Radio Wnet

Bądź na bieżąco z treściami publikowanymi na portalu wnet.fm. Nie przegap najbardziej aktualnych wywiadów z ludźmi kultury, politykami, ekspertami od geopolityki i spraw międzynarodowych. To tutaj możesz odsłuchać rozmów z takich audycji jak Poranek Wnet, Popołudnie Wnet czy Kurier w Samo Południe.

Zachęcamy też do słuchania Radia Wnet na żywo!

Słuchasz? Oglądasz? Wspieraj!
zrzutka.pl/wnet

Wszystkie programy przygotowywane są przez nasz zespół dziennikarzy.

Kategorie:
Polityka Wiadomości

Odcinki od najnowszych:

Waldemar Buda: "Robimy, nie gadamy"? Chyba "kłamiemy, nie robimy"
2025-10-20 09:28:06

Europoseł Prawa i Sprawiedliwości Waldemar Buda naprostowuje hasło Platformy Obywatelskiej "robimy, nie gadamy". Polityk uważa, że to, czym realnie zajmuje się PO, to okłamywanie wyborców.

Europoseł Prawa i Sprawiedliwości Waldemar Buda naprostowuje hasło Platformy Obywatelskiej "robimy, nie gadamy". Polityk uważa, że to, czym realnie zajmuje się PO, to okłamywanie wyborców.

Włącz myślenie” – poseł Zieliński o walce z dezinformacją w sieci i mediach
2025-10-20 09:10:27

W Poranku Radia Wnet poseł PiS Tomasz Zieliński, członek sejmowej Komisji Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Środków Przekazu, odniósł się do wyników analiz dotyczących ostatniej kampanii prezydenckiej. Jak mówił, zarówno raport Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, jak i opracowanie Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie, wskazują na poważne uchybienia i brak równowagi w przekazie medialnym. Raport KRRiT obnażył prawdę – od stycznia do czerwca w głównym wydaniu wiadomości nie było ani jednej pozytywnej informacji o Karolu Nawrockim. To już nie jest informacja, tylko dezinformacja – zaznaczył. Konferencja o informacji i dezinformacji Poseł mówił też o rozpoczynającej się w poniedziałek w Tomaszowie Lubelskim konferencji „Między informacją a dezinformacją”. W natłoku informacji chcemy pokazać głos niezależnych dziennikarzy, działaczy społecznych, ludzi, którzy stoją na straży wolności słowa. Konferencja jest skierowana do wszystkich, ale przede wszystkim do młodzieży. Chcemy, by młodzi ludzie podchodzili krytycznie do tego, co widzą w internecie. Pokazujemy, jak łatwo manipulować odbiorcą – dorosłym i młodym – wskazał. Konferencja obejmuje panele o kampanii prezydenckiej, imigracji, mediach społecznościowych i roli mediów publicznych w kształtowaniu świadomości. Wśród gości pojawią się dziennikarze, eksperci oraz przedstawiciele środowisk akademickich. Poseł zaznaczył, że celem konferencji nie jest indoktrynacja, lecz nauka samodzielnego myślenia. Nie chcemy młodych ludzi kształtować według poglądów politycznych. Chcemy pokazać, jak odróżnić fakt od manipulacji – mówił.

W Poranku Radia Wnet poseł PiS Tomasz Zieliński, członek sejmowej Komisji Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Środków Przekazu, odniósł się do wyników analiz dotyczących ostatniej kampanii prezydenckiej. Jak mówił, zarówno raport Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, jak i opracowanie Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie, wskazują na poważne uchybienia i brak równowagi w przekazie medialnym.

Raport KRRiT obnażył prawdę – od stycznia do czerwca w głównym wydaniu wiadomości nie było ani jednej pozytywnej informacji o Karolu Nawrockim. To już nie jest informacja, tylko dezinformacja – zaznaczył.

Konferencja o informacji i dezinformacji

Poseł mówił też o rozpoczynającej się w poniedziałek w Tomaszowie Lubelskim konferencji „Między informacją a dezinformacją”.

