Radio Wnet

Bądź na bieżąco z treściami publikowanymi na portalu wnet.fm. Nie przegap najbardziej aktualnych wywiadów z ludźmi kultury, politykami, ekspertami od geopolityki i spraw międzynarodowych. To tutaj możesz odsłuchać rozmów z takich audycji jak Poranek Wnet, Popołudnie Wnet czy Kurier w Samo Południe.

Zachęcamy też do słuchania Radia Wnet na żywo!

Słuchasz? Oglądasz? Wspieraj!
zrzutka.pl/wnet

Wszystkie programy przygotowywane są przez nasz zespół dziennikarzy.

Kategorie:
Polityka Wiadomości

Odcinki od najnowszych:

Serwis międzynarodowy 17.12.2025 r.: UE szuka "strategicznej autonomii"
2025-12-17 17:37:22

Na najbliższym posiedzeniu Rady Europejskiej w Brukseli będą omawiane kwestie: negocjacji ws. pokoju na Ukrainie, umowy UE-Mercosur oraz unijnej odpowiedzi na nową strategię bezpieczeństwa USA. 

Na najbliższym posiedzeniu Rady Europejskiej w Brukseli będą omawiane kwestie: negocjacji ws. pokoju na Ukrainie, umowy UE-Mercosur oraz unijnej odpowiedzi na nową strategię bezpieczeństwa USA. 

Studio Białoruskie 17.12.2025 r.: echa uwolnienia więźniów politycznych przez reżim
2025-12-17 15:59:53

W audycji Pawła Bobołowicza i Olgi Siemaszko gości tym razem Artur Żak.  Jak relacjonuje, ukraińskie media odnotowały powściągliwość uwolnionych opozycjonistów w kwestii wojny. 

W audycji Pawła Bobołowicza i Olgi Siemaszko gości tym razem Artur Żak.  Jak relacjonuje, ukraińskie media odnotowały powściągliwość uwolnionych opozycjonistów w kwestii wojny. 

Czas świąteczny i czas średniowieczny — Cała naprzód 17.12.2025 r.
2025-12-17 15:22:11

Mariusz Wawrzyńczyk opowiada o swojej najnowszej płycie W świąteczny czas. Laureat Festiwalu Piosenki Polskiej mówi też o wyjątkowej akcji pomocy dla Domu Artystów Weteranów Scen Polskich w Skolimowie, w której brał udział. Następnie słuchamy krótkiej rozmowy, którą przeprowadziła Małgorzata Kleszcz z ks. prof. Krzysztofem Marzyńskim o książce Mały ekran. Wielki wpływ badającej oddziaływanie smartfonów na młodsze pokolenia oraz polecającej sposoby na zdrowe wprowadzanie nowych technologii dzieciom. Rozmawiamy też z Robertem Kostro , nowo mianowanym dyrektorem Archiwum Głównego Akt Dawnych, który zaprasza na ekspozycję Z powrotem w domu. Wystawa odzyskanych przez Polskę pergaminów zakonu krzyżackiego z XIII-XV w. Od 19 grudnia w Pałacu Raczyńskich w Warszawie pokazywane będą odzyskane dokumenty związane z dziejami Krzyżaków w Polsce. Nasz gość opowiada burzliwą historię pergaminów i zdradza, w jaki sposób stanowią świadectwo historii naszej Ojczyzny. 

