Reportaż Radia Lublin

Usłyszeć na własne uszy to znaczy doświadczyć osobiście, poznać, poczuć i zrozumieć. Słuchamy więc świata z wielką uwagą i przygotowujemy dla Was opowieści, które dotykają spraw najistotniejszych: miłości, bólu, cierpienia, szczęścia…

Zagłębiamy się w meandry przeszłości i śledzimy bieżące wydarzenia, nigdy nie tracąc z oczu losu człowieka. Los człowieka znaczy bowiem więcej niż jakakolwiek decyzja polityczna, ideologia czy religia. Naszym zadaniem jako autorów, jest spotkanie z Innym i takie opowiedzenie jego historii, aby stała się uniwersalna i ważna dla każdego, kto jej wysłucha.

Kategorie:
Edukacja

Odcinki od najnowszych:

Czesława Borowik „Pałace na Korcach”
2020-07-02 13:43:32

Na przestrzeni dziejów Lublina powstawały pałace, w II połowie XVII w.  było ich ponad 120. Świadczyło to o znaczeniu ponadwojewódzkim miasta –  twierdzi prof. Ryszard Szczygieł. Zjazdy kupieckie sprowadzały szlachtę z  całego kraju, potwierdza to Józef Kus, który z pasją wykonywał zawód  archiwisty w Archiwum Państwowym w Lublinie. Powstawały rezydencje  szlacheckie i magnackie, z powodu sejmików również. Przy ul.  Bernardyńskiej dzieciństwo spędziła pani Iwona Kwiecińska-Goździk, która  w dorosłym życiu zadawała sobie pytanie: – Co to za budynki mnie  otaczają?

Na przestrzeni dziejów Lublina powstawały pałace, w II połowie XVII w.  było ich ponad 120. Świadczyło to o znaczeniu ponadwojewódzkim miasta –  twierdzi prof. Ryszard Szczygieł. Zjazdy kupieckie sprowadzały szlachtę z  całego kraju, potwierdza to Józef Kus, który z pasją wykonywał zawód  archiwisty w Archiwum Państwowym w Lublinie. Powstawały rezydencje  szlacheckie i magnackie, z powodu sejmików również. Przy ul.  Bernardyńskiej dzieciństwo spędziła pani Iwona Kwiecińska-Goździk, która  w dorosłym życiu zadawała sobie pytanie: – Co to za budynki mnie  otaczają?

Monika Hemperek „Oddychaj głęboko”
2020-07-02 13:42:44

Zapraszamy Państwa do wysłuchania reportażu o znaczeniu mocy oddechu i  ekologicznego podejścia do natury, czystego powietrza i odpowiedzialnego  traktowania środowiska  pod tytułem „Oddychaj głęboko”. W reportażu  wystąpią między innymi przedstawiciele Polskiego Alarmu Smogowego,  Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska oraz mieszkańcy lubelskich gmin,  którzy zamieniają stare, szkodliwe piece, które emitowały toksyny do  powietrza na ekologicznie i ekonomiczne rozwiązania, które poprawiają  jakość życia.

Zapraszamy Państwa do wysłuchania reportażu o znaczeniu mocy oddechu i  ekologicznego podejścia do natury, czystego powietrza i odpowiedzialnego  traktowania środowiska  pod tytułem „Oddychaj głęboko”. W reportażu  wystąpią między innymi przedstawiciele Polskiego Alarmu Smogowego,  Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska oraz mieszkańcy lubelskich gmin,  którzy zamieniają stare, szkodliwe piece, które emitowały toksyny do  powietrza na ekologicznie i ekonomiczne rozwiązania, które poprawiają  jakość życia.

Monika Malec „Wzywamy posiłki”
2020-07-02 13:41:58

ustyna Domaszewicz udostępniła na swoim profilu w mediach  społecznościowych post znajomego. Nie spodziewała się tak wielkiego  odzewu. Wielu ludzi poderwało się, by wspomóc pracowników służby zdrowia  na polu walki z koronawirusem. I tak Justyna została koordynatorką  akcji „Wzywamy posiłki”, dzięki której medycy i diagności pracujący  w ekstremalnych warunkach i ogromnym stresie mogli zjeść gorący posiłek.  W akcji, trwającej od marca do maja, uczestniczyło ponad 50  wolontariuszy i kilkadziesiąt restauracji.

ustyna Domaszewicz udostępniła na swoim profilu w mediach  społecznościowych post znajomego. Nie spodziewała się tak wielkiego  odzewu. Wielu ludzi poderwało się, by wspomóc pracowników służby zdrowia  na polu walki z koronawirusem. I tak Justyna została koordynatorką  akcji „Wzywamy posiłki”, dzięki której medycy i diagności pracujący  w ekstremalnych warunkach i ogromnym stresie mogli zjeść gorący posiłek.  W akcji, trwającej od marca do maja, uczestniczyło ponad 50  wolontariuszy i kilkadziesiąt restauracji.