W natłoku informacji chcemy pokazać głos niezależnych dziennikarzy, działaczy społecznych, ludzi, którzy stoją na straży wolności słowa. Konferencja jest skierowana do wszystkich, ale przede wszystkim do młodzieży. Chcemy, by młodzi ludzie podchodzili krytycznie do tego, co widzą w internecie. Pokazujemy, jak łatwo manipulować odbiorcą – dorosłym i młodym
– wskazał.

Konferencja obejmuje panele o kampanii prezydenckiej, imigracji, mediach społecznościowych i roli mediów publicznych w kształtowaniu świadomości. Wśród gości pojawią się dziennikarze, eksperci oraz przedstawiciele środowisk akademickich.

Poseł zaznaczył, że celem konferencji nie jest indoktrynacja, lecz nauka samodzielnego myślenia.

Nie chcemy młodych ludzi kształtować według poglądów politycznych. Chcemy pokazać, jak odróżnić fakt od manipulacji
– mówił.

Polska między Brukselą a Pekinem – Józef Orzeł o słabości państwa
2025-10-20 08:41:34

W Poranku Radia Wnet Józef Orzeł ocenił, że Donald Tusk kontynuuje probrukselską i proniemiecką linię sprzed lat, bowiem “jego polityka nie zmieniła się ani o jotę”. Wskazał, że szef rządu korzysta z bliskich relacji z przewodniczącą Komisji Europejskiej Ursulą von der Leyen. W ocenie Orła skutkiem tego kursu będzie osłabienie pozycji Polski w unijnym budżecie i dalsze podporządkowanie decyzjom Niemiec. Jednym z przykładów tej zależności – zdaniem naszego rozmówcy – jest sposób, w jaki premier reaguje na kwestie gospodarcze. Orzeł przypomniał wystąpienie Donalda Tuska w Piotrkowie Trybunalskim, gdzie premier przekonywał, że Polska nie odczuje skutków umowy handlowej z państwami Ameryki Południowej. To właśnie takie hasła pokazują oderwanie rządu od realiów. Umowa Mercosur oznacza dopływ taniej żywności z krajów, które nie muszą przestrzegać unijnych norm. Rolnicy w Europie nie będą w stanie z tym konkurować – dodał. Finanse państwa i codzienność obywateli Według Józefa Orła rząd Tuska powtarza błędy poprzedników, ale z mniejszymi dochodami i większym ryzykiem zadłużenia. Budżet ma takie same wydatki jak za rządów PiS, lecz administracja słabiej pilnuje podatków – ocenił. Jego zdaniem dopiero pogarszająca się sytuacja finansowa zwykłych Polaków może przynieść polityczne konsekwencje. Dopóki ludzie nie zobaczą dna w portfelach, będą wierzyć w propagandę sukcesu. Ale kiedy zacznie brakować do pierwszego – wszystko się zmieni – wskazał. Chiny i geopolityczna gra o metale W drugiej części rozmowy Orzeł odniósł się do rozpoczętego w Pekinie czwartego plenum Komunistycznej Partii Chin. Jego zdaniem decyzje Xi Jinpinga mogą w najbliższych latach przełożyć się na światową gospodarkę – również na Polskę. Pekin rozpoczął wojnę ekonomiczną z Zachodem, ograniczając eksport metali ziem rzadkich, których kontroluje ponad 90 procent – wyjaśnił. Według Orła to forma nowoczesnego szantażu technologicznego, który szczególnie uderzy w Europę. W tym kontekście Polska ma – jak zauważył – pewne atuty, ale również ograniczenia. Położenie logistyczne, w tym terminal w Małaszewiczach, mogłoby uczynić nas ważnym punktem na Nowym Jedwabnym Szlaku, jednak rząd – jego zdaniem – nie potrafi wykorzystać tego potencjału. Kiedy Polska zamknęła granicę z Białorusią, chiński minister przyleciał natychmiast, a Tusk po kilku dniach granicę otworzył. To pokazuje, że Pekin potrafi błyskawicznie postawić nas do pionu – zauważył Orzeł.

