Radio Wnet

Bądź na bieżąco z treściami publikowanymi na portalu wnet.fm. Nie przegap najbardziej aktualnych wywiadów z ludźmi kultury, politykami, ekspertami od geopolityki i spraw międzynarodowych. To tutaj możesz odsłuchać rozmów z takich audycji jak Poranek Wnet, Popołudnie Wnet czy Kurier w Samo Południe.

Zachęcamy też do słuchania Radia Wnet na żywo!

Słuchasz? Oglądasz? Wspieraj!
zrzutka.pl/wnet

Wszystkie programy przygotowywane są przez nasz zespół dziennikarzy.

Kategorie:
Polityka Wiadomości

Odcinki od najnowszych:

AI kontra Bóg? Ksiądz o duchowych granicach sztucznej inteligencji
2025-10-17 17:59:10

Kościół nie boi się sztucznej inteligencji, ale ostrzega przed jej skutkami. – Będziemy głupsi, jeśli przestaniemy myśleć – mówi w Radiu Wnet ks. Mateusz Szerszeń, redaktor „Któż jak Bóg”. Kościół nie boi się sztucznej inteligencji, ale patrzy na nią z rezerwą, twierdzi gość Radia Wnet. Sztuczna inteligencja to emanacja ludzkiego lenistwa – mówi ks. Mateusz Szerszeń, michalita, redaktor dwumiesięcznika „Któż jak Bóg”. W rozmowie o teologii i technologii ostrzega przed pokusą niemyślenia i utratą odpowiedzialności. Kościół i Dolina Krzemowa Samo pojęcie „sztuczna inteligencja” jest na wyrost. To chwyt marketingowy – zaznacza duchowny. Przypomina, że Kościół z jednej strony zachęca do rozwoju techniki, a z drugiej widzi zagrożenia. Wskazuje też, że nawet naukowcy z Doliny Krzemowej przyznają, iż termin „AI” nie oddaje rzeczywistości. Ks. Szerszeń tłumaczy, że pod nazwą „sztucznej inteligencji” kryją się trzy zjawiska: sieci neuronowe, uczenie maszynowe i duże modele językowe. Problem zaczyna się wtedy, gdy zaczynamy przypisywać komputerowi ludzkie cechy, traktować rozmowę z maszyną jak rozmowę z człowiekiem – zaznacza. Pokusa niemyślenia Od początku istnienia człowieka towarzyszy nam pokusa niemyślenia. Myślenie boli, wymaga wysiłku. A komputer myśli szybciej. I właśnie dlatego jest to niebezpieczne – mówi duchowny. Jego zdaniem zwolnienie ludzi z myślenia prowadzi do duchowej i intelektualnej degradacji. – Wystarczy odłączyć prąd i ktoś, kto uczył się tylko z czatem GPT, staje się bezradny. Kiedy raz zrywamy to jabłko z drzewa poznania, trudno wrócić – dodaje. Inteligencja to coś więcej Kościół, podkreśla ks. Szerszeń, rozumie inteligencję szerzej niż świat technologii. W inteligencji mieści się nie tylko logiczne rozumowanie, ale także wola, zdolność kochania i branie odpowiedzialności. A maszyna nie bierze odpowiedzialności – zaznacza. Duchowny wskazuje na moralne dylematy, jak choćby w przypadku samochodów autonomicznych: kto odpowiada za decyzję maszyny, gdy dochodzi do tragedii? Czy to naprawdę rewolucja? Choć niektórzy mówią o „czwartej rewolucji przemysłowej”, Kościół zachowuje ostrożność. Byłbym sceptyczny wobec słowa „rewolucja”. Coraz częściej widzimy, że sztuczna inteligencja się degeneruje. Systemy wcześniejsze bywały lepsze niż te, które mamy dziś – zauważa ksiądz. Nie lękajcie się technologii – Nie boję się sztucznej inteligencji. Jest dobra i pożyteczna, o ile służy człowiekowi – mówi ks. Szerszeń. Wskazuje na jej pozytywne zastosowania w medycynie i nauce, ale ostrzega przed rozleniwieniem. Będziemy głupsi. Nieumiejętność myślenia spowoduje, że się rozleniwimy. Nawet czat GPT był mądrzejszy rok temu – dodaje z uśmiechem. Cytuje św. Tomasza z Akwinu: „Na świecie jest tylko jeden grzech – głupota.” Po raz pierwszy stworzyliśmy urządzenie, które naprawdę zaczyna nas przypominać – zauważa. Cielesność – ostatnia granica Dla Kościoła prawdziwa granica między człowiekiem a maszyną leży w cielesności. Nie mamy maszyny, która przypominałaby mózg ludzki – żywy, biologiczny, zalewany hormonami. To nasz największy skarb i najlepsza inteligencja – mówi duchowny. To właśnie ciało, jego kruchość i śmiertelność, przypominają człowiekowi o jego duchowym wymiarze. W głębi duszy jesteśmy nieśmiertelni, tylko w to nie wierzymy – dodaje ks. Szerszeń. Zaznacza też, że „poszukiwanie nieśmiertelności na tym świecie nie ma sensu, ale w świecie przyszłym będziemy mieli ciało – zmartwychwstaniemy. To będzie ciało premium – żadna siłownia takiego nie da”. Ludzie przeżyć, nie słowa Zdaniem michality religijność XXI wieku stoi przed nowym wyzwaniem. Przestajemy być ludźmi słowa, a stajemy się ludźmi przeżyć. A przecież chrześcijaństwo to religia Słowa – mówi i przypomina: Na początku było Słowo – Logos .


