naTemat.pl

Zapraszamy do odsłuchu naszych programów:
- ALLEGRO MA NON TROPPO, CZYLI GODZINA Z JACKIEM
- poliTyka
-Rozmowa naTemat
-Szczerze do bólu
-naŚlepo
-Wywiadówka


Odcinki od najnowszych:

Czy metamorfozy wnętrz wyglądają tak, jak w telewizji? Zapytajmy projektantkę Agnieszkę Balicką
2022-03-14 11:07:59

Rozmowa jest elementem cyklu "Zbieracze inspiracji", tworzonego we współpracy z firmą Samsung, a poświęconego wyjątkowym postaciom z najrozmaitszych branż. Tym, co łączy owe osoby, jest potrzeba archiwizowania (podkreślmy: wygodnego i bezpiecznego) cennych danych.  Co tak naprawdę oznaczają pojęcia "wnętrze z duszą" oraz "mieszkanie z charakterem"? To jedne z wielu rzeczy, o których opowie nam dziś Agnieszka Balicka, projektantka wnętrz oraz osoba stojąca za instagramowym profilem Balicka Design.  Jak się okazuje, mamy tutaj do czynienia z profesją, o której wiemy… wszystko i nic. Większość z nas skupia się jedynie efekcie finalnym – czyli metamorfozie, jaką przeszło dane wnętrze – nie mając świadomości, iż praca projektanta (dodajmy: bardzo często mylonego z dekoratorem) zaczyna się dużo, dużo wcześniej.  Porozmawiamy o zawodzie, w którym niezbędna jest nie tylko ponadprzeciętna wrażliwość artystyczna. Dobry architekt wnętrz musi być również psychologiem, a także osobą zdolną poskromić zaawansowane oprogramowanie, dzięki któremu wizje – będące efektem nierzadko trudnych rozmów z klientem – stają się rzeczywistością.  Agnieszka Balicka opowie nam również o tym, czy podczas projektowania wnętrz powinniśmy trzymać się zasady "im więcej, tym lepiej", w jaki sposób osiągnąć idealny kompromis pomiędzy dizajnem a funkcjonalnością oraz o tym, w jaki sposób szukać inspiracji, dzięki którym nasz dom, mieszkanie (bądź wnętrze komercyjne) zyska niepowtarzalny sznyt.  Czy kobiety – czyli reprezentantki płci bardziej wrażliwej na kolor – mają w owym fachu łatwiej? W jaki sposób dbać o (bez)cenne dane? No i wreszcie: czy projektantka, odwiedzając nowe miejsce w czasie prywatnym, przygląda się uważnie każdemu elementowi wnętrza? Oto zaledwie część pytań, na które odpowiedzi znajdziesz w naszej rozmowie.  Rozmowa jest elementem cyklu "Zbieracze inspiracji", tworzonego we współpracy z firmą Samsung, a poświęconego wyjątkowym postaciom z najrozmaitszych branż. Tym, co łączy owe osoby, jest potrzeba archiwizowania (podkreślmy: wygodnego i bezpiecznego) cennych danych.