W Poranku Radia Wnet Józef Orzeł ocenił, że Donald Tusk kontynuuje probrukselską i proniemiecką linię sprzed lat, bowiem “jego polityka nie zmieniła się ani o jotę”. Wskazał, że szef rządu korzysta z bliskich relacji z przewodniczącą Komisji Europejskiej Ursulą von der Leyen. W ocenie Orła skutkiem tego kursu będzie osłabienie pozycji Polski w unijnym budżecie i dalsze podporządkowanie decyzjom Niemiec.

Jednym z przykładów tej zależności – zdaniem naszego rozmówcy – jest sposób, w jaki premier reaguje na kwestie gospodarcze. Orzeł przypomniał wystąpienie Donalda Tuska w Piotrkowie Trybunalskim, gdzie premier przekonywał, że Polska nie odczuje skutków umowy handlowej z państwami Ameryki Południowej.

To właśnie takie hasła pokazują oderwanie rządu od realiów. Umowa Mercosur oznacza dopływ taniej żywności z krajów, które nie muszą przestrzegać unijnych norm. Rolnicy w Europie nie będą w stanie z tym konkurować

– dodał.

Finanse państwa i codzienność obywateli

Według Józefa Orła rząd Tuska powtarza błędy poprzedników, ale z mniejszymi dochodami i większym ryzykiem zadłużenia.

Budżet ma takie same wydatki jak za rządów PiS, lecz administracja słabiej pilnuje podatków

– ocenił.

Jego zdaniem dopiero pogarszająca się sytuacja finansowa zwykłych Polaków może przynieść polityczne konsekwencje.

Dopóki ludzie nie zobaczą dna w portfelach, będą wierzyć w propagandę sukcesu. Ale kiedy zacznie brakować do pierwszego – wszystko się zmieni

– wskazał.

Chiny i geopolityczna gra o metale

W drugiej części rozmowy Orzeł odniósł się do rozpoczętego w Pekinie czwartego plenum Komunistycznej Partii Chin. Jego zdaniem decyzje Xi Jinpinga mogą w najbliższych latach przełożyć się na światową gospodarkę – również na Polskę.

Pekin rozpoczął wojnę ekonomiczną z Zachodem, ograniczając eksport metali ziem rzadkich, których kontroluje ponad 90 procent

– wyjaśnił. Według Orła to forma nowoczesnego szantażu technologicznego, który szczególnie uderzy w Europę.

W tym kontekście Polska ma – jak zauważył – pewne atuty, ale również ograniczenia. Położenie logistyczne, w tym terminal w Małaszewiczach, mogłoby uczynić nas ważnym punktem na Nowym Jedwabnym Szlaku, jednak rząd – jego zdaniem – nie potrafi wykorzystać tego potencjału.

Kiedy Polska zamknęła granicę z Białorusią, chiński minister przyleciał natychmiast, a Tusk po kilku dniach granicę otworzył. To pokazuje, że Pekin potrafi błyskawicznie postawić nas do pionu

– zauważył Orzeł.

„Nie ma już prawicy i lewicy” – Wildstein o uśpionej Europie i Polsce w kryzysie wartości
2025-10-20 08:04:51