Kościół nie boi się sztucznej inteligencji, ale ostrzega przed jej skutkami. – Będziemy głupsi, jeśli przestaniemy myśleć – mówi w Radiu Wnet ks. Mateusz Szerszeń, redaktor „Któż jak Bóg”.

Kościół nie boi się sztucznej inteligencji, ale patrzy na nią z rezerwą, twierdzi gość Radia Wnet.

Sztuczna inteligencja to emanacja ludzkiego lenistwa

– mówi ks. Mateusz Szerszeń, michalita, redaktor dwumiesięcznika „Któż jak Bóg”. W rozmowie o teologii i technologii ostrzega przed pokusą niemyślenia i utratą odpowiedzialności.

Kościół i Dolina Krzemowa

Samo pojęcie „sztuczna inteligencja” jest na wyrost. To chwyt marketingowy

– zaznacza duchowny.

Przypomina, że Kościół z jednej strony zachęca do rozwoju techniki, a z drugiej widzi zagrożenia. Wskazuje też, że nawet naukowcy z Doliny Krzemowej przyznają, iż termin „AI” nie oddaje rzeczywistości.

Ks. Szerszeń tłumaczy, że pod nazwą „sztucznej inteligencji” kryją się trzy zjawiska: sieci neuronowe, uczenie maszynowe i duże modele językowe.

Problem zaczyna się wtedy, gdy zaczynamy przypisywać komputerowi ludzkie cechy, traktować rozmowę z maszyną jak rozmowę z człowiekiem

– zaznacza.

Pokusa niemyślenia

Od początku istnienia człowieka towarzyszy nam pokusa niemyślenia. Myślenie boli, wymaga wysiłku. A komputer myśli szybciej. I właśnie dlatego jest to niebezpieczne

– mówi duchowny.

Jego zdaniem zwolnienie ludzi z myślenia prowadzi do duchowej i intelektualnej degradacji. – Wystarczy odłączyć prąd i ktoś, kto uczył się tylko z czatem GPT, staje się bezradny. Kiedy raz zrywamy to jabłko z drzewa poznania, trudno wrócić – dodaje.

Inteligencja to coś więcej

Kościół, podkreśla ks. Szerszeń, rozumie inteligencję szerzej niż świat technologii.

W inteligencji mieści się nie tylko logiczne rozumowanie, ale także wola, zdolność kochania i branie odpowiedzialności. A maszyna nie bierze odpowiedzialności

– zaznacza.

Duchowny wskazuje na moralne dylematy, jak choćby w przypadku samochodów autonomicznych: kto odpowiada za decyzję maszyny, gdy dochodzi do tragedii?

Czy to naprawdę rewolucja?

Choć niektórzy mówią o „czwartej rewolucji przemysłowej”, Kościół zachowuje ostrożność.

Byłbym sceptyczny wobec słowa „rewolucja”. Coraz częściej widzimy, że sztuczna inteligencja się degeneruje. Systemy wcześniejsze bywały lepsze niż te, które mamy dziś

– zauważa ksiądz.

