Reportaż Radia Lublin

Usłyszeć na własne uszy to znaczy doświadczyć osobiście, poznać, poczuć i zrozumieć. Słuchamy więc świata z wielką uwagą i przygotowujemy dla Was opowieści, które dotykają spraw najistotniejszych: miłości, bólu, cierpienia, szczęścia…

Zagłębiamy się w meandry przeszłości i śledzimy bieżące wydarzenia, nigdy nie tracąc z oczu losu człowieka. Los człowieka znaczy bowiem więcej niż jakakolwiek decyzja polityczna, ideologia czy religia. Naszym zadaniem jako autorów, jest spotkanie z Innym i takie opowiedzenie jego historii, aby stała się uniwersalna i ważna dla każdego, kto jej wysłucha.

Kategorie:
Edukacja

Odcinki od najnowszych:

Magda Grydniewska "Babeczki Żeromskiego"
2025-08-10 12:38:44

2025 jest rokiem Stefana Żeromskiego, "a Nałęczów – miasto tak bliskie sercu pisarza – celebruje tę okazję w wyjątkowo smakowity sposób. Od 11 maja do 20 listopada trwa akcja #babeczkiŻeromskiego, która łączy literacką tradycję z lokalną kreatywnością kulinarną" - napisali organizatorzy. Kawiarnie, ciastkarnie i hotele przygotowały babeczki, które noszą imiona pań mieszkających w Nałęczowie w czasach Żeromskiego i odgrywały niemałą rolę również w życiu i twórczości pisarza.

2025 jest rokiem Stefana Żeromskiego, "a Nałęczów – miasto tak bliskie sercu pisarza – celebruje tę okazję w wyjątkowo smakowity sposób. Od 11 maja do 20 listopada trwa akcja #babeczkiŻeromskiego, która łączy literacką tradycję z lokalną kreatywnością kulinarną" - napisali organizatorzy. Kawiarnie, ciastkarnie i hotele przygotowały babeczki, które noszą imiona pań mieszkających w Nałęczowie w czasach Żeromskiego i odgrywały niemałą rolę również w życiu i twórczości pisarza.

agnieszka czyżewska jacquemet "zawieszony w próżni"
2025-08-06 13:20:00

Kim jestem i czy mogę czuć się bezpiecznie w miejscu z którego kiedyś musieli uciekać moi przodkowie? - takie pytanie zadaje sobie Andrzej potomek Waksmanów, Apelbaumów, Cwiblów.... To problem wielu osób, które z jednej strony kulturę przodków traktują jak odległą zagadkę, zaś z drugiej strony we współczesnej Polsce czują się trochę jak kosmici lub zabłąkane dusze czyją ciągłe zagrożenie ze strony tych dla których każda inność jest pretekstem do wykluczenia . Jak odnaleźć siebie wśród niejednoznacznych relacji, trudnych historii, przemilczeń i urywków wspomnień? Jak przeciąć wieloletni łańcuch lęków, wątpliwości i obaw o zachowanie własnego człowieczeństwa i godności ? Realizacja akustyczna Piotr Król muzyka Artur Giordano. Fotografia Patryk Pawluczuk za "Dziennika wschodni" 20.02.2017 wydanie internetowe

Kim jestem i czy mogę czuć się bezpiecznie w miejscu z którego kiedyś musieli uciekać moi przodkowie? - takie pytanie zadaje sobie Andrzej potomek Waksmanów, Apelbaumów, Cwiblów.... To problem wielu osób, które z jednej strony kulturę przodków traktują jak odległą zagadkę, zaś z drugiej strony we współczesnej Polsce czują się trochę jak kosmici lub zabłąkane dusze czyją ciągłe zagrożenie ze strony tych dla których każda inność jest pretekstem do wykluczenia . Jak odnaleźć siebie wśród niejednoznacznych relacji, trudnych historii, przemilczeń i urywków wspomnień? Jak przeciąć wieloletni łańcuch lęków, wątpliwości i obaw o zachowanie własnego człowieczeństwa i godności ? Realizacja akustyczna Piotr Król muzyka Artur Giordano. Fotografia Patryk Pawluczuk za "Dziennika wschodni" 20.02.2017 wydanie internetowe

Monika Niedziałek "Dla sorki"
2025-08-05 21:33:44

Wspomnienie walki o zdrowie ulubionej przez uczniów nauczycielki, Beaty Nowak, która niestety odeszła, ale jej wspomnienie i charyzma żyją w pamięci dorosłych już wychowanków. W studiu psycholog i opowieść o pedagogach z powołania, którzy nawet wakacje poświęcają uczniom.

