Radio Wnet

Bądź na bieżąco z treściami publikowanymi na portalu wnet.fm. Nie przegap najbardziej aktualnych wywiadów z ludźmi kultury, politykami, ekspertami od geopolityki i spraw międzynarodowych. To tutaj możesz odsłuchać rozmów z takich audycji jak Poranek Wnet, Popołudnie Wnet czy Kurier w Samo Południe.

Zachęcamy też do słuchania Radia Wnet na żywo!

Słuchasz? Oglądasz? Wspieraj!
zrzutka.pl/wnet

Wszystkie programy przygotowywane są przez nasz zespół dziennikarzy.

Kategorie:
Polityka Wiadomości

Odcinki od najnowszych:

Andrzej Golec: Chcą rozwalić procedurę karną. To atak na nasze bezpieczeństwo
2026-02-02 20:04:22

Prezes Stowarzyszenia Prokuratorów Ad Vocem Andrzej Golec krytykuje projektowane zmiany w kodeksie postępowania karnego. Ocenia je jako atak na bezpieczeństwo Polaków.

Prezes Stowarzyszenia Prokuratorów Ad Vocem Andrzej Golec krytykuje projektowane zmiany w kodeksie postępowania karnego. Ocenia je jako atak na bezpieczeństwo Polaków.

Piotr Kosmaty: Materiał dowodowy, który zgromadziłem ws. zabójstwa Jarosława Ziętary był bardzo mocny
2026-02-02 19:22:08

W rozmowie z Jaśminą Nowak prokurator Piotr Kosmaty mówi o nowej odsłonie sprawy zabójstwa dziennikarza Jarosława Ziętary. Porusza także niewyjaśniony wątek służb specjalnych.

W rozmowie z Jaśminą Nowak prokurator Piotr Kosmaty mówi o nowej odsłonie sprawy zabójstwa dziennikarza Jarosława Ziętary. Porusza także niewyjaśniony wątek służb specjalnych.

Polskie i rosyjskie tropy w aktach Epsteina. Komentarz Gabrieli Masztafiak
2026-02-02 16:56:52

Departament Sprawiedliwości USA opublikował ok. 3 mln stron dokumentów związanych ze sprawą Jeffreya Epsteina. Wśród materiałów są nagrania, zdjęcia i korespondencja. 

Departament Sprawiedliwości USA opublikował ok. 3 mln stron dokumentów związanych ze sprawą Jeffreya Epsteina. Wśród materiałów są nagrania, zdjęcia i korespondencja. 

Artur Ludkowski - Studio Wilno - 29.01.2026 r.
2026-02-02 14:44:24

O roli Domu Kultury Polskiej w Wilnie, nagrodzie Święty Krzysztof, pamięci Powstania Styczniowego, dialogu polsko-litewskim oraz znaczeniu kultury, bezpieczeństwa i mediów w regionie.

O roli Domu Kultury Polskiej w Wilnie, nagrodzie Święty Krzysztof, pamięci Powstania Styczniowego, dialogu polsko-litewskim oraz znaczeniu kultury, bezpieczeństwa i mediów w regionie.

„London Manifest” – muzyczny portret Londynu oczami Tomasza Żyrmonta
2026-02-02 14:06:42

Po 17 latach aktywnej obecności na londyńskiej scenie jazzowej pianista i kompozytor Tomasz Żyrmont prezentuje swój najnowszy album „London Manifest”. 

Po 17 latach aktywnej obecności na londyńskiej scenie jazzowej pianista i kompozytor Tomasz Żyrmont prezentuje swój najnowszy album „London Manifest”. 

Afera wokół KGHM: dymisje, podejrzenia insider tradingu i polityczne powiązania
2026-02-02 13:15:56

Odwołanie kluczowych menedżerów KGHM odsłania kulisy polityczno-biznesowego układu związanego z byłym wiceministrem aktywów państwowych Robertem Kropiwnickim.

Odwołanie kluczowych menedżerów KGHM odsłania kulisy polityczno-biznesowego układu związanego z byłym wiceministrem aktywów państwowych Robertem Kropiwnickim.

Juliusz Erazm Bolek w Nieregularniku literackim - 01.02.2026 r.
2026-02-02 12:28:10

Obchodzący 45-lecie twórczości literackiej poeta - którego poemat "Sekrety życia" przetłumaczono na 35 języków, a tom "Abrakadabra" uhonorowano nagrodą UNESCO - opowiada o swojej drodze pisarskiej. Czym charakteryzował się w Polsce Wielki Kryzys Ekonomiczny? Jakimi sposobami usiłowano mu przeciwdziałać? Kto najbardziej odczuł jego skutki? Powyższe kwestie porusza Kamil Piskała, autor książki pt. "Zredukowani. O społecznych skutkach Wielkiego Kryzysu".