Rozmowa jest elementem cyklu "Zbieracze inspiracji", tworzonego we współpracy z firmą Samsung, a poświęconego wyjątkowym postaciom z najrozmaitszych branż. Tym, co łączy owe osoby, jest potrzeba archiwizowania (podkreślmy: wygodnego i bezpiecznego) cennych danych.  Co tak naprawdę oznaczają pojęcia "wnętrze z duszą" oraz "mieszkanie z charakterem"? To jedne z wielu rzeczy, o których opowie nam dziś Agnieszka Balicka, projektantka wnętrz oraz osoba stojąca za instagramowym profilem Balicka Design.  Jak się okazuje, mamy tutaj do czynienia z profesją, o której wiemy… wszystko i nic. Większość z nas skupia się jedynie efekcie finalnym – czyli metamorfozie, jaką przeszło dane wnętrze – nie mając świadomości, iż praca projektanta (dodajmy: bardzo często mylonego z dekoratorem) zaczyna się dużo, dużo wcześniej.  Porozmawiamy o zawodzie, w którym niezbędna jest nie tylko ponadprzeciętna wrażliwość artystyczna. Dobry architekt wnętrz musi być również psychologiem, a także osobą zdolną poskromić zaawansowane oprogramowanie, dzięki któremu wizje – będące efektem nierzadko trudnych rozmów z klientem – stają się rzeczywistością.  Agnieszka Balicka opowie nam również o tym, czy podczas projektowania wnętrz powinniśmy trzymać się zasady "im więcej, tym lepiej", w jaki sposób osiągnąć idealny kompromis pomiędzy dizajnem a funkcjonalnością oraz o tym, w jaki sposób szukać inspiracji, dzięki którym nasz dom, mieszkanie (bądź wnętrze komercyjne) zyska niepowtarzalny sznyt.  Czy kobiety – czyli reprezentantki płci bardziej wrażliwej na kolor – mają w owym fachu łatwiej? W jaki sposób dbać o (bez)cenne dane? No i wreszcie: czy projektantka, odwiedzając nowe miejsce w czasie prywatnym, przygląda się uważnie każdemu elementowi wnętrza? Oto zaledwie część pytań, na które odpowiedzi znajdziesz w naszej rozmowie.  Rozmowa jest elementem cyklu "Zbieracze inspiracji", tworzonego we współpracy z firmą Samsung, a poświęconego wyjątkowym postaciom z najrozmaitszych branż. Tym, co łączy owe osoby, jest potrzeba archiwizowania (podkreślmy: wygodnego i bezpiecznego) cennych danych.

GODZINA Z JACKIEM #53 | Putin użyje broni jądrowej? Gen. Bieniek: "Jego otoczenie na to nie pozwoli"
2022-03-12 17:00:00

Gościem kolejnego odcinka podcastu "Allegro ma non troppo, czyli godzina z Jackiem" był generał Mieczysław Bieniek. W rozmowie z Jackiem Pałasińskim były zastępca dowódcy NATO ds. transformacji mówił m.in. o tym, kto wygrywa wojnę w Ukrainie, dlaczego rosyjskie wojska są "w marnej kondycji", a także z jakiego powodu Putin nie użyje broni jądrowej.  Ukraina odpiera ataki wojsk Władimira Putina już od ponad dwóch tygodni. Agresorzy bombardują nie tylko strategiczną infrastrukturę wojskową, ale też infrastrukturę cywilną, w tym budynki mieszkalne. Wojna przynosi wiele strat zarówno dla armii rosyjskiej, jak i ukraińskiej. Giną wojskowi i cywile, a bilans ofiar rośnie z dnia na dzień.   Generał Mieczysław Bieniek, były zastępca dowódcy NATO do spraw transformacji, a także autor wielu prac z zakresu wojskowości, w rozmowie z Jackiem Pałasińskim ocenił sposób prowadzenia walk za naszą wschodnią granicą. Kto wygrywa tę wojnę? Ile naprawdę warta jest armia rosyjska?   – Tej wojny Rosja na pewno nie wygrywa, a Ukraina na pewno nie przegrywa. (...) Moja opinia jest taka, że siły lądowe Federacji Rosyjskiej, które liczą 280 tysięcy osób, są w marnej kondycji, a spowodowane jest to różnymi czynnikami, przede wszystkim czynnikiem korupcji i wszechobecnej propagandy sukcesu – ocenił w nowym odcinku podcastu "Allegro ma non troppo" gen. Mieczysław Bieniek.  Generał jasno wskazał, że metody prowadzenia walk przez Rosjan są brutalne, wręcz zbrodnicze, za które będzie musiała zostać poniesiona odpowiedzialność.   – To są metody niezgodne z prawem prowadzenia wojny, to są metody wręcz zbrodnicze. Ostrzelanie osiedli mieszkaniowych, szpitali, przedszkoli, używanie artylerii do zniszczenia obiektów cywilnych, co powoduje śmierć ludzi i olbrzymie cierpienia. To jest po prostu zbrodnia wojenna i ona mam nadzieję, że będzie osądzona – podkreślił.  W rozmowie z Jackiem Pałasińskim gen. Bieniek wskazał też na wyjątkową słabość rosyjskiej armii, podkreślając, że "jej logistyka totalnie zawiodła".   – Okazuje się tak naprawdę, że król jest nagi, bo taktyka, którą Federacja Rosyjska prowadzi, wykazuje braki przede wszystkim w systemach dowodzenia, współdziałania, łączności i logistyce – ocenił.  Rosjanie nie docenili czterech czynników: przestrzeni, bo Ukraina jest olbrzymim krajem, czasu, sił, bo te siły, które zaangażowali, nie były wystarczające i przede wszystkim czynnika moralnego, który płynie z samej góry, od samego prezydenta Wołodymyra Zełenskiego i jego doskonale zorganizowanego sztabu generalnego - zaznaczył generał.  Były zastępca dowódcy NATO ds. transformacji ocenił również, czy Rosjanie mają szanse na przejęcie Kijowa. Przypomnijmy, że stolica Ukrainy wciąż jest niezdobyta. W podcaście generał wyjaśnił, dlaczego jego zdaniem Rosjanie nie posuną się do masowych bombardowań i ostrzeliwań artyleryjskich tego miasta. Podczas rozmowy nie zabrakło też wątku użycia broni jądrowej.  – Być może nie powinienem tego mówić, ale jednak przypomnę tylko, aby pamiętać, że nieprzewidywalność i rozchwianie emocjonalne Putina jest tak olbrzymie, że mógłby się on w akcie jakiejś rozpaczy posunąć do czegoś takiego, co ma zapisane w doktrynie obronnej Federacji Rosyjskiej przyjętej w 2014 roku. A więc, że w przypadku zagrożenia żywotnych interesów Rosji, oni mają prawo do użycia broni jądrowej. Eskalacja tego konfliktu mogłaby spowodować, że te uderzenia zostałyby wykonane – powiedział gen. Bieniek.