Wspomnienie walki o zdrowie ulubionej przez uczniów nauczycielki, Beaty Nowak, która niestety odeszła, ale jej wspomnienie i charyzma żyją w pamięci dorosłych już wychowanków. W studiu psycholog i opowieść o pedagogach z powołania, którzy nawet wakacje poświęcają uczniom.


Monika Malec "Łowcy gwiazd"
2025-08-04 21:30:00

W sierpniu nocą na niebie można obserwować spadające gwiazdy, czyli tak zwane Perseidy. Maksimum ich aktywności wypada w połowie miesiąca. To co dzieje się ponad naszymi głowami fascynuje ludzi od tysięcy lat. Astronomia pulsuje w żyłach pasjonata Józefa Barana, który założył w Urzędowie "Koło miłośników astronomii im. Jana Heweliusza". Imię patrona nie jest tu przypadkowe. W miasteczku bowiem mieszkają osoby powiązane ze słynnym naukowcem.

W sierpniu nocą na niebie można obserwować spadające gwiazdy, czyli tak zwane Perseidy. Maksimum ich aktywności wypada w połowie miesiąca. To co dzieje się ponad naszymi głowami fascynuje ludzi od tysięcy lat. Astronomia pulsuje w żyłach pasjonata Józefa Barana, który założył w Urzędowie "Koło miłośników astronomii im. Jana Heweliusza". Imię patrona nie jest tu przypadkowe. W miasteczku bowiem mieszkają osoby powiązane ze słynnym naukowcem.

Mariusz Kamiński "Bomba"
2025-08-03 11:00:00

W czasie II wojny, prawdopodobnie jesienią 1943 roku, w lesie w okolicach Janowa Lubelskiego, upadł niemiecki pocisk V2 lub V1 Prawdopodobnie, bo pojawiały się opinie, że miejsce to, czyli lej z wodą, to ślad po upadku meteorytu. Jednak wydarzenie to zapadło w pamięć, nielicznym jużnajstarszym mieszkańcom okolicznych wsi. Latem 2016 roku, grupa naukowców, pod kierunkiem Muzeum Regionalnego w Janowie Lubelskim, postanowiła przebadać ten teren. W audycji (z 2016 r.) głos zabierają:    - Barbara Nazarewicz- kierownik Muzeum Regionalnego w Janowie Lubelskim - dr Dominiki Szulc – historyk - dr Łukasz Chabudziński – z Wydziału Nauk o Ziemi z pracowni Geoinformacji UMCS  - Agnieszka Fac- archeolog z Muzeum Regionalnego w Janowie, która nadzorowała prace na uroczysku „Bomba” - Wiesław Oszust – który użyczył łodzi do poszukiwań śladów rakiety - Piotr Wic – uczestnik badań archeologicznych - Stanisław Malinowski, Stefan Pikula, Jan Rząd -mieszkańcy miejscowości Świnki - Stanisław Ładziak i Feliks Wereski - byli więźniowie obozu w Pustkowie położonym w pobliżu wyrzutni rakiet w Bliźnie, mieszkańcy Zdziłowic; - Edward Jarosz – żołnierz Narodowych Sił Zbrojnych, AK, ps. „Mały”, mieszkaniec Białej, brat Adama Jarosza komendanta Placówki, który zabrał części od rakiety V1, która upadła na Podlaskach - Zbigniew Michalczyk – z Gminnego Centrum Kultury i Promocji odział w Zdziłowicach, który pomógł w dotarciu do byłych więźniów obozu w Pustkowie

W czasie II wojny, prawdopodobnie jesienią 1943 roku, w lesie w okolicach Janowa Lubelskiego, upadł niemiecki pocisk V2 lub V1 Prawdopodobnie, bo pojawiały się opinie, że miejsce to, czyli lej z wodą, to ślad po upadku meteorytu. Jednak wydarzenie to zapadło w pamięć, nielicznym jużnajstarszym mieszkańcom okolicznych wsi. Latem 2016 roku, grupa naukowców, pod kierunkiem Muzeum Regionalnego w Janowie Lubelskim, postanowiła przebadać ten teren.

W audycji (z 2016 r.) głos zabierają:  

 - Barbara Nazarewicz- kierownik Muzeum Regionalnego w Janowie Lubelskim

- dr Dominiki Szulc – historyk

- dr Łukasz Chabudziński – z Wydziału Nauk o Ziemi z pracowni Geoinformacji UMCS

 - Agnieszka Fac- archeolog z Muzeum Regionalnego w Janowie, która nadzorowała prace na uroczysku „Bomba”

- Wiesław Oszust – który użyczył łodzi do poszukiwań śladów rakiety

- Piotr Wic – uczestnik badań archeologicznych

- Stanisław Malinowski, Stefan Pikula, Jan Rząd -mieszkańcy miejscowości Świnki

- Stanisław Ładziak i Feliks Wereski - byli więźniowie obozu w Pustkowie położonym w pobliżu wyrzutni rakiet w Bliźnie, mieszkańcy Zdziłowic;