Według gościa Poranka Radia Wnet rządząca koalicja Donalda Tuska zastąpiła politykę realną ideologiczną – liberalno-lewicową agendą. To ma zastąpić realną politykę i to ma być ta polityka. Związki partnerskie mają być podstawowym wymogiem nowoczesnego państwa – oczywiście w cudzysłowie – komentował. Wildstein ostrzegł, że projekt związków partnerskich to nie marginalny gest, lecz kolejny etap rozmontowywania instytucji rodziny. Jeśli młodzi ludzie mogą wiązać się umownie i dostawać te same przywileje, co małżeństwa, to po co mają się wiązać na stałe? Po co brać odpowiedzialność za dzieci? – pytał. Dziennikarz wskazał, że w oficjalnych dokumentach unijnych coraz częściej znika pojęcie rodziny, a zastępują je kategorie „państwa” i „dzieci”. „Prawica skolonizowana przez lewicę” Wildstein szerzej odniósł się do zjawiska, które – jak mówi – obejmuje całą zachodnią klasę polityczną. Partie konserwatywne w Europie – torysi, CDU, republikanie we Francji – zostały skolonizowane przez liberalną lewicę. Przestały mieć tożsamość. W Polsce dzieje się to samo – mówił. Jego zdaniem politycy klasycznego centrum-prawicy ulegają modzie i naciskom środowisk ideologicznych, co powoduje zatarcie różnic między partiami. Nie ma wyboru – bo co z tego, że mamy formalną lewicę i formalną prawicę, skoro one się od siebie niczym nie różnią poza twarzami liderów – wskazał gość Katarzyny Adamiak. Edukacja i „dobrostan bez wychowania” Drugim obszarem krytyki stała się polityka edukacyjna minister Barbary Nowackiej. Jego zdaniem system, który koncentruje się na emocjach i dobrostanie, przestaje wychowywać i przygotowywać do życia. Szkoły nie będą uczyły zasad, tylko dobrostanu. Tworzenie takich sztucznych rajów powoduje, że młodzi ludzie będą zupełnie nieprzygotowani na starcie z rzeczywistością – ocenił.

Według gościa Poranka Radia Wnet rządząca koalicja Donalda Tuska zastąpiła politykę realną ideologiczną – liberalno-lewicową agendą.

To ma zastąpić realną politykę i to ma być ta polityka. Związki partnerskie mają być podstawowym wymogiem nowoczesnego państwa – oczywiście w cudzysłowie

– komentował.

Wildstein ostrzegł, że projekt związków partnerskich to nie marginalny gest, lecz kolejny etap rozmontowywania instytucji rodziny.

Jeśli młodzi ludzie mogą wiązać się umownie i dostawać te same przywileje, co małżeństwa, to po co mają się wiązać na stałe? Po co brać odpowiedzialność za dzieci?

– pytał.

Dziennikarz wskazał, że w oficjalnych dokumentach unijnych coraz częściej znika pojęcie rodziny, a zastępują je kategorie „państwa” i „dzieci”.

„Prawica skolonizowana przez lewicę”

Wildstein szerzej odniósł się do zjawiska, które – jak mówi – obejmuje całą zachodnią klasę polityczną.

Partie konserwatywne w Europie – torysi, CDU, republikanie we Francji – zostały skolonizowane przez liberalną lewicę. Przestały mieć tożsamość. W Polsce dzieje się to samo

– mówił.

Jego zdaniem politycy klasycznego centrum-prawicy ulegają modzie i naciskom środowisk ideologicznych, co powoduje zatarcie różnic między partiami.

Nie ma wyboru – bo co z tego, że mamy formalną lewicę i formalną prawicę, skoro one się od siebie niczym nie różnią poza twarzami liderów

– wskazał gość Katarzyny Adamiak.

Edukacja i „dobrostan bez wychowania”

Drugim obszarem krytyki stała się polityka edukacyjna minister Barbary Nowackiej. Jego zdaniem system, który koncentruje się na emocjach i dobrostanie, przestaje wychowywać i przygotowywać do życia.

Szkoły nie będą uczyły zasad, tylko dobrostanu. Tworzenie takich sztucznych rajów powoduje, że młodzi ludzie będą zupełnie nieprzygotowani na starcie z rzeczywistością

– ocenił.

Krucjaty radiowe. Klęska II Bitwy pod Ramlą
2025-10-18 19:30:14

Dr Bartłomiej Dźwigała i Łukasz Witkiewicz relacjonują II Bitwę pod Ramlą (1102 r.) Wyjaśniają, dlaczego batalia skończyła się klęską Królestwa Jerozolimskiego i zarysowują historyczny kontekst starcia.  

