Radio Wnet
Bądź na bieżąco z treściami publikowanymi na portalu wnet.fm. Nie przegap najbardziej aktualnych wywiadów z ludźmi kultury, politykami, ekspertami od geopolityki i spraw międzynarodowych. To tutaj możesz odsłuchać rozmów z takich audycji jak Poranek Wnet, Popołudnie Wnet czy Kurier w Samo Południe.
Zachęcamy też do słuchania Radia Wnet na żywo!
Słuchasz? Oglądasz? Wspieraj!
zrzutka.pl/wnet
Wszystkie programy przygotowywane są przez nasz zespół dziennikarzy.
Pokazujemy po 10 odcinków na stronie. Skocz do strony:
123456789101112131415161718192021222324252627282930313233343536373839404142434445464748495051525354555657585960616263646566676869707172737475767778798081828384858687888990919293949596979899100101102103104105106107108109110111112113114115116117118119120121122123124125126127128129130131132133134135136137138139140141142143144145146147148149150151152153154155156157158159160161162163164165166167168169170171172173174175176177178179180181182183184185186187188189190191192193194195196197198199200
Dwa lata bez ks. Isakowicza-Zaleskiego. Przyjaciel mówi o jego prawdziwym powołaniu
2026-01-09 09:57:59
Nie szukał tematów – to tematy przychodziły do niego. Jan Abgarowicz wspomina w Poranku Radia Wnet ks. Isakowicza-Zaleskiego jako człowieka Ewangelii i prawdy.
W drugą rocznicę śmierci Tadeusz Isakowicz-Zaleski na antenie Radia Wnet padły słowa szczególne. Jan Abgarowicz – Ormianin, bliski przyjaciel i daleki kuzyn duchownego – mówił nie o legendzie medialnej, lecz o człowieku, który „zawsze zachowywał się tak, jak należy”.
„Wszyscy starzy Ormianie są spokrewnieni”
Jak podkreśla Jan Abgarowicz, więź z ks. Isakowiczem-Zaleskim była czymś więcej niż przyjaźnią.
Byliśmy nawet dalekimi kuzynami. Wszyscy starzy Ormianie są ze sobą spokrewnieni– mówił na antenie.
Ale był też moim duszpasterzem. I to jest chyba najważniejsze– dodał.
Zbigniew Bogucki: Każdy człowiek, któremu leży na sercu dobro Polski, chciałby innego premiera
2026-01-09 09:22:47
W rozmowie z Łukaszem Jankowskim Szef Kancelarii Prezydenta RP Zbigniew Bogucki ocenia rządy Donalda Tuska i mówi o współpracy pałacu prezydenckiego z KPRM i parlamentarzystami.
„O rolnikach (i nie tylko) decyduje się bez rolników”. Dzisiaj kluczowe decyzje ws. Mercosur
2026-01-09 08:58:50
Dzisiaj (9 stycznia 2026) w Brukseli odbędzie się kluczowe głosowanie w sprawie umowy handlowej między Unię Europejską a blokiem państw Mercosur (Brazylia, Argentyna, Paraguay, Uruguay). Jeśli większość państw opowie się „za”, przewodnicząca Ursula von der Leyen uzyska zielone światło, by doprowadzić do podpisania umowy, którą negocjowano blisko 25 lat. Porozumienie obejmuje szerokie zniesienie ceł i większy dostęp towarów rolnych obu stron, ale budzi kontrowersje zarówno w UE, jak i w krajach Mercosur.
Wiele krajów, w tym Polska, Francja, Węgry i Irlandia, zapowiedziało sprzeciw wobec umowy, jednak ich blokada może nie wystarczyć, by powstrzymać porozumienie. Włochy oraz Niemcy mają kluczowe znaczenie w uzyskaniu większości kwalifikowanej przy zatwierdzaniu umowy.
Przeciwko porozumieniu działają także rolnicy w całej Europie — z protestami w Warszawie, Paryżu czy Grecji.
Rolnicy i ich przedstawiciele od lat ostrzegają, że umowa UE-Mercosur zagraża lokalnym producentom żywności, którzy nie są w stanie konkurować cenowo z tanią żywnością z Argentyny, Brazylii, Paragwaju i Urugwaju. Sprawę w Poranku Radia Wnet komentował Tomasz Obszański, Doradca Społeczny Prezydenta RP.