- Edward Jarosz – żołnierz Narodowych Sił Zbrojnych, AK, ps. „Mały”, mieszkaniec Białej, brat Adama Jarosza komendanta Placówki, który zabrał części od rakiety V1, która upadła na Podlaskach

- Zbigniew Michalczyk – z Gminnego Centrum Kultury i Promocji odział w Zdziłowicach, który pomógł w dotarciu do byłych więźniów obozu w Pustkowie


Monika Malec "Panna z paryskiej pracowni"
2025-07-31 21:30:00

W Muzeum w Zamościu można zobaczyć obrazy namalowane przez Olgę Boznańską i jej uczennicę Zofię Kulaszyńską - Couret.  Nazwisko uczennicy i jej prace są dziś mało znane. Ale jej życie, jak i jej obrazy, wypełnione są kolorami, których u jej mistrzyni nie spotkamy. Fot. Wystawa w Muzeum Zamojskim "Zamojskie korzenie – paryska szkoła! Wystawa Zofii Kulaszyńskiej-Couret i Olgi Boznańskiej w Muzeum Zamojskim."

W Muzeum w Zamościu można zobaczyć obrazy namalowane przez Olgę Boznańską i jej uczennicę Zofię Kulaszyńską - Couret.  Nazwisko uczennicy i jej prace są dziś mało znane. Ale jej życie, jak i jej obrazy, wypełnione są kolorami, których u jej mistrzyni nie spotkamy.


Fot. Wystawa w Muzeum Zamojskim "Zamojskie korzenie – paryska szkoła! Wystawa Zofii Kulaszyńskiej-Couret i Olgi Boznańskiej w Muzeum Zamojskim."

agnieszka czyżewska jacquemet "jestem zewsząd"
2025-07-31 09:33:47

Niemcy Francja Włochy to oczywiste kierunki migracji ale sa tacy którzy chcą mieszkać w Chorwacji lub Rumunii . Dlaczego o tym opowie bohaterka audiodokumentu jestem zewsząd, która do Zagrzebia przyjechała z powodu pracy licencjackiej poświęconej  pewnemu jugosłowiańskiemu rzeźbiarzowi. I została w tym mieście, które leży gdzieś w połowie drogi miedzy Polską, a Grecją i nie tak znowu daleko od Francji.  Wielokulturowość wpisana jest w jego ulice iplace tak samo jak w życiorys Natalii, która dom utożsamia z bliskością i zaufaniem odmawiając mu wszelkich architektonicznych konotacji. Na zdjęciu autorka podkastu bohaterka trzymała stała po drugiej stronie obiektywu. realizacja akustyczna Jarosław Gołofit muzyka Artur Giordno

Niemcy Francja Włochy to oczywiste kierunki migracji ale sa tacy którzy chcą mieszkać w Chorwacji lub Rumunii . Dlaczego o tym opowie bohaterka audiodokumentu jestem zewsząd, która do Zagrzebia przyjechała z powodu pracy licencjackiej poświęconej  pewnemu jugosłowiańskiemu rzeźbiarzowi. I została w tym mieście, które leży gdzieś w połowie drogi miedzy Polską, a Grecją i nie tak znowu daleko od Francji.  Wielokulturowość wpisana jest w jego ulice iplace tak samo jak w życiorys Natalii, która dom utożsamia z bliskością i zaufaniem odmawiając mu wszelkich architektonicznych konotacji. Na zdjęciu autorka podkastu bohaterka trzymała stała po drugiej stronie obiektywu. realizacja akustyczna Jarosław Gołofit muzyka Artur Giordno

Katarzyna Michalak "Zobaczyć wschód słońca"
2025-07-28 21:30:00

Najpierw była wspólna pasja, potem miłość. Dorota i Wojtek Nowakowscy stanowią tandem doskonały w domu i na planie filmowym. Ona – jako operatorka obrazu – bierze udział w prestiżowych projektach telewizyjnych realizowanych na całym świecie. On – dowodzi rodzinną firmą producencką i…strzeże swojej żony. Oboje kochają życie: jego kolory i smaki. Fot. Katarzyna Ramlo

Najpierw była wspólna pasja, potem miłość. Dorota i Wojtek Nowakowscy stanowią tandem doskonały w domu i na planie filmowym.

Ona – jako operatorka obrazu – bierze udział w prestiżowych projektach telewizyjnych realizowanych na całym świecie. On – dowodzi rodzinną firmą producencką i…strzeże swojej żony. Oboje kochają życie: jego kolory i smaki.