Mariusz Wawrzyńczyk opowiada o swojej najnowszej płycie W świąteczny czas. Laureat Festiwalu Piosenki Polskiej mówi też o wyjątkowej akcji pomocy dla Domu Artystów Weteranów Scen Polskich w Skolimowie, w której brał udział. Następnie słuchamy krótkiej rozmowy, którą przeprowadziła Małgorzata Kleszcz z ks. prof. Krzysztofem Marzyńskim o książce Mały ekran. Wielki wpływ badającej oddziaływanie smartfonów na młodsze pokolenia oraz polecającej sposoby na zdrowe wprowadzanie nowych technologii dzieciom. Rozmawiamy też z Robertem Kostro, nowo mianowanym dyrektorem Archiwum Głównego Akt Dawnych, który zaprasza na ekspozycję Z powrotem w domu. Wystawa odzyskanych przez Polskę pergaminów zakonu krzyżackiego z XIII-XV w. Od 19 grudnia w Pałacu Raczyńskich w Warszawie pokazywane będą odzyskane dokumenty związane z dziejami Krzyżaków w Polsce. Nasz gość opowiada burzliwą historię pergaminów i zdradza, w jaki sposób stanowią świadectwo historii naszej Ojczyzny. 

O kulturze w Sejmie. Organizatorzy konferencji o cenie życia „z wartościami”
2025-12-17 12:06:53

  W Sejmie pod patronatem wicemarszałka Sejmu Krzysztofa Bosaka odbyła się konferencja pt. „Kultura z wartościami, wartości w kulturze”, organizowana przez Fundację Edukacja z Wartościami. W Odysei Wyborczej Radia Wnet Magdalena Uchaniuk rozmawiała z Emilią Wasilewicz, współorganizatorką konferencji oraz z Jackiem Weiglem, prezesem Fundacji Edukacja z Wartościami. Spotkanie – jak podkreślali goście audycji – miało przypomnieć, że kultura nie jest tylko „formą”, ale też przestrzenią sporu o postawy, sumienie i odpowiedzialność. Wasilewicz oceniała, że po konferencji dominuje raczej dobry nastrój – bo „padło dużo ważnych słów”, a o wartościach mówiły bardzo różne środowiska. Weigl zwracał uwagę, że najmocniejszym elementem wydarzenia były osobiste świadectwa artystów i ludzi kultury – opowieści o wyborach, które dziś często wiążą się z kosztami. Tak wiele osób podzieliło się swoim osobistym świadectwem, historią tego, w jaki sposób żyją wartościami… wiele razy muszą wybierać postawę wartości i to nie jest łatwe dzisiaj – mówił. W audycji wybrzmiał też wątek stygmatyzacji twórców, którzy mówią o wartościach chrześcijańskich. Wasilewicz wskazywała, że diagnoza wypowiedziana podczas konferencji była celna, ale prowadzi do prostego pytania: czy ludzie będą gotowi ponosić konsekwencje otwartego przyznawania się do swoich przekonań. Weigl mówił o jeszcze jednym mechanizmie, który – jego zdaniem – mocno uderza w artystów: zależności od władzy i decyzji o finansowaniu, które potrafią zmieniać się wraz z polityką. Zależnie od władzy mają albo przychylność, albo wręcz przeciwną sytuację… odbierane są dotacje już przyznane i już rozliczone – dodaje. W tym kontekście prowadząca dopytywała o zasadę „lex retro non agit”. Weigl odpowiadał wprost, że takie przypadki – w jego ocenie – wymagają reakcji całego środowiska. To jest coś, co musimy jako środowisko powiedzieć: stop… spory polityczne nie powinny doświadczać artystów czy ludzi kultury – powiedział. W rozmowie pojawił się też wątek zapraszania gości i patronatów. Wasilewicz mówiła, że odmowy bywały prozaiczne, ale Weigl wskazywał na rosnącą polityczną „dyscyplinę” i atmosferę, w której część instytucji dystansuje się od wydarzeń kojarzonych z inną stroną sporu. Konserwatywna część społeczeństwa nie może oddać kultury lewicy. Przeciwnie, powinniśmy kreować popyt na kulturę, która wspiera nasze wartości i buduje naród, który się na nich opiera. Szczególne zadanie ma tu prywatna inicjatywa ludzi kultury, artystów, twórców, którzy mogą… pic.twitter.com/9gCiwkYN0L — Krzysztof Bosak

 

W Sejmie pod patronatem wicemarszałka Sejmu Krzysztofa Bosaka odbyła się konferencja pt. „Kultura z wartościami, wartości w kulturze”, organizowana przez Fundację Edukacja z Wartościami.