To jest nierówna walka z tanią żywnością z Brazylii i Argentyny. Rolnicy protestują, bo jeśli ta umowa wejdzie, ich produkty zostaną zepchnięte z rynku– mówi Tomasz Obszański, doradca prezydenta i przedstawiciel Solidarności Rolników Indywidualnych.
Kinga Śliwińska-Buśkiewicz: Autorytety prawne nie widzą dziś rozwiązań, które same stosowały w przeszłości
2026-01-08 21:45:16
W programie Jakuba Pilarka "Prawodajnia" sędzia Kinga Śliwińska-Buśkiewicz dziwi się amnezji autorytetów prawnych, które kiedyś potrafiły znajdować ścieżki wychodzenia z rozwiązań niekonstytucyjnych.
„Droga Zwycięzców”. 12 kroków, by przestać przegrywać własne życie
2026-01-08 19:18:18
Miesięczny kurs, który zaczyna się od uznania bezsilności. „Droga Zwycięzców” Rafała Porzezińskiego to propozycja dla tych, którzy chcą realnej zmiany, nie sloganów.
– mówi Rafał Porzeziński, publicysta i inicjator kursu „Droga Zwycięzców”. To propozycja dla osób, które – jak sam podkreśla – czują, że mogłyby w życiu znacznie więcej, ale utknęły w miejscu, zmagają się z niemocą, zniechęceniem lub poczuciem wewnętrznej porażki.
Kurs startuje od uznania bezsilności wobec pewnych obszarów życia.
Czasem kołdra waży za dużo i naprawdę trudno jest zacząć dzień
Afera w Policji odsłania problem systemowy. „Braki kadrowe i polityczne używanie służb niszczą zaufanie”
2026-01-08 16:50:22
Afera w komisariacie w Piasecznie odsłania głębszy, systemowy problem polskiej policji – od braków kadrowych po utratę zaufania społecznego - mówi prof. Mariusz Miąsko.
Strefa Czystego Transportu w Krakowie. „Do kosza albo do naprawy”
2026-01-08 15:13:24
Strefa Czystego Transportu (SCT) w Krakowie wywołała sprzeciw gmin ościennych. Radny z Wieliczki wskazuje na dyskryminację, chaos prawny i brak realnych efektów ekologicznych.
Wprowadzenie Strefy Czystego Transportu w Krakowie wywołało silny sprzeciw nie tylko wśród mieszkańców miasta, ale także w gminach ościennych. Jednym z najbardziej zdecydowanych krytyków obecnych rozwiązań jest Bartłomiej Krzych, radny Rady Miejskiej w Wieliczce, który zaskarżył uchwałę i zapowiada dalsze działania prawne oraz społeczne.
W rozmowie na antenie Radia Wnet Krzych wskazuje, że obecna wersja SCT jest nie tylko niesprawiedliwa, ale także prawnie wadliwa i wprowadzona w atmosferze chaosu.
„To jest jawna dyskryminacja mieszkańców spoza Krakowa”
Radny podkreśla, że już na etapie prac nad uchwałą gminy ościenne alarmowały władze Krakowa, iż przyjęte rozwiązania będą uderzać w mieszkańców regionu.
Mieszkańcy spoza Krakowa, jeśli nie mają samochodów spełniających normy Euro 6 dla diesla i Euro 4 dla benzyny, muszą płacić za wjazd albo ryzykować mandat. Tymczasem mieszkańcy Krakowa z tych opłat są zwolnieni. To jest jawna dyskryminacja– mówi Bartłomiej Krzych.
Jak dodaje, sprzeciw wobec takiego podziału zgłaszały praktycznie wszystkie gminy otaczające Kraków, jednak ich głos został zignorowany.
Chaos zamiast przejrzystych zasad
Kolejnym problemem, na który zwraca uwagę radny, jest sposób wprowadzenia SCT. Procedury wjazdu do strefy zostały opublikowane tuż przed świętami, co – jego zdaniem – uniemożliwiło mieszkańcom realne przygotowanie się do nowych zasad.