Nie lękajcie się technologii

– Nie boję się sztucznej inteligencji. Jest dobra i pożyteczna, o ile służy człowiekowi – mówi ks. Szerszeń. Wskazuje na jej pozytywne zastosowania w medycynie i nauce, ale ostrzega przed rozleniwieniem.

Będziemy głupsi. Nieumiejętność myślenia spowoduje, że się rozleniwimy. Nawet czat GPT był mądrzejszy rok temu

– dodaje z uśmiechem.

Cytuje św. Tomasza z Akwinu: „Na świecie jest tylko jeden grzech – głupota.”

Po raz pierwszy stworzyliśmy urządzenie, które naprawdę zaczyna nas przypominać

– zauważa.

Cielesność – ostatnia granica

Dla Kościoła prawdziwa granica między człowiekiem a maszyną leży w cielesności.

Nie mamy maszyny, która przypominałaby mózg ludzki – żywy, biologiczny, zalewany hormonami. To nasz największy skarb i najlepsza inteligencja

– mówi duchowny.

To właśnie ciało, jego kruchość i śmiertelność, przypominają człowiekowi o jego duchowym wymiarze. W głębi duszy jesteśmy nieśmiertelni, tylko w to nie wierzymy

– dodaje ks. Szerszeń. Zaznacza też, że „poszukiwanie nieśmiertelności na tym świecie nie ma sensu, ale w świecie przyszłym będziemy mieli ciało – zmartwychwstaniemy. To będzie ciało premium – żadna siłownia takiego nie da”.

Ludzie przeżyć, nie słowa

Zdaniem michality religijność XXI wieku stoi przed nowym wyzwaniem.

Przestajemy być ludźmi słowa, a stajemy się ludźmi przeżyć. A przecież chrześcijaństwo to religia Słowa

– mówi i przypomina: Na początku było Słowo – Logos.

Argumenty zwolenników legalizacji marihuany - Sekcja Lewacka - 16.10.2025 r.
2025-10-17 16:12:50

Z jakiegoś powodu, obrót konopiami indyjskimi jest przeregulowany, zaś obrót alkoholem: niedoregulowany  - mówi Andrzej Dołecki, lider stowarzyszenia Wolne Konopie. 

Z jakiegoś powodu, obrót konopiami indyjskimi jest przeregulowany, zaś obrót alkoholem: niedoregulowany  - mówi Andrzej Dołecki, lider stowarzyszenia Wolne Konopie. 

Irlandzka prowincja buntuje się przeciwko zsyłaniu migrantów - Studio Dublin - 17.10.2025 r.
2025-10-17 14:21:15

Migrantów, ale też uchodźców zaczęto jakiś czas temu przenosić się z miast do tych okolic wiejskich. No i tutaj właśnie mamy kolejny problem. Czwartek był takim dniem, który właśnie pokazał, jak bardzo Wiesi jest przeciwko temu, co robi rząd, a właściwie przede wszystkim przeciwko temu, że nikt z nimi nie konsultuje pewnych spraw mówi szef portalu Polska-IE.com Bogdan Feręc, komentując rozruchy, do których doszło we wsi Colon. Mieszkańcy byli bardzo niezadowoleni  z odgórnego przekazania tam migrantów Władza stawia ludzi przed faktem dokonanym i zaczyna na tym mocno tracić, bo małe miasta i wsie przestały milczeć  W drugiej części audycji omówienie końcowych dni kampanii prezydenckiej w Republice Irlandii. Bogdan Feręc prognozuje zwycięstwo Catherine Connolly i potencjalne problemy "egzotycznej koalicji" Finne Gael-Fianna Fail.  Irlandia potrzebuje prezydenta, który będzie się cieszył bardzo dużym zaufaniem. Pani Connolly ma szansę to osiągnąć
Migrantów, ale też uchodźców zaczęto jakiś czas temu przenosić się z miast do tych okolic wiejskich. No i tutaj właśnie mamy kolejny problem. Czwartek był takim dniem, który właśnie pokazał, jak bardzo Wiesi jest przeciwko temu, co robi rząd, a właściwie przede wszystkim przeciwko temu, że nikt z nimi nie konsultuje pewnych spraw

mówi szef portalu Polska-IE.com Bogdan Feręc, komentując rozruchy, do których doszło we wsi Colon. Mieszkańcy byli bardzo niezadowoleni  z odgórnego przekazania tam migrantów

Władza stawia ludzi przed faktem dokonanym i zaczyna na tym mocno tracić, bo małe miasta i wsie przestały milczeć

 W drugiej części audycji omówienie końcowych dni kampanii prezydenckiej w Republice Irlandii. Bogdan Feręc prognozuje zwycięstwo Catherine Connolly i potencjalne problemy "egzotycznej koalicji" Finne Gael-Fianna Fail. 