Obchodzący 45-lecie twórczości literackiej poeta - którego poemat "Sekrety życia" przetłumaczono na 35 języków, a tom "Abrakadabra" uhonorowano nagrodą UNESCO - opowiada o swojej drodze pisarskiej.

Czym charakteryzował się w Polsce Wielki Kryzys Ekonomiczny?

Jakimi sposobami usiłowano mu przeciwdziałać?

Kto najbardziej odczuł jego skutki?

Powyższe kwestie porusza Kamil Piskała, autor książki pt. "Zredukowani. O społecznych skutkach Wielkiego Kryzysu".

Pełczyńska-Nałęcz liderką Polski 2050. Tomasz Żółciak: To nie tajemnica – Tusk jej nie lubi
2026-02-02 11:17:23

  Po rozstrzygnięciu wewnętrznych wyborów w Polsce 2050 i objęciu przywództwa przez Katarzynę Pełczyńską-Nałęcz, pytania o przyszłość ugrupowania oraz stabilność koalicji rządzącej nie zniknęły. Gościem Radia Wnet był Tomasz Żółciak, który wskazywał, że zakończenie partyjnych wyborów otwiera nowy, znacznie trudniejszy etap. To, że zakończył się pierwszy sezon serialu pod tytułem "kto będzie nowym przewodniczącym", nie oznacza, że nie ma sezonu drugiego. On właśnie się zaczyna – co dalej z partią i z koalicją – komentował. Zdaniem Żółciaka kluczową niewiadomą pozostaje postawa Szymona Hołowni. Wszystkie oczy są skierowane na Hołownię, który już wcześniej sygnalizował, że jeśli coś mu się nie spodoba, to on i tak zwani Szymonici zabiorą zabawki i zmienią piaskownicę – wskazał.  Skala ewentualnego odejścia posłów może mieć realne znaczenie dla większości sejmowej. Koalicja ma dziś 240 głosów. Wystarczy odejście 10–11 osób i pojawia się nowy gracz, którego przy każdym ważniejszym głosowaniu trzeba będzie obsłużyć – zwraca uwagę.  Jednocześnie rozmówca podkreślał, że druga strona partyjnego sporu raczej nie będzie dążyć do eskalacji. Paulina Hennig-Kloska uznała zwycięstwo Pełczyńskiej-Nałęcz i zadeklarowała wolę współpracy. Nowa liderka raczej będzie obniżać napięcie, a nie je podkręcać – ocenia.  Relacje z Tuskiem i zmiana układu w koalicji Żółciak zwracał uwagę na trudne relacje nowej liderki Polski 2050 z premierem Donaldem Tuskiem. W kampanii Pełczyńska-Nałęcz otwarcie mówiła, że dzwoni do premiera, a on nie odbiera, że prosi o spotkanie i go nie dostaje. To nie zaszkodziło jej w wyborach, ale teraz rodzi pytanie, jak ułoży relacje z resztą liderów – mówi.  Dotychczasowe nieformalne „szczyty koalicyjne” odbywały się w wąskim gronie. Panowie – Tusk, Kosiniak-Kamysz, Czarzasty i Hołownia – spotykali się między sobą. Pełczyńska-Nałęcz to nowy, asertywny gracz, a nie jest tajemnicą, że premier jej nie lubi – dodał.  Zdaniem dziennikarza może to prowadzić do zmiany dotychczasowych mechanizmów decyzyjnych. Może być tak, że ustalenia będą zapadały telefonicznie między trzema liderami, a Pełczyńska-Nałęcz będzie dowiadywała się o nich jako ostatnia. To nie poprawi klimatu współpracy – stwierdza.  Nowa przewodnicząca stanie także przed wyzwaniem utrzymania jedności klubu. Żółciak mówi, że „ten, kto wygrywa, musi złożyć propozycje tym, którzy przegrali. Ryszard Petru już sygnalizuje, że czeka na rozmowę i ofertę. Takich osób może być 10–11”. Żółciak odniósł się również do pytania o stanowisko wicepremiera dla Polski 2050. Hołownia powinien mieć pretensje głównie do siebie. Tych spraw nie wynegocjował na początku kadencji, bo skupił się na marszałkowaniu i perspektywie prezydenckiej – mówi.  Choć partia wcześniej rekomendowała Pełczyńską-Nałęcz na wicepremiera, sprawa pozostaje otwarta. Donald Tusk ewidentnie chciał przeczekać, aż ta telenowela się skończy. Teraz się skończyła, ale czy nowa liderka będzie chciała zostać wicepremierem i czy premier jej to zaproponuje – tego nie wiemy – konstatuje.   Na koniec Żółciak oceniał, że dla premiera sytuacja wcale nie stała się prostsza. Jak mówi, „to będzie chleb pełnoziarnisty i sycący. Pełczyńska-Nałęcz jest ekspansywna, nie ogranicza się do swojego resortu i to tylko kwestia czasu, aż wejdzie w konflikt z innym ministrem”. /fa  