Dr Bartłomiej Dźwigała i Łukasz Witkiewicz relacjonują II Bitwę pod Ramlą (1102 r.) Wyjaśniają, dlaczego batalia skończyła się klęską Królestwa Jerozolimskiego i zarysowują historyczny kontekst starcia.

 

Polski Tolkien; Marsz Papieski; Chopin i kultura słuchania — Tygodniowy kalejdoskop kulturalny 18.10.2025 r.
2025-10-18 19:07:59

W kolejnym odcinku Krucjat radiowych , dr Bartłomiej Dźwigała i Łukasz Witkiewicz relacjonują II Bitwę pod Ramlą (1102 r.), która zakończyła się klęską Królestwa Jerozolimskiego. Prof. Łukasz Neubauer przybliża, kim był prof. Przemysław Mroczkowski - literaturoznawca, mediewista i anglista, zwany Tolkienem spod Wawelu. Małgorzata Żaryn zaprasza na Narodowy Marsz Papieski w Warszawie, który odbędzie się w niedzielę 19 października w Warszawie. Jak mówi, wydarzenie ma na celu celebrowanie św. Jana Pawła II w obliczu kierowanych w Jego stronę ataków. Marsz rozpocznie się o 13:00, mszą świętą w Bazylice św. Krzyża, następnie pochód ruszy spod Kościoła w kierunku Placu Zamkowego. Stanisław Bukowski zdaje relację z obchodów 176. rocznicy śmierci Fryderyka Chopina i przygląda się atmosferze towarzyszącej kolejnym etapom Konkursu Chopinowskiego oraz zastanawia się nad kulturą osobistą pianistów i publiczności podczas przesłuchań.

W kolejnym odcinku Krucjat radiowych, dr Bartłomiej Dźwigała i Łukasz Witkiewicz relacjonują II Bitwę pod Ramlą (1102 r.), która zakończyła się klęską Królestwa Jerozolimskiego.

Prof. Łukasz Neubauer przybliża, kim był prof. Przemysław Mroczkowski - literaturoznawca, mediewista i anglista, zwany Tolkienem spod Wawelu.

Małgorzata Żaryn zaprasza na Narodowy Marsz Papieski w Warszawie, który odbędzie się w niedzielę 19 października w Warszawie. Jak mówi, wydarzenie ma na celu celebrowanie św. Jana Pawła II w obliczu kierowanych w Jego stronę ataków. Marsz rozpocznie się o 13:00, mszą świętą w Bazylice św. Krzyża, następnie pochód ruszy spod Kościoła w kierunku Placu Zamkowego.

Stanisław Bukowski zdaje relację z obchodów 176. rocznicy śmierci Fryderyka Chopina i przygląda się atmosferze towarzyszącej kolejnym etapom Konkursu Chopinowskiego oraz zastanawia się nad kulturą osobistą pianistów i publiczności podczas przesłuchań.

Tolkien spod Wawelu — Tolkieniada — 18.10.2025 r.
2025-10-18 18:00:00

W specjalnym odcinku Tolkieniady, prof. Łukasz Neubauer wyjaśnia kim był prof. Przemysław Mroczkowski i mówi, jaka była jego relacja z J.R.R. Tolkienem!

W specjalnym odcinku Tolkieniady, prof. Łukasz Neubauer wyjaśnia kim był prof. Przemysław Mroczkowski i mówi, jaka była jego relacja z J.R.R. Tolkienem!