Gościem kolejnego odcinka podcastu "Allegro ma non troppo, czyli godzina z Jackiem" był generał Mieczysław Bieniek. W rozmowie z Jackiem Pałasińskim były zastępca dowódcy NATO ds. transformacji mówił m.in. o tym, kto wygrywa wojnę w Ukrainie, dlaczego rosyjskie wojska są "w marnej kondycji", a także z jakiego powodu Putin nie użyje broni jądrowej.  Ukraina odpiera ataki wojsk Władimira Putina już od ponad dwóch tygodni. Agresorzy bombardują nie tylko strategiczną infrastrukturę wojskową, ale też infrastrukturę cywilną, w tym budynki mieszkalne. Wojna przynosi wiele strat zarówno dla armii rosyjskiej, jak i ukraińskiej. Giną wojskowi i cywile, a bilans ofiar rośnie z dnia na dzień.   Generał Mieczysław Bieniek, były zastępca dowódcy NATO do spraw transformacji, a także autor wielu prac z zakresu wojskowości, w rozmowie z Jackiem Pałasińskim ocenił sposób prowadzenia walk za naszą wschodnią granicą. Kto wygrywa tę wojnę? Ile naprawdę warta jest armia rosyjska?   – Tej wojny Rosja na pewno nie wygrywa, a Ukraina na pewno nie przegrywa. (...) Moja opinia jest taka, że siły lądowe Federacji Rosyjskiej, które liczą 280 tysięcy osób, są w marnej kondycji, a spowodowane jest to różnymi czynnikami, przede wszystkim czynnikiem korupcji i wszechobecnej propagandy sukcesu – ocenił w nowym odcinku podcastu "Allegro ma non troppo" gen. Mieczysław Bieniek.  Generał jasno wskazał, że metody prowadzenia walk przez Rosjan są brutalne, wręcz zbrodnicze, za które będzie musiała zostać poniesiona odpowiedzialność.   – To są metody niezgodne z prawem prowadzenia wojny, to są metody wręcz zbrodnicze. Ostrzelanie osiedli mieszkaniowych, szpitali, przedszkoli, używanie artylerii do zniszczenia obiektów cywilnych, co powoduje śmierć ludzi i olbrzymie cierpienia. To jest po prostu zbrodnia wojenna i ona mam nadzieję, że będzie osądzona – podkreślił.  W rozmowie z Jackiem Pałasińskim gen. Bieniek wskazał też na wyjątkową słabość rosyjskiej armii, podkreślając, że "jej logistyka totalnie zawiodła".   – Okazuje się tak naprawdę, że król jest nagi, bo taktyka, którą Federacja Rosyjska prowadzi, wykazuje braki przede wszystkim w systemach dowodzenia, współdziałania, łączności i logistyce – ocenił.  Rosjanie nie docenili czterech czynników: przestrzeni, bo Ukraina jest olbrzymim krajem, czasu, sił, bo te siły, które zaangażowali, nie były wystarczające i przede wszystkim czynnika moralnego, który płynie z samej góry, od samego prezydenta Wołodymyra Zełenskiego i jego doskonale zorganizowanego sztabu generalnego - zaznaczył generał.  Były zastępca dowódcy NATO ds. transformacji ocenił również, czy Rosjanie mają szanse na przejęcie Kijowa. Przypomnijmy, że stolica Ukrainy wciąż jest niezdobyta. W podcaście generał wyjaśnił, dlaczego jego zdaniem Rosjanie nie posuną się do masowych bombardowań i ostrzeliwań artyleryjskich tego miasta. Podczas rozmowy nie zabrakło też wątku użycia broni jądrowej.  – Być może nie powinienem tego mówić, ale jednak przypomnę tylko, aby pamiętać, że nieprzewidywalność i rozchwianie emocjonalne Putina jest tak olbrzymie, że mógłby się on w akcie jakiejś rozpaczy posunąć do czegoś takiego, co ma zapisane w doktrynie obronnej Federacji Rosyjskiej przyjętej w 2014 roku. A więc, że w przypadku zagrożenia żywotnych interesów Rosji, oni mają prawo do użycia broni jądrowej. Eskalacja tego konfliktu mogłaby spowodować, że te uderzenia zostałyby wykonane – powiedział gen. Bieniek.