Irlandia potrzebuje prezydenta, który będzie się cieszył bardzo dużym zaufaniem. Pani Connolly ma szansę to osiągnąć


Fałszywa legenda o związkach Chopina z Rotschildami. Piotr Witt polemizuje z tezami Eigeldingera
2025-10-17 12:42:11

Twierdzenia o wpływie rodu Rotschildów na rozwój kariery Fryderyka Chopina znalazły się w książce "Chopin i Baronowa Nathanielowa de Rothschild", autorstwa Jeana-Jacquesa Eigeldingera.

Twierdzenia o wpływie rodu Rotschildów na rozwój kariery Fryderyka Chopina znalazły się w książce "Chopin i Baronowa Nathanielowa de Rothschild", autorstwa Jeana-Jacquesa Eigeldingera.

Darek Malejonek świętuje 40-lecie na scenie. „Muzyka wciąż może zmieniać świat”
2025-10-17 12:00:10

Darek Malejonek, muzyk, kompozytor i działacz społeczny, opowiedział w Radiu Wnet o czterech dekadach swojej obecności na scenie. Sam nie wiem, kiedy to minęło. Od 1985 roku zagrałem w tylu zespołach. Wyszło ponad 70 płyt – wspominał artysta, który grał m.in. w zespołach: Kultura, Izrael, Moskwa, Armia, Houk, 2Tm2,3 oraz Arka Noego. Malejonek podkreślił, że jego muzyka zawsze miała wymiar społeczny i duchowy. Bez słuchaczy nie ma muzyków. Ta energia, którą dostajemy od ludzi, daje sens temu, co robimy. A muzyka jest ponad granicami – łączy i inspiruje – mówił założyciel i lider Maleo Reggae Rockers. Wspominał też koncerty w Afryce i Bliskim Wschodzie, m.in. podczas wolontariatu w Aleppo. To nie były turystyczne podróże. Widziałem, jak wojna niszczy życie i jak bardzo potrzebna jest tam pomoc. Niestety, nasze piosenki sprzed czterdziestu lat nadal są aktualne – świat wciąż nie uczy się na błędach – dodał. Na zakończenie Malejonek zaprosił na jubileuszową trasę koncertową, która obejmuje m.in. Kraków, Lublin, Gdynię, Białystok i Warszawę.

Darek Malejonek, muzyk, kompozytor i działacz społeczny, opowiedział w Radiu Wnet o czterech dekadach swojej obecności na scenie.

Sam nie wiem, kiedy to minęło. Od 1985 roku zagrałem w tylu zespołach. Wyszło ponad 70 płyt

– wspominał artysta, który grał m.in. w zespołach: Kultura, Izrael, Moskwa, Armia, Houk, 2Tm2,3 oraz Arka Noego.

Malejonek podkreślił, że jego muzyka zawsze miała wymiar społeczny i duchowy.

Bez słuchaczy nie ma muzyków. Ta energia, którą dostajemy od ludzi, daje sens temu, co robimy. A muzyka jest ponad granicami – łączy i inspiruje

– mówił założyciel i lider Maleo Reggae Rockers.

Wspominał też koncerty w Afryce i Bliskim Wschodzie, m.in. podczas wolontariatu w Aleppo.

To nie były turystyczne podróże. Widziałem, jak wojna niszczy życie i jak bardzo potrzebna jest tam pomoc. Niestety, nasze piosenki sprzed czterdziestu lat nadal są aktualne – świat wciąż nie uczy się na błędach

– dodał.

Na zakończenie Malejonek zaprosił na jubileuszową trasę koncertową, która obejmuje m.in. Kraków, Lublin, Gdynię, Białystok i Warszawę.