Mariusz Kamiński „Pacyfikacja Karpiówki. Anatomia zbrodni”
2020-07-02 13:40:15

31 grudnia 1943 roku wieś Karpiówka koło Kraśnika została otoczona przez  Niemców, którzy za pomoc niesioną partyzantom postawili ją w straszny  sposób ukarać. Ponad 40 osób spalono w chlewie, kilkanaście wywieziono  do Lublina do więzienia na Zamek, a następnie rozstrzelano na Majdanku.  Część zabudowań spalono. Tamtym wydarzeniem zainteresował się student historii Bartłomiej  Sulowski, który napisał na ten temat pracę licencjacką. Rozmawiał z  ostatnimi świadkami, przeanalizował publikacje. Z kolei dr Dominik Szulc  – historyk z Polskiej Akademii Nauk, dotarł do dokumentów ze śledztw  prowadzonych w sprawie pacyfikacji Karpiówki.

31 grudnia 1943 roku wieś Karpiówka koło Kraśnika została otoczona przez  Niemców, którzy za pomoc niesioną partyzantom postawili ją w straszny  sposób ukarać. Ponad 40 osób spalono w chlewie, kilkanaście wywieziono  do Lublina do więzienia na Zamek, a następnie rozstrzelano na Majdanku.  Część zabudowań spalono.
Tamtym wydarzeniem zainteresował się student historii Bartłomiej  Sulowski, który napisał na ten temat pracę licencjacką. Rozmawiał z  ostatnimi świadkami, przeanalizował publikacje. Z kolei dr Dominik Szulc  – historyk z Polskiej Akademii Nauk, dotarł do dokumentów ze śledztw  prowadzonych w sprawie pacyfikacji Karpiówki.

Czesława Borowik „Poławiacze pereł”
2020-07-02 13:39:13

Szkoła Podstawowa nr 5 w Chełmie przez ostatnie 3 lata realizowała  projekt, w którym zarówno uczniowie jak i nauczyciele mogli rozwijać  swoje zainteresowania i pasje. Jak ciekawe były to zajęcia, nawet w  czasie epidemii, usłyszymy w reportażu „Poławiacze pereł”. Projekty  realizowane ze wsparciem Europejskiego Funduszu Społecznego w poważnym  stopniu przyczyniły się do tego, że z chwilą konieczności prowadzenia  zdalnego nauczania, można było sobie radzić.

Szkoła Podstawowa nr 5 w Chełmie przez ostatnie 3 lata realizowała  projekt, w którym zarówno uczniowie jak i nauczyciele mogli rozwijać  swoje zainteresowania i pasje. Jak ciekawe były to zajęcia, nawet w  czasie epidemii, usłyszymy w reportażu „Poławiacze pereł”.

Projekty  realizowane ze wsparciem Europejskiego Funduszu Społecznego w poważnym  stopniu przyczyniły się do tego, że z chwilą konieczności prowadzenia  zdalnego nauczania, można było sobie radzić.

Monika Hemperek „Polonezem i paralotnią po Marka”
2020-07-02 13:36:19

Tomasz  Franc, mieszkaniec gminy Urzędów, postanowił pomóc swojemu koledze  Markowi Machajowi, który jest po udarze mózgu i wymaga bardzo  intensywnej rehabilitacji. Marek jest obecnie przykuty do łóżka. Tomek,  miłośnik motoryzacji, paralotniarz i społecznik, postanowił wykorzystać  starego poloneza i jego ciekawą historię, by udać się nim na wyprawę  charytatywną do Danii, oferuje też widokowe loty paralotnią i cały czas  szuka innych sposobów i sprzymierzeńców, by zebrać pieniądze dla chorego  Marka.

Tomasz  Franc, mieszkaniec gminy Urzędów, postanowił pomóc swojemu koledze  Markowi Machajowi, który jest po udarze mózgu i wymaga bardzo  intensywnej rehabilitacji. Marek jest obecnie przykuty do łóżka. Tomek,  miłośnik motoryzacji, paralotniarz i społecznik, postanowił wykorzystać  starego poloneza i jego ciekawą historię, by udać się nim na wyprawę  charytatywną do Danii, oferuje też widokowe loty paralotnią i cały czas  szuka innych sposobów i sprzymierzeńców, by zebrać pieniądze dla chorego  Marka.

Agnieszka Czyżewska Jacquemet "I w kosmosie bym zagrał"
2020-06-24 09:43:49

Bronisław Rawski, bębnista, harmonista, skrzypek, tancerz i śpiewak urodził się 6 grudnia i jak mawia dostał miłość do muzyki w prezencie od św. Mikołaja.  Życie jednak zmusiło go do cieżkiej pracy, wystawiło na próbę jego talent i wrodzony optymizm. Lekarstwem, nadzieją i siła była muzyka zasłyszana w rodzinnym domu, przy darciu pierza i przy suszeniu tytoniu. Ale nie sama muzyką człowiek żyje, choć bez niej żyć nie może...  