ZDROWIE BEZ CENZURY #23 | Uchodźcy chorzy na raka nie zabierają miejsca naszym chorym. Nie wierzcie w fake newsy
2022-03-12 10:00:00

Jako pracownik szpitala onkologicznego, a także działając w Fundacji OnkoCafe widzę na naszych szpitalnych oddziałach pierwszych pacjentów z Ukrainy. Wielu z nich trafia w dramatycznym stanie. Dramatycznym fizycznie ale i emocjonalnie – mówi w podcaście Zdrowie bez cenzury Adrianna Sobol, psychoonkolożka.  Do Polski trafiło już ponad 1,5 mln uchodźców z Ukrainy, którzy uciekają przed wojną. Wśród nich są zarówno dzieci jak i dorośli chorzy na raka.  – W onkologii ma znaczenie rytmiczność, ciągłość leczenia, dodatkowo mówimy tu o walce o życie. Dlatego każde przesunięcie terminu, szukanie placówki, miejsca jest nie lada wyzwaniem. Pacjenckie organizacje onkologiczne działają teraz bardzo prężnie. Wspierają się, wymieniają informacjami i w ten sposób bardzo skutecznie są w stanie pomagać uchodźcom chorym na nowotwory. Dodatkowo pomagają też polscy pacjenci onkologiczni, którzy są czujni, wspierający uchodźców – mówi psychoonkolożka.  Jak opowiada, ostatnio na oddziale pojawiła się np. pacjentka, dla której leczenie onkologiczne było ratowaniem życia. Jej uratowanie było możliwe właśnie dzięki zaangażowanie i współpracy organizacji pacjenckich i pacjentów chorych onkologicznie. Kobieta nie miała dokumentów, leków, ubrań - nie miała niczego.  – Oczywiście nikt nie był przygotowany na tą sytuację, którą teraz mamy. Za tym wszystkim stoi dużo lęków i emocji. Po pierwsze są to lęki i strachy samych uchodźców ale to są też lęki polskich pacjentów onkologicznych. Boją się, że dla nich zabraknie miejsca, że ich diagnostyka się przedłuży, bo przecież mamy niedobór personelu medycznego – zauważa nasza rozmówczyni.   Dodaje, że jest bardzo dużo lęków, a bardzo mało komunikacji w tym obszarze i realnych systemowych rozwiązań. Choć to oczywiście się zmienia, bo choćby NFZ komunikował, że została uruchomiona infolinia dedykowana uchodźcom, która ma wspomóc tych, którzy potrzebują leczenia.  Niedawno pojawiły się fake newsy o tym, że przetransportowane z Ukrainy dzieci chore na raka zajmują miejsca polskim dzieciom chorym na raka, że te są wypisywane z oddziałów. Oczywiście to nie jest prawda.  Adrianna Sobol mówi wprost, że powinniśmy opanować nasze emocje. Dzięki dobrym intencjom i odpowiedniej organizacji, to wsparcie znajdzie się dla wszystkich. – Nie ulegajmy fake newsom, nakręcaniu się w tych emocjach i strachach. Oczywiście jako psychoonkolog zdaje sobie sprawę, że te emocje są.   Jej zdaniem kryzys otworzył system opieki onkologicznej na lepsze porozumiewanie się i zarządzanie.   – W tym wszystkim jest ogromne poświęcenie lekarzy, którzy zostają po godzinach i nie pytają nikogo, czy coś z tego będą mieli. Zwyczajnie są, żeby przyjąć tych pacjentów, żeby im pomóc. Wiem, że ta pomoc dla chorych uchodźców nie będzie udzielana kosztem naszych polskich pacjentów – mówi Adrianna Sobol.  Jej zdaniem terapie, które się toczą, będą zachowane, a nowi pacjenci też mają swoje miejsce. –Myśle, że poradzimy sobie z tą sytuacją.