W Odysei Wyborczej Radia Wnet Magdalena Uchaniuk rozmawiała z Emilią Wasilewicz, współorganizatorką konferencji oraz z Jackiem Weiglem, prezesem Fundacji Edukacja z Wartościami. Spotkanie – jak podkreślali goście audycji – miało przypomnieć, że kultura nie jest tylko „formą”, ale też przestrzenią sporu o postawy, sumienie i odpowiedzialność.

Wasilewicz oceniała, że po konferencji dominuje raczej dobry nastrój – bo „padło dużo ważnych słów”, a o wartościach mówiły bardzo różne środowiska.

Weigl zwracał uwagę, że najmocniejszym elementem wydarzenia były osobiste świadectwa artystów i ludzi kultury – opowieści o wyborach, które dziś często wiążą się z kosztami.

Tak wiele osób podzieliło się swoim osobistym świadectwem, historią tego, w jaki sposób żyją wartościami… wiele razy muszą wybierać postawę wartości i to nie jest łatwe dzisiaj

– mówił.

W audycji wybrzmiał też wątek stygmatyzacji twórców, którzy mówią o wartościach chrześcijańskich. Wasilewicz wskazywała, że diagnoza wypowiedziana podczas konferencji była celna, ale prowadzi do prostego pytania: czy ludzie będą gotowi ponosić konsekwencje otwartego przyznawania się do swoich przekonań.

Weigl mówił o jeszcze jednym mechanizmie, który – jego zdaniem – mocno uderza w artystów: zależności od władzy i decyzji o finansowaniu, które potrafią zmieniać się wraz z polityką.

Zależnie od władzy mają albo przychylność, albo wręcz przeciwną sytuację… odbierane są dotacje już przyznane i już rozliczone

– dodaje.

W tym kontekście prowadząca dopytywała o zasadę „lex retro non agit”. Weigl odpowiadał wprost, że takie przypadki – w jego ocenie – wymagają reakcji całego środowiska.

To jest coś, co musimy jako środowisko powiedzieć: stop… spory polityczne nie powinny doświadczać artystów czy ludzi kultury

– powiedział.

W rozmowie pojawił się też wątek zapraszania gości i patronatów. Wasilewicz mówiła, że odmowy bywały prozaiczne, ale Weigl wskazywał na rosnącą polityczną „dyscyplinę” i atmosferę, w której część instytucji dystansuje się od wydarzeń kojarzonych z inną stroną sporu.

Konserwatywna część społeczeństwa nie może oddać kultury lewicy. Przeciwnie, powinniśmy kreować popyt na kulturę, która wspiera nasze wartości i buduje naród, który się na nich opiera. Szczególne zadanie ma tu prywatna inicjatywa ludzi kultury, artystów, twórców, którzy mogą… pic.twitter.com/9gCiwkYN0L— Krzysztof Bosak