Bronisław Rawski, bębnista, harmonista, skrzypek, tancerz i śpiewak urodził się 6 grudnia i jak mawia dostał miłość do muzyki w prezencie od św. Mikołaja.  Życie jednak zmusiło go do cieżkiej pracy, wystawiło na próbę jego talent i wrodzony optymizm. Lekarstwem, nadzieją i siła była muzyka zasłyszana w rodzinnym domu, przy darciu pierza i przy suszeniu tytoniu. Ale nie sama muzyką człowiek żyje, choć bez niej żyć nie może...  

Mariusz Kamiński „Kryptonim Bernadyni”
2020-06-22 09:48:58

70 lat temu, w nocy z 19 na 20 czerwca  1950 roku, funkcjonariusze Urzędu Bezpieczeństwa spacyfikowali klasztor w  Radecznicy i aresztowali kilkunastu ojców bernardynów. Kontrola nad  zakonem miała posłużyć UB do walki z Kościołem katolickim. W  tym miejscu, w czasie okupacji, prowadzona była działalność  konspiracyjna, ojcowie potajemnie nauczali, a po wkroczeniu Sowietów  bywali tam wyżsi dowódcy państwa podziemnego. Po wojnie zakonnicy  otworzyli gimnazjum koedukacyjne, w którym uczono postaw patriotycznych.  To wszystko sprawiało, że nowe władze w kraju postanowiły podjąć  brutalne działania. W programie „Na własne uszy” przypomnimy reportaż  Mariusza Kamińskiego pod tytułem „Kryptonim Bernadyni”, opowiadający o  tamtym wydarzeniu.

70 lat temu, w nocy z 19 na 20 czerwca  1950 roku, funkcjonariusze Urzędu Bezpieczeństwa spacyfikowali klasztor w  Radecznicy i aresztowali kilkunastu ojców bernardynów. Kontrola nad  zakonem miała posłużyć UB do walki z Kościołem katolickim.

W  tym miejscu, w czasie okupacji, prowadzona była działalność  konspiracyjna, ojcowie potajemnie nauczali, a po wkroczeniu Sowietów  bywali tam wyżsi dowódcy państwa podziemnego. Po wojnie zakonnicy  otworzyli gimnazjum koedukacyjne, w którym uczono postaw patriotycznych.  To wszystko sprawiało, że nowe władze w kraju postanowiły podjąć  brutalne działania. W programie „Na własne uszy” przypomnimy reportaż  Mariusza Kamińskiego pod tytułem „Kryptonim Bernadyni”, opowiadający o  tamtym wydarzeniu.

Katarzyna Michalak „Moje kaukaskie wesele”
2020-06-22 09:47:13

Przypomnimy opowieść o młodej wolontariuszce Natalii Ciołek, która z  wielkim zaangażowaniem niosła pomoc przybyszom oczekującym na przyznanie  statusu uchodźcy w Polsce.

Przypomnimy opowieść o młodej wolontariuszce Natalii Ciołek, która z  wielkim zaangażowaniem niosła pomoc przybyszom oczekującym na przyznanie  statusu uchodźcy w Polsce.

Agnieszka Czyżewska Jacquemet "Kości, wieża, wiatr"
2020-06-17 16:25:41

W Sielcu pod Chełmem po zakończeniu prac budowlanych przy wieży  telekomunikacyjnej z hałdy ziemi deszcz wypłukał ludzkie kości.  Wieża pojawiła się na wzgórzu jak nieproszony gość zburzyła spokój umarłych i  zagrała na nosie okolicznym mieszkańcom - przeciwnikom budowy. Rozpoczęły się  badania archologiczne, a ich przebieg i finał był dość zaskakujący.   Epoki  przemijają ale ludzki los w pewnych miejscach na ziemi się nie zmienia.  Zawsze jest naznaczony poniewierką i poczuciem bezsilności wobec biegu  historii. Zawsze jest pod wiatr.

W Sielcu pod Chełmem po zakończeniu prac budowlanych przy wieży  telekomunikacyjnej z hałdy ziemi deszcz wypłukał ludzkie kości.  Wieża pojawiła się na wzgórzu jak nieproszony gość zburzyła spokój umarłych i  zagrała na nosie okolicznym mieszkańcom - przeciwnikom budowy. Rozpoczęły się  badania archologiczne, a ich przebieg i finał był dość zaskakujący.   Epoki  przemijają ale ludzki los w pewnych miejscach na ziemi się nie zmienia.  Zawsze jest naznaczony poniewierką i poczuciem bezsilności wobec biegu  historii. Zawsze jest pod wiatr.

Informacja dotycząca prawa autorskich: Wszelka prezentowana tu zawartość podkastu jest własnością jego autora

Wyszukiwanie

Kategorie