Wielu ludzi nie miało żadnej szansy zapoznać się z tym, jak legalnie wjechać do Krakowa. Wszystko zostało wprowadzone w atmosferze pośpiechu i dezorientacji– wyjaśnia.
Dlaczego – zdaniem radnego – projekt SCT należy odrzucić?
Bartłomiej Krzych wskazuje kilka kluczowych powodów, dla których obecna wersja Strefy Czystego Transportu nie powinna funkcjonować:
- Dyskryminuje mieszkańców gmin ościennych, zmuszając ich do opłat, z których zwolnieni są krakowianie
- Została wprowadzona w chaosie proceduralnym, bez realnego czasu na zapoznanie się z zasadami
- Obejmuje parkingi Park&Ride, co – zdaniem radnego – wypacza sens komunikacji zbiorowej
- Nie realizuje celów ekologicznych, a staje się narzędziem fiskalnym
- Jest obarczona poważnymi wadami prawnymi, co może skutkować jej unieważnieniem przez sąd
- Przerzuca koszty na gminy ościenne, m.in. poprzez zwiększone dopłaty do komunikacji miejskiej
- Generuje chaos finansowy, bo w razie unieważnienia uchwały miasto może być zmuszone do zwrotu pobranych opłat
„Strefa czystego absurdu”
Szczególne emocje budzi fakt objęcia SCT parkingów Park&Ride.
Parkingi Park&Ride powstały po to, żeby zostawić samochód i przesiąść się do komunikacji miejskiej. Tymczasem dziś, żeby do nich dojechać, trzeba zapłacić, a za kilka lat w ogóle nie będzie to możliwe. To jest absurd– mówi radny.
Jak dodaje, to właśnie dlatego wśród mieszkańców coraz częściej pojawia się określenie „strefa czystego absurdu”.
Protest i spór prawny
Krzych zapowiada udział w proteście przeciwko SCT oraz oczekuje na rozstrzygnięcie sądu.
14 stycznia może się okazać, że uchwała zostanie unieważniona. Wtedy pojawi się pytanie o zwrot pobranych opłat i odpowiedzialność miasta za wprowadzony chaos– podkreśla.
Radny liczy, że niezależnie od decyzji sądu, władze Krakowa wycofają się z obecnej wersji projektu i wrócą do rozmów z mieszkańcami regionu.
Nauczycielka wyrzuciła krzyż do kosza. Maciej Pawlicki: To sygnał ostrzegawczy
2026-01-08 11:57:09
W ostatnich dniach media informowały o incydencie w jednej z pomorskich szkół, gdzie nauczycielka miała zdjąć krzyż ze ściany sali lekcyjnej, a następnie wyrzucić go do kosza.
Gościem Radia Wnet był Maciej Pawlicki, reżyser i producent, który komentując sprawę, zwracał uwagę, że nie mamy do czynienia z odosobnionym przypadkiem, lecz z powrotem znanych z historii mechanizmów.
Miałem poczucie, że wraca stare. To już było w polskiej historii i było tylko kwestią czasu, kiedy coś takiego znowu się wydarzy– mówił.
Pawlicki stanowczo odrzucał argument, że nauczycielka „miała prawo” w ten sposób postąpić. Jak podkreślał, nawet część przedstawicieli rządu dystansowała się od tego zdarzenia.
Oczywiście nie miała prawa tak robić. To nie był jednorazowy akt – to był proces, którego finałem było wyrzucenie krzyża do kosza na śmieci– dodał.
Reżyser wskazywał, że uczniowie otrzymali w ten sposób bardzo wyraźny przekaz światopoglądowy, który trudno uznać za przejaw tolerancji.
To była wstrząsająca lekcja pokazująca, jak rozumie się dziś tolerancję – przez upokorzenie symbolu ważnego dla innych– zaznaczył.
W rozmowie pojawiły się także historyczne analogie, szczególnie protest uczniów w Miętnem w 1984 roku, gdy w czasach komunistycznych próbowano usuwać krzyże ze szkół.
Sądziliśmy, że takie czasy nie wrócą. A jednak wracają – tylko innym językiem i innymi metodami– komentował.