Dardziński: Polska nauka potrzebuje cierpliwości, nie rewolucji
2025-10-18 13:52:09

Podczas Kongresu Polska Wielki Projekt Piotr Dardziński – były wiceminister nauki i były prezes sieci badawczej Łukasiewicz, obecnie dyrektor Centrum Innowacji Politechniki Warszawskiej – mówił w rozmowie z dziennikarzami Radia Wnet o kondycji polskiej nauki i o tym, co hamuje jej rozwój. W jego opinii, w ostatnich latach udało się zbudować dobre podstawy dla współpracy nauki z biznesem, ale system nadal jest zbyt biurokratyczny. Powstały centra innowacji, które mają pomagać naukowcom zajmować się nauką, a nie administracją. Biurokracja, wyceny, negocjacje – to nie są zadania badaczy. To wszystko powinno być organizowane wokół nich, by mogli robić to, w czym są najlepsi – powiedział Dardziński. Były minister wspomniał też o czasach, gdy kierował siecią Łukasiewicz. Wskazał, że dopóki instytuty działały niezależnie, kierowały się merytorycznymi kryteriami, a nie polityką. Nie mieliśmy żadnego dyrektora z nominacji politycznej. Liczyła się tylko kompetencja i efektywność. Instytuty były rozliczane z tego, ile zarabiają na badaniach i sprzedaży własności intelektualnej. Dziś, niestety, kolejne nominacje są z innego klucza – zauważył. Zdaniem Dardzińskiego największym problemem polskiej nauki jest brak konsekwencji i cierpliwości. Nie róbmy rewolucji co cztery lata. Może warto poprawić system grantowy, zwiększyć ulgi podatkowe, ale trzeba pozwolić, by to, co już zbudowano, zaczęło działać – apelował. Poruszony został też temat braku polskich laureatów Nagrody Nobla. Dardziński zwrócił uwagę, że Polacy są obecni w wielu zespołach badawczych nagradzanych Noblem, choć często już pod inną flagą. To pokazuje, że talentów nam nie brakuje, tylko system nie daje im miejsca do rozwoju. Nie róbmy nauki po to, by dostać Nobla. Róbmy naukę doskonałą, a Nobel przyjdzie jako efekt uboczny – mówił.

Podczas Kongresu Polska Wielki Projekt Piotr Dardziński – były wiceminister nauki i były prezes sieci badawczej Łukasiewicz, obecnie dyrektor Centrum Innowacji Politechniki Warszawskiej – mówił w rozmowie z dziennikarzami Radia Wnet o kondycji polskiej nauki i o tym, co hamuje jej rozwój. W jego opinii, w ostatnich latach udało się zbudować dobre podstawy dla współpracy nauki z biznesem, ale system nadal jest zbyt biurokratyczny.

Powstały centra innowacji, które mają pomagać naukowcom zajmować się nauką, a nie administracją. Biurokracja, wyceny, negocjacje – to nie są zadania badaczy. To wszystko powinno być organizowane wokół nich, by mogli robić to, w czym są najlepsi
– powiedział Dardziński.

Były minister wspomniał też o czasach, gdy kierował siecią Łukasiewicz. Wskazał, że dopóki instytuty działały niezależnie, kierowały się merytorycznymi kryteriami, a nie polityką.

Nie mieliśmy żadnego dyrektora z nominacji politycznej. Liczyła się tylko kompetencja i efektywność. Instytuty były rozliczane z tego, ile zarabiają na badaniach i sprzedaży własności intelektualnej. Dziś, niestety, kolejne nominacje są z innego klucza
– zauważył.

Zdaniem Dardzińskiego największym problemem polskiej nauki jest brak konsekwencji i cierpliwości.

Nie róbmy rewolucji co cztery lata. Może warto poprawić system grantowy, zwiększyć ulgi podatkowe, ale trzeba pozwolić, by to, co już zbudowano, zaczęło działać
– apelował.

Poruszony został też temat braku polskich laureatów Nagrody Nobla. Dardziński zwrócił uwagę, że Polacy są obecni w wielu zespołach badawczych nagradzanych Noblem, choć często już pod inną flagą.

To pokazuje, że talentów nam nie brakuje, tylko system nie daje im miejsca do rozwoju. Nie róbmy nauki po to, by dostać Nobla. Róbmy naukę doskonałą, a Nobel przyjdzie jako efekt uboczny – mówił.