„Byłam tam dwie godziny wcześniej”. Polka o zamachu w Sydney
2025-12-17 11:27:31

  W Odysei Wyborczej Radia Wnet Katarzyna Kraszewska, Polka od lat mieszkająca w Sydney, opowiedziała o zamachu, do którego doszło w niedzielę w rejonie plaży Bondi w czasie obchodów Chanuki. Zginęło w nim 15 osób, a kilkadziesiąt zostało rannych. W rozmowie mówiła o skali tragedii, chaosie na miejscu oraz o tym, jak reaguje miasto. Rozmówczyni zaczęła od opisu samej Bondi, miejsca ikonicznego dla Sydney, położonego kilka kilometrów od centrum, żyjącego społecznościami: od surferów, przez pływaków, po siatkarzy plażowych. Jak mówi, Bondi to najsłynniejsza i ikoniczna plaża, którą odwiedza wiele osób. Kraszewska opisała, że tego dnia była na plaży i w okolicy parkingu, gdzie – jak relacjonowała – doszło później do ataku. Wróciła do domu wcześniej, bo źle się czuła. Potem zadzwonił do niej znajomy. Zadzwonił do mnie wystraszony znajomy i mówi: Kate, nie przyjeżdżaj na plażę, bo strzelanina była. Dwie godziny przed byłam na tym parkingu kilka metrów od tej całej strzelaniny – opisuje. https://wnet.fm/2025/12/15/ptsd-bron-i-cywile-ekspert-ostrzega-scenariusz-z-sydney-mozliwy-w-polsce/ Kraszewska mówiła też o panice i dezorientacji tysięcy osób obecnych w rejonie plaży. Na plaży było tego dnia tysiące ludzi. Każdy w panice w różnych kierunkach uciekał, ale też nie wiedzieli, co się dzieje i gdzie uciekać – dodaje. W rozmowie przekazała również informacje o napastnikach – zaznaczając, że to ustalenia, o których w tym momencie mówi się w Australii. Do tej pory, co udało się policji ustalić, to był ojciec z synem. Syn 24 lata, ojciec 50. Ustalono powiązania z grupą terrorystyczną, komórką terrorystyczną państwa islamskiego… mieli flagę państwa islamskieg – wskazuje, Relacjonowała także dramatyczne próby powstrzymania sprawców przez przypadkowe osoby oraz historie ofiar. Katarzyna Kraszewska podkreślała, że po tragedii wśród mieszkańców Bondi nie dominuje otwarty strach, lecz poczucie przygnębienia i psychicznego wyczerpania. Wiele osób ma problemy ze snem i wciąż nie potrafi pogodzić się z tym, że do ataku doszło w miejscu kojarzonym dotąd wyłącznie z odpoczynkiem i radością. Ikoniczna plaża, która o tej porze roku zwykle tętni życiem, opustoszała i sprawia wrażenie miejsca wymarłego. W dalszej części rozmowy Kraszewska zwróciła uwagę na narastające w Sydney napięcia społeczne. Jej zdaniem konflikt na Bliskim Wschodzie coraz silniej odbija się na lokalnej rzeczywistości – w mieście odbywa się wiele demonstracji, a międzynarodowe spory i emocje przenoszone są na australijskie ulice, co dodatkowo potęguje atmosferę niepokoju i podziałów. /fa

 

W Odysei Wyborczej Radia Wnet Katarzyna Kraszewska, Polka od lat mieszkająca w Sydney, opowiedziała o zamachu, do którego doszło w niedzielę w rejonie plaży Bondi w czasie obchodów Chanuki. Zginęło w nim 15 osób, a kilkadziesiąt zostało rannych. W rozmowie mówiła o skali tragedii, chaosie na miejscu oraz o tym, jak reaguje miasto.

Rozmówczyni zaczęła od opisu samej Bondi, miejsca ikonicznego dla Sydney, położonego kilka kilometrów od centrum, żyjącego społecznościami: od surferów, przez pływaków, po siatkarzy plażowych. Jak mówi, Bondi to najsłynniejsza i ikoniczna plaża, którą odwiedza wiele osób.

Kraszewska opisała, że tego dnia była na plaży i w okolicy parkingu, gdzie – jak relacjonowała – doszło później do ataku. Wróciła do domu wcześniej, bo źle się czuła. Potem zadzwonił do niej znajomy.

Zadzwonił do mnie wystraszony znajomy i mówi: Kate, nie przyjeżdżaj na plażę, bo strzelanina była. Dwie godziny przed byłam na tym parkingu kilka metrów od tej całej strzelaniny

– opisuje.

https://wnet.fm/2025/12/15/ptsd-bron-i-cywile-ekspert-ostrzega-scenariusz-z-sydney-mozliwy-w-polsce/

Kraszewska mówiła też o panice i dezorientacji tysięcy osób obecnych w rejonie plaży.