Dzieci bez social mediów? „Internet to piąta władza. A władzy trzeba się nauczyć używać”
2025-10-17 11:32:59

Rząd Danii zapowiedział, że rozważa ograniczenie dostępu do mediów społecznościowych dla nieletnich, argumentując, że „telefony kradną dzieciństwo”. Pomysł wywołał szeroką debatę także w Polsce. Tak naprawdę internet już nie jest tylko rozrywką, ale również narzędziem do poczynania wielu destruktywnych rzeczy, niszczących życie, psychikę ludzką, przyszłość, teraźniejszość. I przede wszystkim dzieci są absolutnie na to wszystko narażone, bezbronne – mówił gość Jaśminy Nowak. Maksel zwrócił uwagę, że media społecznościowe stały się dziś „piątą władzą” – silniejszą od tradycyjnych mediów. Problemem nie jest sam dostęp do sieci, ale to, że nikt nie odpowiada za publikowane treści. Gdyby każdy musiał zakładać konto po weryfikacji dowodem osobistym, zniknęłoby 80 proc. hejtu i fikcyjnych profili – stwierdził. Według Maksela, kluczowe jest budowanie świadomości wśród młodych użytkowników, a nie odcinanie ich od internetu. To oni będą w przyszłości kształtować rzeczywistość. Lepiej przygotować ich do tej roli, niż zabierać im głos – podkreślił.

Rząd Danii zapowiedział, że rozważa ograniczenie dostępu do mediów społecznościowych dla nieletnich, argumentując, że „telefony kradną dzieciństwo”. Pomysł wywołał szeroką debatę także w Polsce.

Tak naprawdę internet już nie jest tylko rozrywką, ale również narzędziem do poczynania wielu destruktywnych rzeczy, niszczących życie, psychikę ludzką, przyszłość, teraźniejszość. I przede wszystkim dzieci są absolutnie na to wszystko narażone, bezbronne – mówił gość Jaśminy Nowak.

Maksel zwrócił uwagę, że media społecznościowe stały się dziś „piątą władzą” – silniejszą od tradycyjnych mediów.

Problemem nie jest sam dostęp do sieci, ale to, że nikt nie odpowiada za publikowane treści. Gdyby każdy musiał zakładać konto po weryfikacji dowodem osobistym, zniknęłoby 80 proc. hejtu i fikcyjnych profili
– stwierdził.

Według Maksela, kluczowe jest budowanie świadomości wśród młodych użytkowników, a nie odcinanie ich od internetu.

To oni będą w przyszłości kształtować rzeczywistość. Lepiej przygotować ich do tej roli, niż zabierać im głos
– podkreślił.

Masztafiak: Europa nie wie, o czym naprawdę rozmawiają Trump i Putin
2025-10-17 10:54:54

Prezydent USA Donald Trump zapowiedział kolejne spotkanie z Władimirem Putinem, które ma odbyć się na Węgrzech, w Budapeszcie. W programie Odyseja Wyborcza Radia Wnet dziennikarka Radia Debata Gabriela Masztafiak zwróciła uwagę, że kolejna runda rozmów pokazuje brak przejrzystości amerykańskiej dyplomacji. Nie wiadomo, czy Donald Trump informuje sojuszników z NATO o szczegółach kontaktów z Kremlem. Styl jego polityki to raczej dwustronne układy, prowadzone często poza formalnymi strukturami – zauważyła. Masztafiak odniosła się też do sytuacji w Europie, gdzie Niemcy zapowiadają przewodzenie inicjatywie obrony powietrznej. Historia pokazuje, że niemieckie „przywództwo” w Europie często przeradza się w dominację – również w przemyśle zbrojeniowym – oceniła. Na zakończenie rozmowy komentatorka odniosła się do krajowej sceny politycznej. Platforma Obywatelska istnieje dziś tylko z nazwy. Funkcjonuje raczej jako szeroka koalicja wyborcza niż partia z własnym programem – podsumowała Gabriela Masztafiak.

Prezydent USA Donald Trump zapowiedział kolejne spotkanie z Władimirem Putinem, które ma odbyć się na Węgrzech, w Budapeszcie.

W programie Odyseja Wyborcza Radia Wnet dziennikarka Radia Debata Gabriela Masztafiak zwróciła uwagę, że kolejna runda rozmów pokazuje brak przejrzystości amerykańskiej dyplomacji.

Nie wiadomo, czy Donald Trump informuje sojuszników z NATO o szczegółach kontaktów z Kremlem. Styl jego polityki to raczej dwustronne układy, prowadzone często poza formalnymi strukturami

– zauważyła.

Masztafiak odniosła się też do sytuacji w Europie, gdzie Niemcy zapowiadają przewodzenie inicjatywie obrony powietrznej.