Jako pracownik szpitala onkologicznego, a także działając w Fundacji OnkoCafe widzę na naszych szpitalnych oddziałach pierwszych pacjentów z Ukrainy. Wielu z nich trafia w dramatycznym stanie. Dramatycznym fizycznie ale i emocjonalnie – mówi w podcaście Zdrowie bez cenzury Adrianna Sobol, psychoonkolożka.  Do Polski trafiło już ponad 1,5 mln uchodźców z Ukrainy, którzy uciekają przed wojną. Wśród nich są zarówno dzieci jak i dorośli chorzy na raka.  – W onkologii ma znaczenie rytmiczność, ciągłość leczenia, dodatkowo mówimy tu o walce o życie. Dlatego każde przesunięcie terminu, szukanie placówki, miejsca jest nie lada wyzwaniem. Pacjenckie organizacje onkologiczne działają teraz bardzo prężnie. Wspierają się, wymieniają informacjami i w ten sposób bardzo skutecznie są w stanie pomagać uchodźcom chorym na nowotwory. Dodatkowo pomagają też polscy pacjenci onkologiczni, którzy są czujni, wspierający uchodźców – mówi psychoonkolożka.  Jak opowiada, ostatnio na oddziale pojawiła się np. pacjentka, dla której leczenie onkologiczne było ratowaniem życia. Jej uratowanie było możliwe właśnie dzięki zaangażowanie i współpracy organizacji pacjenckich i pacjentów chorych onkologicznie. Kobieta nie miała dokumentów, leków, ubrań - nie miała niczego.  – Oczywiście nikt nie był przygotowany na tą sytuację, którą teraz mamy. Za tym wszystkim stoi dużo lęków i emocji. Po pierwsze są to lęki i strachy samych uchodźców ale to są też lęki polskich pacjentów onkologicznych. Boją się, że dla nich zabraknie miejsca, że ich diagnostyka się przedłuży, bo przecież mamy niedobór personelu medycznego – zauważa nasza rozmówczyni.   Dodaje, że jest bardzo dużo lęków, a bardzo mało komunikacji w tym obszarze i realnych systemowych rozwiązań. Choć to oczywiście się zmienia, bo choćby NFZ komunikował, że została uruchomiona infolinia dedykowana uchodźcom, która ma wspomóc tych, którzy potrzebują leczenia.  Niedawno pojawiły się fake newsy o tym, że przetransportowane z Ukrainy dzieci chore na raka zajmują miejsca polskim dzieciom chorym na raka, że te są wypisywane z oddziałów. Oczywiście to nie jest prawda.  Adrianna Sobol mówi wprost, że powinniśmy opanować nasze emocje. Dzięki dobrym intencjom i odpowiedniej organizacji, to wsparcie znajdzie się dla wszystkich. – Nie ulegajmy fake newsom, nakręcaniu się w tych emocjach i strachach. Oczywiście jako psychoonkolog zdaje sobie sprawę, że te emocje są.   Jej zdaniem kryzys otworzył system opieki onkologicznej na lepsze porozumiewanie się i zarządzanie.   – W tym wszystkim jest ogromne poświęcenie lekarzy, którzy zostają po godzinach i nie pytają nikogo, czy coś z tego będą mieli. Zwyczajnie są, żeby przyjąć tych pacjentów, żeby im pomóc. Wiem, że ta pomoc dla chorych uchodźców nie będzie udzielana kosztem naszych polskich pacjentów – mówi Adrianna Sobol.  Jej zdaniem terapie, które się toczą, będą zachowane, a nowi pacjenci też mają swoje miejsce. –Myśle, że poradzimy sobie z tą sytuacją.

