstawowej imienia księdza Karola Konopki w Szczecynie, regionalista; Agnieszka Wójcicka-Dametko – nauczyciel języka polskiego w tejże szkole i wychowawczyni klas które wypowiadały się w audycji; Uczniowie szkoły w Szczecynie:  Marcin Zamłyński, , Julia Kubik, Łucja Majewska oraz Anna Dametko i Julia Ryba (dwie ostatnie osoby tylko śpiewały); Krystyna Krzyszkowska – prezez Stowarzyszenia na Recz Rozwoju Wsi Szczecyn

W audycji wykorzystano fragmenty relacji świadka "Notacji z Winicjuszem Natoniewskim" pochodzące ze zbiorów Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku (umowa licencyjna)

agnieszka czyżewska jacquemet "śmieciogrzebki"
2021-12-14 10:46:35

Około pół tony śmieci rocznie produkuje przeciętny Polak. Ile z tych odpadów stanowią zmarnowane produkty żywnościowe? Tego statystyki nie podają. Wystarczy jednak przejść się do kilku śmietników, by zobaczyć, że cywilizacja nadmiaru na dobre zagościła wśród nas, a reklamy i promocje zachęcają, by brać wciąż więcej i więcej. Potem część ląduje w koszu i gdyby nie śmieciogrzebki zapewne zmarnowana żywność pojechałaby na wysypisko. Kim są ratownicy żywności i dlaczego  zamiast spać ... chodzą nocami po śmietnikach?  Na zdjęciu produkty ktore wypełniły torbę ratownicza w ciągu godzinnego spaceru wśród osiedlowych śmietników. Chcesz zabrać głos  skorzystaj z linka https://anchor.fm/radio-lublin9/message

Około pół tony śmieci rocznie produkuje przeciętny Polak. Ile z tych odpadów stanowią zmarnowane produkty żywnościowe? Tego statystyki nie podają. Wystarczy jednak przejść się do kilku śmietników, by zobaczyć, że cywilizacja nadmiaru na dobre zagościła wśród nas, a reklamy i promocje zachęcają, by brać wciąż więcej i więcej. Potem część ląduje w koszu i gdyby nie śmieciogrzebki zapewne zmarnowana żywność pojechałaby na wysypisko. Kim są ratownicy żywności i dlaczego  zamiast spać ... chodzą nocami po śmietnikach?  Na zdjęciu produkty ktore wypełniły torbę ratownicza w ciągu godzinnego spaceru wśród osiedlowych śmietników. Chcesz zabrać głos  skorzystaj z linka https://anchor.fm/radio-lublin9/message

Mariusz Kamiński "Przeciw lękowi i przemocy"
2021-12-13 20:33:10

W listopadzie 1981 roku Niezależne Zrzeszenie Studentów przy wsparciu NSZZ „Solidarność” proklamowały ogólnopolski strajk akademicki. Wzięły w nim udział prawie wszystkie wyższe szkoły w Polsce. Jednym z powodów  był konflikt wokół rejestracji NZS, odwlekany przez władze socjalistyczne. Bohaterami reportażu są uczestnicy strajku na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim, który zakończył się tuż przed wprowadzeniem stanu wojennego tj. 12 grudnia 1981 roku. Audycja z 2006 roku. Głos zabierają: - prof. Ewa Jabłońska –Deptuła – emerytowany pracownik Wydziału Nauk Humanistycznych KUL, - prof. Alina Rynio – Kierownik Katedry Pedagogiki Chrześcijańskiej KUL, - Janusz Bazydło – założyciel  i szef  opozycyjnego kwartalnika  „Spotkania”, - dr Krzysztof Gębura – historyk.

W listopadzie 1981 roku Niezależne Zrzeszenie Studentów przy wsparciu NSZZ „Solidarność” proklamowały ogólnopolski strajk akademicki. Wzięły w nim udział prawie wszystkie wyższe szkoły w Polsce. Jednym z powodów  był konflikt wokół rejestracji NZS, odwlekany przez władze socjalistyczne. Bohaterami reportażu są uczestnicy strajku na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim, który zakończył się tuż przed wprowadzeniem stanu wojennego tj. 12 grudnia 1981 roku. Audycja z 2006 roku.

Głos zabierają:

- prof. Ewa Jabłońska –Deptuła – emerytowany pracownik Wydziału Nauk Humanistycznych KUL,

- prof. Alina Rynio – Kierownik Katedry Pedagogiki Chrześcijańskiej KUL,

- Janusz Bazydło – założyciel  i szef  opozycyjnego kwartalnika  „Spotkania”,

- dr Krzysztof Gębura – historyk.

Informacja dotycząca prawa autorskich: Wszelka prezentowana tu zawartość podkastu jest własnością jego autora

Wyszukiwanie

Kategorie