Na plaży było tego dnia tysiące ludzi. Każdy w panice w różnych kierunkach uciekał, ale też nie wiedzieli, co się dzieje i gdzie uciekać

– dodaje.

W rozmowie przekazała również informacje o napastnikach – zaznaczając, że to ustalenia, o których w tym momencie mówi się w Australii.

Do tej pory, co udało się policji ustalić, to był ojciec z synem. Syn 24 lata, ojciec 50. Ustalono powiązania z grupą terrorystyczną, komórką terrorystyczną państwa islamskiego… mieli flagę państwa islamskieg

– wskazuje,

Relacjonowała także dramatyczne próby powstrzymania sprawców przez przypadkowe osoby oraz historie ofiar.

Katarzyna Kraszewska podkreślała, że po tragedii wśród mieszkańców Bondi nie dominuje otwarty strach, lecz poczucie przygnębienia i psychicznego wyczerpania. Wiele osób ma problemy ze snem i wciąż nie potrafi pogodzić się z tym, że do ataku doszło w miejscu kojarzonym dotąd wyłącznie z odpoczynkiem i radością. Ikoniczna plaża, która o tej porze roku zwykle tętni życiem, opustoszała i sprawia wrażenie miejsca wymarłego.

W dalszej części rozmowy Kraszewska zwróciła uwagę na narastające w Sydney napięcia społeczne. Jej zdaniem konflikt na Bliskim Wschodzie coraz silniej odbija się na lokalnej rzeczywistości – w mieście odbywa się wiele demonstracji, a międzynarodowe spory i emocje przenoszone są na australijskie ulice, co dodatkowo potęguje atmosferę niepokoju i podziałów.

/fa

Europa w klinczu. Prezes WEI o pustych deklaracjach ws. obronności
2025-12-17 10:55:15

  W Poranku Radia Wnet prezes Warsaw Enterprise Institute Tomasz Wróblewski odniósł się do zapowiedzi europejskich przywódców dotyczących większej odpowiedzialności Europy za własne bezpieczeństwo. Jak podkreślał, problemem nie jest brak pieniędzy, lecz brak spójnej wizji i zdolności decyzyjnych. Europa jest bardzo zamożnym kontynentem. To nie jest tak, że nie jest w stanie wygospodarować tych pieniędzy – wskazuje.  Zdaniem Wróblewskiego Unia Europejska znalazła się w głębokim klinczu gospodarczym, a wiele państw – z Niemcami na czele – od lat tkwi w kryzysie bez pomysłu na dalszy rozwój. Niemcy od pięciu lat są w stanie kryzysu i brakuje jakiegokolwiek konceptu na dalszy wzrost gospodarczy – ocenia.  Jak zauważył, problemem jest również brak realnej koordynacji między państwami członkowskimi. To, co miało być siłą Unii Europejskiej – spójność i jedność myślenia – po prostu nie istnieje – wskazuje.  Prezes WEI zwracał uwagę, że mimo kolejnych zapowiedzi ogromnych programów zbrojeniowych, środki pozostają na papierze. Słyszeliśmy o 100 miliardach, teraz o 50 miliardach, wcześniej o 150 miliardach. Dalej tych pieniędzy nie ma – podkreśla.  W jego ocenie presja na realne działania rośnie nie tylko ze względu na zagrożenie ze strony Rosji, ale także z powodu zmieniającej się polityki Stanów Zjednoczonych, które coraz mniej chętnie finansują bezpieczeństwo Europy. /fa

 

W Poranku Radia Wnet prezes Warsaw Enterprise Institute Tomasz Wróblewski odniósł się do zapowiedzi europejskich przywódców dotyczących większej odpowiedzialności Europy za własne bezpieczeństwo. Jak podkreślał, problemem nie jest brak pieniędzy, lecz brak spójnej wizji i zdolności decyzyjnych.

Europa jest bardzo zamożnym kontynentem. To nie jest tak, że nie jest w stanie wygospodarować tych pieniędzy

– wskazuje. 