Historia pokazuje, że niemieckie „przywództwo” w Europie często przeradza się w dominację – również w przemyśle zbrojeniowym

– oceniła.

Na zakończenie rozmowy komentatorka odniosła się do krajowej sceny politycznej.

Platforma Obywatelska istnieje dziś tylko z nazwy. Funkcjonuje raczej jako szeroka koalicja wyborcza niż partia z własnym programem
– podsumowała Gabriela Masztafiak.

„Dragon Bear” kontra Zachód. Kożuszek: Europa musi wybrać
2025-10-17 09:15:39

Rozmowa dotyczyła reakcji Stanów Zjednoczonych na rosnącą współpracę Moskwy i Pekinu. W ocenie publicysty “widzimy przebudowę porządku światowego. Coraz bliższa jest współpraca Rosji i Chin”. Według Kożuszka, nawet jeśli Donald Trump zmienia akcenty w wypowiedziach, cel strategiczny USA pozostaje stały: ograniczyć koniunkturę rosyjsko-chińską i zmusić Europę do jednoznaczności. Amerykanie mówią: nie. Jeżeli polegacie na nas w obronie przed Rosją, to nie możecie równocześnie „dogadywać się” z Chinami – wskazuje. Jego zdaniem kończy się epoka „globalistycznego arbitrażu”, w której Zachód korzystał z taniej produkcji w Chinach kosztem standardów środowiskowych i pracowniczych. To „urealnienie” sojuszy bywa brutalne, ale skutki już widać – wskazywał, przywołując doniesienia o spadkach cen ropy i presji na Rosję. W wątku dotyczącym Ukrainy dziennikarz zauważył, że Waszyngton udziela daleko idącego wsparcia wywiadowczego przy uderzeniach na cele w Rosji, a rozmowy o Tomahawkach są częścią tej układanki. Co do zapowiadanych kontaktów Trump–Putin (m.in. w Budapeszcie) wskazał, że nie lubi przewidywać. Ale jeśli dojdzie do spotkania, Trump przyjdzie z konkretnymi pogróżkami. „Odwrócony Kissinger”, czyli wyrwanie Rosji z rąk Pekinu, to dziś scenariusz bardzo mało prawdopodobny. USA boją się konsolidacji euroazjatyckiego „heartlandu”: chińskiej gospodarki sprzęgniętej z rosyjskimi surowcami – podsumował.

Rozmowa dotyczyła reakcji Stanów Zjednoczonych na rosnącą współpracę Moskwy i Pekinu. W ocenie publicysty “widzimy przebudowę porządku światowego. Coraz bliższa jest współpraca Rosji i Chin”.

Według Kożuszka, nawet jeśli Donald Trump zmienia akcenty w wypowiedziach, cel strategiczny USA pozostaje stały: ograniczyć koniunkturę rosyjsko-chińską i zmusić Europę do jednoznaczności.

Amerykanie mówią: nie. Jeżeli polegacie na nas w obronie przed Rosją, to nie możecie równocześnie „dogadywać się” z Chinami – wskazuje.

Jego zdaniem kończy się epoka „globalistycznego arbitrażu”, w której Zachód korzystał z taniej produkcji w Chinach kosztem standardów środowiskowych i pracowniczych.

To „urealnienie” sojuszy bywa brutalne, ale skutki już widać
– wskazywał, przywołując doniesienia o spadkach cen ropy i presji na Rosję.

W wątku dotyczącym Ukrainy dziennikarz zauważył, że Waszyngton udziela daleko idącego wsparcia wywiadowczego przy uderzeniach na cele w Rosji, a rozmowy o Tomahawkach są częścią tej układanki. Co do zapowiadanych kontaktów Trump–Putin (m.in. w Budapeszcie) wskazał, że nie lubi przewidywać.

Ale jeśli dojdzie do spotkania, Trump przyjdzie z konkretnymi pogróżkami. „Odwrócony Kissinger”, czyli wyrwanie Rosji z rąk Pekinu, to dziś scenariusz bardzo mało prawdopodobny. USA boją się konsolidacji euroazjatyckiego „heartlandu”: chińskiej gospodarki sprzęgniętej z rosyjskimi surowcami
– podsumował.

Informacja dotycząca prawa autorskich: Wszelka prezentowana tu zawartość podkastu jest własnością jego autora

Wyszukiwanie

Kategorie