Kongres Polska Wielki Projekt. Buda: Priorytetem państwa są zbrojenia i bezpieczeństwo
2025-10-18 12:58:17

Trwa kolejna edycja Kongresu Polska Wielki Projekt. To spotkanie środowisk intelektualnych, ekspertów i polityków, którzy od ponad dekady debatują nad przyszłością Polski i Europy. Wydarzenie relacjonują również dziennikarze Radia Wnet. Nasz reporter Łukasz Jankowski rozmawiał z Waldemarem Budą, europosłem Prawa i Sprawiedliwości, byłym ministrem rozwoju. Polityk przekonywał, że tradycyjny model kształcenia przestaje wystarczać. W jego ocenie “dzisiaj w ogóle rolę uniwersytetów trzeba napisać od nowa”. Dzisiaj to wszystko jest dostępne w internecie. Pytanie, jaką rolę ma przyjąć uniwersytet, żeby przełożyło to się na zysk społeczny – na gospodarkę, nowe technologie i dobrobyt ludzi – komentował. Buda wskazał też na rozminięcie edukacji z rynkiem pracy: Mamy ogromną liczbę studentów (…) a 60 proc. pracuje nie w swoim zawodzie i tej wiedzy w ogóle nie wykorzystuje – dodał. Polityk PiS argumentował, że nie da się jednocześnie finansować wszystkich wielkich celów publicznych na tym samym poziomie. Nie można jednocześnie dbać o klimat i się zbroić oraz utrzymać zabezpieczenie socjalne ludzi na podobnym poziomie. Doszliśmy do ściany – ocenił. W tym kontekście pytał o wagę wydatków: Czy ważniejsze jest to, że za 100 lat temperatura wzrośnie o stopień, czy to, że państwa polskiego – albo w ogóle Europy Zachodniej – może nie być w tej formule, jaka jest?” Były minister ocenił, że w UE rośnie gotowość do korygowania polityki klimatycznej: Kiedy na etapie planowania wszyscy byli za, nie mieli świadomości, że to uderzy w obywateli. (…) Obywatele biednieją, wiele przemysłów upada, bezrobocie rośnie, dlatego że ta polityka jest wdrażana – wskazał.

Trwa kolejna edycja Kongresu Polska Wielki Projekt. To spotkanie środowisk intelektualnych, ekspertów i polityków, którzy od ponad dekady debatują nad przyszłością Polski i Europy. Wydarzenie relacjonują również dziennikarze Radia Wnet.

Nasz reporter Łukasz Jankowski rozmawiał z Waldemarem Budą, europosłem Prawa i Sprawiedliwości, byłym ministrem rozwoju. Polityk przekonywał, że tradycyjny model kształcenia przestaje wystarczać. W jego ocenie “dzisiaj w ogóle rolę uniwersytetów trzeba napisać od nowa”.

Dzisiaj to wszystko jest dostępne w internecie. Pytanie, jaką rolę ma przyjąć uniwersytet, żeby przełożyło to się na zysk społeczny – na gospodarkę, nowe technologie i dobrobyt ludzi

– komentował.

Buda wskazał też na rozminięcie edukacji z rynkiem pracy:

Mamy ogromną liczbę studentów (…) a 60 proc. pracuje nie w swoim zawodzie i tej wiedzy w ogóle nie wykorzystuje

– dodał.

Polityk PiS argumentował, że nie da się jednocześnie finansować wszystkich wielkich celów publicznych na tym samym poziomie.

Nie można jednocześnie dbać o klimat i się zbroić oraz utrzymać zabezpieczenie socjalne ludzi na podobnym poziomie. Doszliśmy do ściany

– ocenił.

W tym kontekście pytał o wagę wydatków:

Czy ważniejsze jest to, że za 100 lat temperatura wzrośnie o stopień, czy to, że państwa polskiego – albo w ogóle Europy Zachodniej – może nie być w tej formule, jaka jest?”