CO MY TU MAMY | Endometrioza - jak diagnozować i leczyć?
2022-03-10 13:18:32

Gościem podcastu jest Dr n. med. Joanna Jacko ze Szpitala Medicover. Specjalistka z zakresu ginekologii i położnictwa oraz ginekologii onkologicznej. Specjalizuje się w leczeniu operacyjnym endometriozy głębokiej, diagnostyce ultrasonograficznej endometriozy.

Gościem podcastu jest Dr n. med. Joanna Jacko ze Szpitala Medicover. Specjalistka z zakresu ginekologii i położnictwa oraz ginekologii onkologicznej. Specjalizuje się w leczeniu operacyjnym endometriozy głębokiej, diagnostyce ultrasonograficznej endometriozy.

Hallo Haller #27 | "Rączka rączkę myje". Jak wspierać kobiety na rynku pracy? Karolina Cwalina-Stępniak
2022-03-09 18:18:09

– Ten świat wygląda tak, że rączka rączkę myje – powiedziała Karolina Cwalina-Stępniak. Kolejną inspirującą kobietą, która gościła w podcaście "Hallo Haller", była współzałożycielka projektu Her Impact, który pomaga kobietom w procesach rekrutacyjnych prowadzonych przez polskie firmy.  – Chcieliśmy zająć się dziewczynami, które startują, nie mają doświadczenia, które będą wzrastały. Te dziewczyny też mają prawo do dobrego startu i nabierania kontaktów – powiedziała rozmówczyni Doroty Haller Karolina Cwalina-Stępniak.  Nowe odcinki rozmów z inspirującymi kobietami ukazują się w każdą środę o 20.00 na stronie głównej naTemat.pl, naszym kanale YouTube i Spotify.

– Ten świat wygląda tak, że rączka rączkę myje – powiedziała Karolina Cwalina-Stępniak. Kolejną inspirującą kobietą, która gościła w podcaście "Hallo Haller", była współzałożycielka projektu Her Impact, który pomaga kobietom w procesach rekrutacyjnych prowadzonych przez polskie firmy.  – Chcieliśmy zająć się dziewczynami, które startują, nie mają doświadczenia, które będą wzrastały. Te dziewczyny też mają prawo do dobrego startu i nabierania kontaktów – powiedziała rozmówczyni Doroty Haller Karolina Cwalina-Stępniak.  Nowe odcinki rozmów z inspirującymi kobietami ukazują się w każdą środę o 20.00 na stronie głównej naTemat.pl, naszym kanale YouTube i Spotify.

"Seks bez cycków, czyli seks dobrze zaprojektowany" - rozmowa z seksuolożką dr Moniką Łukasiewicz
2022-03-08 15:31:18

"Seks bez cycków, czyli seks dobrze zaprojektowany" to książka dla kobiet i ich partnerów, którzy chcą zmienić, poprawić, a może po prostu mieć udane życie seksualne. Dobrze zaprojektowany poradnik łamiący tabu, vademecum oraz czuły terapeuta, który będzie wsparciem dla wszystkich, również tych, którzy zmierzyli się z rakiem piersi.   Książkę można kupić tu: https://bit.ly/3HSbHla

"Seks bez cycków, czyli seks dobrze zaprojektowany" to książka dla kobiet i ich partnerów, którzy chcą zmienić, poprawić, a może po prostu mieć udane życie seksualne. Dobrze zaprojektowany poradnik łamiący tabu, vademecum oraz czuły terapeuta, który będzie wsparciem dla wszystkich, również tych, którzy zmierzyli się z rakiem piersi.   Książkę można kupić tu: https://bit.ly/3HSbHla

poliTYka #71 | "Nie będzie jedności w niszczeniu państwa". Mec. Wawrykiewicz o antyeuropejskich ruchach PiS
2022-03-07 15:50:41