Zdaniem Wróblewskiego Unia Europejska znalazła się w głębokim klinczu gospodarczym, a wiele państw – z Niemcami na czele – od lat tkwi w kryzysie bez pomysłu na dalszy rozwój.

Niemcy od pięciu lat są w stanie kryzysu i brakuje jakiegokolwiek konceptu na dalszy wzrost gospodarczy

– ocenia. 

Jak zauważył, problemem jest również brak realnej koordynacji między państwami członkowskimi.

To, co miało być siłą Unii Europejskiej – spójność i jedność myślenia – po prostu nie istnieje

– wskazuje. 

Prezes WEI zwracał uwagę, że mimo kolejnych zapowiedzi ogromnych programów zbrojeniowych, środki pozostają na papierze.

Słyszeliśmy o 100 miliardach, teraz o 50 miliardach, wcześniej o 150 miliardach. Dalej tych pieniędzy nie ma

– podkreśla. 

W jego ocenie presja na realne działania rośnie nie tylko ze względu na zagrożenie ze strony Rosji, ale także z powodu zmieniającej się polityki Stanów Zjednoczonych, które coraz mniej chętnie finansują bezpieczeństwo Europy.

/fa

Raport komisji ds. wpływów rosyjskich powrócił. Ekspert o błędach służb specjalnych
2025-12-17 10:35:45

  Biuro Bezpieczeństwa Narodowego poinformowało w sobotę o przywróceniu do obiegu publicznego Raportu Państwowej Komisji do spraw badania wpływów rosyjskich na bezpieczeństwo wewnętrzne RP w latach 2007–2022. Dokument, opublikowany pierwotnie 29 listopada 2023 roku, został następnie usunięty ze strony Kancelarii Prezesa Rady Ministrów w styczniu 2024 roku, po objęciu władzy przez Donalda Tuska. Raport dotyczy kontaktów Służby Kontrwywiadu Wojskowego z Federalną Służbą Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej w latach 2010–2014 i opisuje je jako studium przypadku rosyjskiej operacji wpływu. W Poranku Radia Wnet do treści raportu odniósł się Arkadiusz Puławski, zastępca dyrektora gabinetu szefa BBN, który zasiadał w Państwowej Komisji do spraw badania wpływów rosyjskich, kierowanej przez prof. Sławomira Cenckiewicza. To jest raport, który został przywrócony do obiegu publicznego. To był raport, który zbadał wpływy rosyjskie w Polsce, objawiające się pewną operacją dezinformacyjną, operacją wpływu przeprowadzoną przez rosyjskie służby specjalne, a konkretnie przez Federalną Służbę Bezpieczeństwa – wskazał. Puławski wskazywał, że komisja oceniła działania rosyjskich służb jako możliwe właśnie dlatego, że polski kontrwywiad nie zachował elementarnej czujności. Oceniliśmy, że w okresie 2010–2014 Rosjanie mogli przeprowadzić taką operację dezinformacyjną na polskim kontrwywiadzie, dlatego że ówczesne kierownictwo kontrwywiadu wojskowego na to pozwoliło i weszło otwarcie we współpracę – powiedział. Jak podkreślał, problemem nie był jeden błąd ani jedna osoba, lecz systemowy brak nadzoru. Jeżeli mnie pani pyta, czy był jeden winny, to jednego winnego tego bałaganu nie było. Panował po prostu bałagan – podsumował. W jego ocenie odpowiedzialność spoczywała również na ówczesnym kierownictwie politycznym państwa. Nadzór polityczny – premier, minister obrony narodowej i koordynator służb specjalnych – nie bardzo interesowali się tą sprawą i nie uznali, że ma ona jakąś wagę – wskazał. Puławski zwrócił uwagę na finał tej współpracy, który uznał za szczególnie niebezpieczny. Kilka lat współpracy zostało zwieńczone porozumieniem o współpracy i współdziałaniu w zakresie kontrwywiadu wojskowego, które było haniebne i nigdy nie powinno być przyjęte przez oficera polskich służb – zaznaczył. Jak dodał, dokument ten godził w podstawowe interesy państwa. Nakładało ono na polską służbę obowiązek informowania Rosjan o działaniach wywiadowczych prowadzonych na terytorium RP przez służby państw NATO. To było absolutnie sprzeczne z naszymi interesami strategicznymi – podsumował. Raport Państwowej Komisji ds. badania wpływów rosyjskich na bezpieczeństwo wewnętrzne RP w latach 2007-2022 można znaleźć pod tym LINKIEM . /fa