Pawlicki zwracał uwagę na podwójne standardy obecne w debacie publicznej – jego zdaniem symbole chrześcijańskie mogą być bezkarnie obrażane, podczas gdy wobec innych religii obowiązuje daleko idąca wrażliwość.
Dlaczego na temat chrześcijaństwa można mówić wszystko, a wobec innych wyznań nagle wszyscy rozumieją, że coś może kogoś obrażać?– pytał. Źródłem tej sytuacji, jak podkreślał, jest bierność samych wierzących. Jak mówił, „mamy za mało ludzi, którzy nie boją się stanąć w obronie krzyża i swojego systemu wartości. Nasze zdziwienie wynika z naszej bierności”.
/fa
USA zwiększą wydatki na zbrojenia o 50%? "Trump bezwzględnie realizuje nową strategię"
2026-01-08 11:36:46
Rozbudowa amerykańskich sił zbrojnych jest niezbędna do podporządkowania sobie przez USA półkuli zachodniej i przyszłego starcia Chinami - mówi gen. Bogusław Samol.
„Kamraci” i fałszowanie historii. Leszek Żebrowski ostrzega
2026-01-08 11:19:53
Gościem Radia Wnet był Leszek Żebrowski, historyk i publicysta, który odniósł się do głośnego wywiadu z Wojciechem Olszańskim i Marcinem Osadowskim oraz do pytania, czy tego typu rozmowy w ogóle powinny pojawiać się w przestrzeni medialnej.
Żebrowski jasno zaznaczył, że sam unika takich treści i nie zgodziłby się na udział w podobnym programie, z jednym wyjątkiem – gdy konfrontacja służy obnażeniu fałszu.
„Zgodziłem się na konfrontację tylko raz, po to, żeby pokazać błędną ideologię i obnażyć to wszystko punkt po punkcie. Innego sensu w tym nie widzę.”
Jego zdaniem działalność tego typu postaci opiera się na mitomanii, prowokacji i tworzeniu fałszywych narracji historycznych, które trafiają na podatny grunt.
„To jest kategoria mitomanów, ludzi szukających niszy. Oni ją znaleźli, bo ludzie historii nie znają albo jej nie rozumieją.”
Publicysta szczególnie ostro krytykował gloryfikację PRL i Związku Sowieckiego, uznając ją za zjawisko realnie groźne społecznie.
„Chwalenie Gomułki czy generała Sierowa z NKWD jest bardzo niebezpieczne. To byli zbrodniarze. Jeśli ktoś mówi, że PRL był najlepszym okresem w historii Polski, to prowadzi ludzi całkowicie na manowce.”
W rozmowie pojawił się też wątek internetowej popularności radykalnych treści. Żebrowski studził interpretacje, że wysokie zasięgi zawsze oznaczają realne poparcie.
„Wielu ludzi wchodzi po to, żeby się pośmiać, poszydzić. Ale część zostaje rzeczywiście zmataczona – i to jest problem.”
Zapytany o cenzurę i rolę mediów, podkreślał, że kluczowa jest merytoryczna konfrontacja, a nie wyciszanie tematu czy nieprzygotowane debaty.
„Z takimi ludźmi trzeba rozmawiać, ale trzeba umieć rozmawiać. Nieprzygotowana konfrontacja tylko napędza im koniunkturę.”
Na koniec Żebrowski wskazywał, że popularność skrajnych przekazów wynika z próżni – braku autorytetów i jasnego, uczciwego przekazu historycznego.
„Jeśli nie ma wzoru i nie ma przekazu, to ten wzór pojawia się sam. A system antywartości bywa nośny właśnie dlatego, że jest inny.”
Pokazujemy po 10 odcinków na stronie. Skocz do strony:
123456789101112131415161718192021222324252627282930313233343536373839404142434445464748495051525354555657585960616263646566676869707172737475767778798081828384858687888990919293949596979899100101102103104105106107108109110111112113114115116117118119120121122123124125126127128129130131132133134135136137138139140141142143144145146147148149150151152153154155156157158159160161162163164165166167168169170171172173174175176177178179180181182183184185186187188189190191192193194195196197198199200