Mecenas Michał Wawrykiewicz uważa, że wojna Rosji przeciw Ukrainie nie jest powodem, by w imię jedności pozwalać władzy niszczyć praworządność w Polsce. Jak mówi adwokat, rząd wykonał ostatnio kilka ruchów, które stoją w sprzeczności z prawem europejskim.  Mec. Wawrykiewicz ocenił także, że rządzący nie przygotowali Polski na przybycie uchodźczyń i uchodźców z Ukrainy – zarówno pod względem najbardziej podstawowej pomocy (którą wzięli na siebie zwykli ludzie), a także prawnie. O tym, że Władimir Putin zaatakuje Ukrainę wywiad USA ostrzegał od miesięcy, więc był czas na to, by się przygotować.

Mecenas Michał Wawrykiewicz uważa, że wojna Rosji przeciw Ukrainie nie jest powodem, by w imię jedności pozwalać władzy niszczyć praworządność w Polsce. Jak mówi adwokat, rząd wykonał ostatnio kilka ruchów, które stoją w sprzeczności z prawem europejskim.  Mec. Wawrykiewicz ocenił także, że rządzący nie przygotowali Polski na przybycie uchodźczyń i uchodźców z Ukrainy – zarówno pod względem najbardziej podstawowej pomocy (którą wzięli na siebie zwykli ludzie), a także prawnie. O tym, że Władimir Putin zaatakuje Ukrainę wywiad USA ostrzegał od miesięcy, więc był czas na to, by się przygotować.

GODZINA Z JACKIEM #52 | Co zwykli Rosjanie myślą nt. sytuacji w Ukrainie? Maria Charmast o propagandzie
2022-03-06 10:00:00

Gościem najnowszego odcinka podcastu Jacka Pałasińskiego "Allegro ma non troppo" była Maria Charmast - pochodząca z Rosji socjolożka, która pracuje w Stowarzyszeniu "Za Wolną Rosję". Rozmowa dotyczyła głównie wojny w Ukrainie oraz stosunku do niej zwykłych rosyjskich obywateli oraz tego, jak duży wpływ na ludzi ma propaganda Putina.

Gościem najnowszego odcinka podcastu Jacka Pałasińskiego "Allegro ma non troppo" była Maria Charmast - pochodząca z Rosji socjolożka, która pracuje w Stowarzyszeniu "Za Wolną Rosję". Rozmowa dotyczyła głównie wojny w Ukrainie oraz stosunku do niej zwykłych rosyjskich obywateli oraz tego, jak duży wpływ na ludzi ma propaganda Putina.

ZDROWIE BEZ CENZURY #22 | To tragedia, że noworodki trzeba znieść do schronów. Tam bomby spadają na szpitale
2022-03-05 08:00:00

Sytuacja jest tragiczna. Myśleliśmy, że moje pokolenie, pokolenie moich dzieci i wnuków nie doświadczy już wojny. Nie doświadczy tego, co nasi rodzice czy dziadkowie. Niewiarygodne, że to mogło się zdarzyć. Widzimy szkielety zbombardowanych domów, szpitale, które zostały ostrzelane. Cierpią oczywiście wszyscy ale my neonatolodzy najbardziej myślimy o noworodkach – mówi w podcaście Zdrowie bez cenzury prof. Maria Katarzyna Borszewska-Kornacka. Jeśli chcesz wiedzieć więcej o sytuacji wcześniaków w Ukrainie i o tym jak można im pomóc, zapraszam do obejrzenia podcastu Zdrowie bez cenzury. Gościem tego odcinka jest Prof. Maria Katarzyna Borszewska-Kornacka. Prowadzi Anna Kaczmarek.

Sytuacja jest tragiczna. Myśleliśmy, że moje pokolenie, pokolenie moich dzieci i wnuków nie doświadczy już wojny. Nie doświadczy tego, co nasi rodzice czy dziadkowie. Niewiarygodne, że to mogło się zdarzyć. Widzimy szkielety zbombardowanych domów, szpitale, które zostały ostrzelane. Cierpią oczywiście wszyscy ale my neonatolodzy najbardziej myślimy o noworodkach – mówi w podcaście Zdrowie bez cenzury prof. Maria Katarzyna Borszewska-Kornacka.