 

Biuro Bezpieczeństwa Narodowego poinformowało w sobotę o przywróceniu do obiegu publicznego Raportu Państwowej Komisji do spraw badania wpływów rosyjskich na bezpieczeństwo wewnętrzne RP w latach 2007–2022. Dokument, opublikowany pierwotnie 29 listopada 2023 roku, został następnie usunięty ze strony Kancelarii Prezesa Rady Ministrów w styczniu 2024 roku, po objęciu władzy przez Donalda Tuska.

Raport dotyczy kontaktów Służby Kontrwywiadu Wojskowego z Federalną Służbą Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej w latach 2010–2014 i opisuje je jako studium przypadku rosyjskiej operacji wpływu.

W Poranku Radia Wnet do treści raportu odniósł się Arkadiusz Puławski, zastępca dyrektora gabinetu szefa BBN, który zasiadał w Państwowej Komisji do spraw badania wpływów rosyjskich, kierowanej przez prof. Sławomira Cenckiewicza.

To jest raport, który został przywrócony do obiegu publicznego. To był raport, który zbadał wpływy rosyjskie w Polsce, objawiające się pewną operacją dezinformacyjną, operacją wpływu przeprowadzoną przez rosyjskie służby specjalne, a konkretnie przez Federalną Służbę Bezpieczeństwa

– wskazał.

Puławski wskazywał, że komisja oceniła działania rosyjskich służb jako możliwe właśnie dlatego, że polski kontrwywiad nie zachował elementarnej czujności.

Oceniliśmy, że w okresie 2010–2014 Rosjanie mogli przeprowadzić taką operację dezinformacyjną na polskim kontrwywiadzie, dlatego że ówczesne kierownictwo kontrwywiadu wojskowego na to pozwoliło i weszło otwarcie we współpracę

– powiedział.

Jak podkreślał, problemem nie był jeden błąd ani jedna osoba, lecz systemowy brak nadzoru.

Jeżeli mnie pani pyta, czy był jeden winny, to jednego winnego tego bałaganu nie było. Panował po prostu bałagan

– podsumował.

W jego ocenie odpowiedzialność spoczywała również na ówczesnym kierownictwie politycznym państwa.

Nadzór polityczny – premier, minister obrony narodowej i koordynator służb specjalnych – nie bardzo interesowali się tą sprawą i nie uznali, że ma ona jakąś wagę

– wskazał.

Puławski zwrócił uwagę na finał tej współpracy, który uznał za szczególnie niebezpieczny.

Kilka lat współpracy zostało zwieńczone porozumieniem o współpracy i współdziałaniu w zakresie kontrwywiadu wojskowego, które było haniebne i nigdy nie powinno być przyjęte przez oficera polskich służb

– zaznaczył.

Jak dodał, dokument ten godził w podstawowe interesy państwa.

Nakładało ono na polską służbę obowiązek informowania Rosjan o działaniach wywiadowczych prowadzonych na terytorium RP przez służby państw NATO. To było absolutnie sprzeczne z naszymi interesami strategicznymi

– podsumował.

Raport Państwowej Komisji ds. badania wpływów rosyjskich na bezpieczeństwo wewnętrzne RP w latach 2007-2022 można znaleźć pod tym LINKIEM.

/fa

Informacja dotycząca prawa autorskich: Wszelka prezentowana tu zawartość podkastu jest własnością jego autora

Wyszukiwanie

Kategorie