Fot. Katarzyna Ramlo

Mariusz Kamiński "Opowieści z Bramy Grodzkiej. Część pierwsza."
2025-07-27 11:08:00

W Ośrodku Brama Grodzka Teatr NN od blisko 30 latrealizowany jest program Historia Mówiona. Polega on na rejestrowaniu, opracowywaniu oraz upowszechnianiu relacji mówionych dotyczących Lublina i Lubelszczyzny od dwudziestolecia międzywojennego do czasów współczesnych.  Pomysł zrodził się w głowie dyrektora Tomasza Pietrasiewicza w II połowie lat 90-tych, kiedy zainteresował się społecznością żydowską Lublina, którazniknęła z pejzażu miasta w czasie Holocaustu i po wojnie została wymazana z pamięci ludzi. Wizyta w Ośrodku, kobiety uratowanej przez polską rodzinę, potempo wojnie mieszkającej w Bramie Grodzkiej była inspiracją do utrwalania wspomnień mieszkańców miasta. O tamtych pionierskich czasach, kiedy nie było Internetu, z którego można było czerpać wiadomości, sprzęt nagrywający byłdrogi i słabej jakości, nie było źródeł pisanych, z których można było dowiedzieć się jak pracuje się nad relacjami osób nagrywanych w ramach programu historia mówiona, opowiadają byli i obecni pracownicy Ośrodka. Mówią o swojej pracy, ale też pasji, spotkaniach ze świadkami historii, z których wielu już dzisiaj nie żyje. Ale dzięki ich pracy głos i wspomnienia ocalały. To pierwsze część opowieści o HM dotycząca lat 1997 -2005.

W Ośrodku Brama Grodzka Teatr NN od blisko 30 latrealizowany jest program Historia Mówiona. Polega on na rejestrowaniu, opracowywaniu oraz upowszechnianiu relacji mówionych dotyczących Lublina i Lubelszczyzny od dwudziestolecia międzywojennego do czasów współczesnych.  Pomysł zrodził się w głowie dyrektora Tomasza Pietrasiewicza w II połowie lat 90-tych, kiedy zainteresował się społecznością żydowską Lublina, którazniknęła z pejzażu miasta w czasie Holocaustu i po wojnie została wymazana z pamięci ludzi. Wizyta w Ośrodku, kobiety uratowanej przez polską rodzinę, potempo wojnie mieszkającej w Bramie Grodzkiej była inspiracją do utrwalania wspomnień mieszkańców miasta. O tamtych pionierskich czasach, kiedy nie było Internetu, z którego można było czerpać wiadomości, sprzęt nagrywający byłdrogi i słabej jakości, nie było źródeł pisanych, z których można było dowiedzieć się jak pracuje się nad relacjami osób nagrywanych w ramach programu historia mówiona, opowiadają byli i obecni pracownicy Ośrodka. Mówią o swojej pracy, ale też pasji, spotkaniach ze świadkami historii, z których wielu już dzisiaj nie żyje. Ale dzięki ich pracy głos i wspomnienia ocalały. To pierwsze część opowieści o HM dotycząca lat 1997 -2005.

agnieszka czyżewska jacquemet "kośminek"
2025-07-23 09:04:00

Miejsce zbrodni i występku zamiast miasta ogrodu. Kośminek przez jednych zwany trójkątem bermudzkim przez innych dzielnicą cudów miał być wzorcową dzielnicą ogrodem, kolebką lubelskiej rewolucji przemysłowej w europejskim stylu. Miało być dobrze i pięknie, a wyszło jak zwykle. Odrapane kamieniczki, klocki domków jednorodzinnych, resztki po zakładach przemysłowych, w środku dzielnicy wielka płyta i deweloperski standard, który wciska się powoli od strony miasta. Lubelski Kośminek to opowieść o tej części świata, w której wszystko wychodzi trochę krzywo ,trochę na opak a jednak jest w tym i urok i miejska legenda, która wkrada się tam gdzie dostępu nie maja urbaniści.

Miejsce zbrodni i występku zamiast miasta ogrodu. Kośminek przez jednych zwany trójkątem bermudzkim przez innych dzielnicą cudów miał być wzorcową dzielnicą ogrodem, kolebką lubelskiej rewolucji przemysłowej w europejskim stylu. Miało być dobrze i pięknie, a wyszło jak zwykle. Odrapane kamieniczki, klocki domków jednorodzinnych, resztki po zakładach przemysłowych, w środku dzielnicy wielka płyta i deweloperski standard, który wciska się powoli od strony miasta. Lubelski Kośminek to opowieść o tej części świata, w której wszystko wychodzi trochę krzywo ,trochę na opak a jednak jest w tym i urok i miejska legenda, która wkrada się tam gdzie dostępu nie maja urbaniści.

Informacja dotycząca prawa autorskich: Wszelka prezentowana tu zawartość podkastu jest własnością jego autora

Wyszukiwanie

Kategorie