Jeśli chcesz wiedzieć więcej o sytuacji wcześniaków w Ukrainie i o tym jak można im pomóc, zapraszam do obejrzenia podcastu Zdrowie bez cenzury. Gościem tego odcinka jest Prof. Maria Katarzyna Borszewska-Kornacka. Prowadzi Anna Kaczmarek.

Jak rozmawiać z dzieckiem o różnorodności? Psycholożka zdradza sposób na naukę akceptacji
2022-03-04 12:19:57

Jak rozmawiać z dziećmi o różnorodności, uczyć tolerancji i otwartości na świat? Jaką rolę w procesie edukacji może odegrać zabawa? Jak przez zabawę poruszać ważne tematy? O to zapytaliśmy Olę Iwacz z bloga Mamologia, która jest ekspertką kampanii LEGO Friends "Lepiej Razem".  - Mamo, dlaczego ten pan ma inny kolor skóry? Tato, dlaczego ta pani siedzi na wózku, choć nie jest dzieckiem? - pytania dzieci potrafią nie raz wprawić nas w zakłopotanie. Jak się wtedy zachować?  Najczęściej chcemy, by świat naszego dziecka był bajkowy, unikamy poruszania trudnych tematów, chcemy chronić je przed wszelkimi przykrościami. Jednak życie nie zawsze jest różowe. Kiedy i jak rozmawiać z dzieckiem o niepełnosprawności? Jak przez zabawę uczyć dziecko tolerancji?   Psycholożka podkreśla, byśmy uczyli dzieci otwartości na różnorodność, pokazywali, że ludzi tak samo wiele łączy, jak i różni. Różnimy się przecież wyglądem, umiejętnościami, stanem zdrowia, tym, co lubimy robić. Mimo tych różnic możemy być sobie bliscy.   Ważną rolę w edukacji przez zabawę odgrywają oczywiście zabawki. Te współczesne odbiegają wyglądem od tych sprzed lat. Mamy np. minifigurki LEGO Friends prezentujące osoby z niepełnosprawnościami, przedstawiające osoby w różnym wieku, różnych płci i ras. To wspaniała zmiana. Tego typu zabawki mogą być dla nas wstępem do rozmowy z dzieckiem na ważne tematy, jak akceptacja czy otwartość.   Podcast powstał we współpracy z LEGO

Jak rozmawiać z dziećmi o różnorodności, uczyć tolerancji i otwartości na świat? Jaką rolę w procesie edukacji może odegrać zabawa? Jak przez zabawę poruszać ważne tematy? O to zapytaliśmy Olę Iwacz z bloga Mamologia, która jest ekspertką kampanii LEGO Friends "Lepiej Razem".  - Mamo, dlaczego ten pan ma inny kolor skóry? Tato, dlaczego ta pani siedzi na wózku, choć nie jest dzieckiem? - pytania dzieci potrafią nie raz wprawić nas w zakłopotanie. Jak się wtedy zachować?  Najczęściej chcemy, by świat naszego dziecka był bajkowy, unikamy poruszania trudnych tematów, chcemy chronić je przed wszelkimi przykrościami. Jednak życie nie zawsze jest różowe. Kiedy i jak rozmawiać z dzieckiem o niepełnosprawności? Jak przez zabawę uczyć dziecko tolerancji?   Psycholożka podkreśla, byśmy uczyli dzieci otwartości na różnorodność, pokazywali, że ludzi tak samo wiele łączy, jak i różni. Różnimy się przecież wyglądem, umiejętnościami, stanem zdrowia, tym, co lubimy robić. Mimo tych różnic możemy być sobie bliscy.   Ważną rolę w edukacji przez zabawę odgrywają oczywiście zabawki. Te współczesne odbiegają wyglądem od tych sprzed lat. Mamy np. minifigurki LEGO Friends prezentujące osoby z niepełnosprawnościami, przedstawiające osoby w różnym wieku, różnych płci i ras. To wspaniała zmiana. Tego typu zabawki mogą być dla nas wstępem do rozmowy z dzieckiem na ważne tematy, jak akceptacja czy otwartość.  

Podcast powstał we współpracy z LEGO

Informacja dotycząca prawa autorskich: Wszelka prezentowana tu zawartość podkastu jest własnością jego autora

Wyszukiwanie

Kategorie