Były minister ocenił, że w UE rośnie gotowość do korygowania polityki klimatycznej:

Kiedy na etapie planowania wszyscy byli za, nie mieli świadomości, że to uderzy w obywateli. (…) Obywatele biednieją, wiele przemysłów upada, bezrobocie rośnie, dlatego że ta polityka jest wdrażana

– wskazał.

„Polska gorzej niż Grecja po kryzysie. To autostrada ku przepaści”
2025-10-17 18:27:21

Polska gorzej niż Grecja po kryzysie, a dług publiczny przekracza 2 biliony złotych. Janusz Szewczak ostrzega przed finansową katastrofą i „autostradą ku przepaści”. Były poseł i były członek zarządu PKN Orlenu a obecnie analityk, Janusz Szewczak, nie ma złudzeń: po dwóch latach rządów Donalda Tuska Polska znalazła się w stanie katastrofy finansów publicznych. Dług publiczny zbliża się do dwóch bilionów złotych, a deficyt po wrześniu przekroczył 201 miliardów. Jeśli to tempo się utrzyma, rząd będzie musiał nowelizować budżet jeszcze przed świętami – mówi. Jego zdaniem obecna polityka gospodarcza to „szaleństwo bez metody”. Minister finansów wiezie nas szeroką autostradą ku przepaści, licząc chyba na cud. Ale tym razem cudu nie będzie – ostrzega. W Polsce gorzej niż w Grecji Szewczak zwraca uwagę, że Polska jest dziś gorzej postrzegana na rynkach niż Grecja po kryzysie. Rentowność polskich obligacji to 5,5%, greckich 3,5%. To kompromitacja – ocenia. Były wiceprezes Orlenu wskazuje też na zastój inwestycyjny. Wszystkie duże projekty zostały zatrzymane z politycznej zemsty. W gospodarce najcenniejszy jest czas, a my go tracimy – mówi. Polska stała się krajem absurdów i zmarnowanych szans. Świat biegnie do przodu, a my zajmujemy się sprawami trzeciorzędnymi. Nienawiścią nie zapełni się budżetu państwa ani portfeli Polaków – podsumowuje Janusz Szewczak.


Polska gorzej niż Grecja po kryzysie, a dług publiczny przekracza 2 biliony złotych. Janusz Szewczak ostrzega przed finansową katastrofą i „autostradą ku przepaści”.


Były poseł i były członek zarządu PKN Orlenu a obecnie analityk, Janusz Szewczak, nie ma złudzeń: po dwóch latach rządów Donalda Tuska Polska znalazła się w stanie katastrofy finansów publicznych.

Dług publiczny zbliża się do dwóch bilionów złotych, a deficyt po wrześniu przekroczył 201 miliardów. Jeśli to tempo się utrzyma, rząd będzie musiał nowelizować budżet jeszcze przed świętami

– mówi.

Jego zdaniem obecna polityka gospodarcza to „szaleństwo bez metody”.

Minister finansów wiezie nas szeroką autostradą ku przepaści, licząc chyba na cud. Ale tym razem cudu nie będzie

– ostrzega.

W Polsce gorzej niż w Grecji

Szewczak zwraca uwagę, że Polska jest dziś gorzej postrzegana na rynkach niż Grecja po kryzysie.

Rentowność polskich obligacji to 5,5%, greckich 3,5%. To kompromitacja

– ocenia.

Były wiceprezes Orlenu wskazuje też na zastój inwestycyjny.

Wszystkie duże projekty zostały zatrzymane z politycznej zemsty. W gospodarce najcenniejszy jest czas, a my go tracimy

– mówi.

Polska stała się krajem absurdów i zmarnowanych szans. Świat biegnie do przodu, a my zajmujemy się sprawami trzeciorzędnymi. Nienawiścią nie zapełni się budżetu państwa ani portfeli Polaków

– podsumowuje Janusz Szewczak.


Informacja dotycząca prawa autorskich: Wszelka prezentowana tu zawartość podkastu jest własnością jego autora

Wyszukiwanie

Kategorie