 

Po rozstrzygnięciu wewnętrznych wyborów w Polsce 2050 i objęciu przywództwa przez Katarzynę Pełczyńską-Nałęcz, pytania o przyszłość ugrupowania oraz stabilność koalicji rządzącej nie zniknęły. Gościem Radia Wnet był Tomasz Żółciak, który wskazywał, że zakończenie partyjnych wyborów otwiera nowy, znacznie trudniejszy etap.

To, że zakończył się pierwszy sezon serialu pod tytułem "kto będzie nowym przewodniczącym", nie oznacza, że nie ma sezonu drugiego. On właśnie się zaczyna – co dalej z partią i z koalicją

– komentował. Zdaniem Żółciaka kluczową niewiadomą pozostaje postawa Szymona Hołowni.

Wszystkie oczy są skierowane na Hołownię, który już wcześniej sygnalizował, że jeśli coś mu się nie spodoba, to on i tak zwani Szymonici zabiorą zabawki i zmienią piaskownicę

– wskazał. 

Skala ewentualnego odejścia posłów może mieć realne znaczenie dla większości sejmowej.

Koalicja ma dziś 240 głosów. Wystarczy odejście 10–11 osób i pojawia się nowy gracz, którego przy każdym ważniejszym głosowaniu trzeba będzie obsłużyć

– zwraca uwagę. 

Jednocześnie rozmówca podkreślał, że druga strona partyjnego sporu raczej nie będzie dążyć do eskalacji.

Paulina Hennig-Kloska uznała zwycięstwo Pełczyńskiej-Nałęcz i zadeklarowała wolę współpracy. Nowa liderka raczej będzie obniżać napięcie, a nie je podkręcać

– ocenia. 

Relacje z Tuskiem i zmiana układu w koalicji

Żółciak zwracał uwagę na trudne relacje nowej liderki Polski 2050 z premierem Donaldem Tuskiem.

W kampanii Pełczyńska-Nałęcz otwarcie mówiła, że dzwoni do premiera, a on nie odbiera, że prosi o spotkanie i go nie dostaje. To nie zaszkodziło jej w wyborach, ale teraz rodzi pytanie, jak ułoży relacje z resztą liderów

– mówi. 

Dotychczasowe nieformalne „szczyty koalicyjne” odbywały się w wąskim gronie.

Panowie – Tusk, Kosiniak-Kamysz, Czarzasty i Hołownia – spotykali się między sobą. Pełczyńska-Nałęcz to nowy, asertywny gracz, a nie jest tajemnicą, że premier jej nie lubi

– dodał. 

Zdaniem dziennikarza może to prowadzić do zmiany dotychczasowych mechanizmów decyzyjnych.

Może być tak, że ustalenia będą zapadały telefonicznie między trzema liderami, a Pełczyńska-Nałęcz będzie dowiadywała się o nich jako ostatnia. To nie poprawi klimatu współpracy

– stwierdza. 

Nowa przewodnicząca stanie także przed wyzwaniem utrzymania jedności klubu. Żółciak mówi, że „ten, kto wygrywa, musi złożyć propozycje tym, którzy przegrali. Ryszard Petru już sygnalizuje, że czeka na rozmowę i ofertę. Takich osób może być 10–11”.

Żółciak odniósł się również do pytania o stanowisko wicepremiera dla Polski 2050.

Hołownia powinien mieć pretensje głównie do siebie. Tych spraw nie wynegocjował na początku kadencji, bo skupił się na marszałkowaniu i perspektywie prezydenckiej

– mówi. 

Choć partia wcześniej rekomendowała Pełczyńską-Nałęcz na wicepremiera, sprawa pozostaje otwarta.

Donald Tusk ewidentnie chciał przeczekać, aż ta telenowela się skończy. Teraz się skończyła, ale czy nowa liderka będzie chciała zostać wicepremierem i czy premier jej to zaproponuje – tego nie wiemy

– konstatuje.  

Na koniec Żółciak oceniał, że dla premiera sytuacja wcale nie stała się prostsza. Jak mówi, „to będzie chleb pełnoziarnisty i sycący. Pełczyńska-Nałęcz jest ekspansywna, nie ogranicza się do swojego resortu i to tylko kwestia czasu, aż wejdzie w konflikt z innym ministrem”.

/fa

 

Informacja dotycząca prawa autorskich: Wszelka prezentowana tu zawartość podkastu jest własnością jego autora

Wyszukiwanie

Kategorie