Radio Wnet

Bądź na bieżąco z treściami publikowanymi na portalu wnet.fm. Nie przegap najbardziej aktualnych wywiadów z ludźmi kultury, politykami, ekspertami od geopolityki i spraw międzynarodowych. To tutaj możesz odsłuchać rozmów z takich audycji jak Poranek Wnet, Popołudnie Wnet czy Kurier w Samo Południe.

Zachęcamy też do słuchania Radia Wnet na żywo!

Słuchasz? Oglądasz? Wspieraj!
zrzutka.pl/wnet

Wszystkie programy przygotowywane są przez nasz zespół dziennikarzy.

Kategorie:
Polityka Wiadomości

Odcinki od najnowszych:

Wołodymyr Zełenski w Irlandii - Studio Dublin - 05.12.2025 r.
2025-12-05 14:41:11

W weekend w Irlandii pojawił się prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski. Atmosfera oficjalna była „przyjazna i pełna uścisków dłoni”, lecz społeczeństwo wyraźnie nie podzieliło entuzjazmu władz. Od samego początku ta wizyta wzbudzała kontrowersje - podkreśla redaktor naczelny portalu Polska-IE.com Bogdan Feręc . Powodem wzburzenia stało się m.in. przekazanie 125 mln euro wsparcia dla Ukrainy - w czasie, gdy Irlandia zmaga się z kryzysem mieszkaniowym, rosnącymi kosztami życia i brakiem energetycznych dopłat. Irlandia pod powierzchnią po prostu już wrze… Ludzie nie chcą, żeby ich pieniądze były marnotrawione, a o defraudacjach na Ukrainie mówi już cała Europa Korupcja na Ukrainie i niewygodne pytania Wybranowski przypomina, że mimo licznych deklaracji reform antykorupcyjnych, „z dużej chmury spadł mały deszcz”, a przypadki nadużyć i znikających funduszy są powszechnie nagłaśniane. Z hukiem odwołano m.in. jednego z najbliższych ludzi Zełenskiego - Andrija Jermaka. Irlandia i imigracja: granica została przekroczona Skutki nielegalnej i niekontrolowanej migracji wciąż są głównym tematem debaty publicznej na Szmaragdowej Wyspie: Irlandczycy mówią wprost i bez ogródek: po cóż ściągać na wyspę ludzi, którzy nic nie wnoszą do gospodarki? Bogdan Feręc dodaje, że jeszcze pół roku temu nastroje wobec uchodźców były znacznie łagodniejsze. Powrót radykalnych organizacji republikańskich Wraz z narastającym niezadowoleniem społecznym uaktywniają się grupy znane z historii Irlandii – m.in. Real IRA, New IRA oraz lokalne milicje obywatelskie. Grupy te zapowiadają „porządkowanie kraju” – zarówno wobec polityków, jak i osób „dopuszczających się masowej inwazji zamorskich przybyszów”. Gotówka jednak zostaje – bankomaty do 10 km od domu W drugiej części programu pojawia się wątek infrastruktury finansowej. Irlandzki rząd zapewnia, że mimo trendów europejskich, bankomaty pozostaną, a od najbliższych miesięcy: Każdy będzie miał bankomat nie dalej niż 10 kilometrów od domu

W weekend w Irlandii pojawił się prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski. Atmosfera oficjalna była „przyjazna i pełna uścisków dłoni”, lecz społeczeństwo wyraźnie nie podzieliło entuzjazmu władz.

Od samego początku ta wizyta wzbudzała kontrowersje - podkreśla redaktor naczelny portalu Polska-IE.com Bogdan Feręc.

Powodem wzburzenia stało się m.in. przekazanie 125 mln euro wsparcia dla Ukrainy - w czasie, gdy Irlandia zmaga się z kryzysem mieszkaniowym, rosnącymi kosztami życia i brakiem energetycznych dopłat.

Irlandia pod powierzchnią po prostu już wrze… Ludzie nie chcą, żeby ich pieniądze były marnotrawione, a o defraudacjach na Ukrainie mówi już cała Europa

Korupcja na Ukrainie i niewygodne pytania

Wybranowski przypomina, że mimo licznych deklaracji reform antykorupcyjnych, „z dużej chmury spadł mały deszcz”, a przypadki nadużyć i znikających funduszy są powszechnie nagłaśniane. Z hukiem odwołano m.in. jednego z najbliższych ludzi Zełenskiego - Andrija Jermaka.

Irlandia i imigracja: granica została przekroczona

Skutki nielegalnej i niekontrolowanej migracji wciąż są głównym tematem debaty publicznej na Szmaragdowej Wyspie:

Irlandczycy mówią wprost i bez ogródek: po cóż ściągać na wyspę ludzi, którzy nic nie wnoszą do gospodarki?

Bogdan Feręc dodaje, że jeszcze pół roku temu nastroje wobec uchodźców były znacznie łagodniejsze.

Powrót radykalnych organizacji republikańskich

Wraz z narastającym niezadowoleniem społecznym uaktywniają się grupy znane z historii Irlandii – m.in. Real IRA, New IRA oraz lokalne milicje obywatelskie. Grupy te zapowiadają „porządkowanie kraju” – zarówno wobec polityków, jak i osób „dopuszczających się masowej inwazji zamorskich przybyszów”.

Gotówka jednak zostaje – bankomaty do 10 km od domu

W drugiej części programu pojawia się wątek infrastruktury finansowej. Irlandzki rząd zapewnia, że mimo trendów europejskich, bankomaty pozostaną, a od najbliższych miesięcy:

Każdy będzie miał bankomat nie dalej niż 10 kilometrów od domu

Centroprawica wygrywa wybory prezydenckie w Hondurasie. Liberałowie lepsi w wyborach do parlamentu
2025-12-05 12:55:51

W I turze wyborów prezydenckich prowadzi Nasry „Tito” Asfura. Liczenie głosów trwa.  Kandydat Partii Liberalnej Salvador Nasralla protestuje przeciwko licznym, jak ocenia, nieprawidłowościom podczas procesu głosowania. Mówi się też o dużym wpływie, jaki na przebieg wyborów miał wywrzeć prezydent USA Donald Trump.  

W I turze wyborów prezydenckich prowadzi Nasry „Tito” Asfura. Liczenie głosów trwa.  Kandydat Partii Liberalnej Salvador Nasralla protestuje przeciwko licznym, jak ocenia, nieprawidłowościom podczas procesu głosowania. Mówi się też o dużym wpływie, jaki na przebieg wyborów miał wywrzeć prezydent USA Donald Trump.  

Dziennikarz ujawnia: Lewica forsowała Marka Siwca na wicekoordynatora służb specjalnych
2025-12-05 12:16:42

Choć Marek Siwiec od lat nie pełnił funkcji publicznych, powrót 70-letniego polityka na stanowisko szefa Kancelarii Sejmu wywołał pytania o jego przeszłość i dawne wpływy. W rozmowie z Radiem Wnet dziennikarz śledczy Piotr Nisztor przypomina, że Siwiec od lat 80. był częścią „młodej elity” PZPR, która w III RP objęła kluczowe stanowiska. To ta postkomunistyczna grupa Millera, Kwaśniewskiego, Cimoszewicza. Siwiec był jedną z najważniejszych postaci tego układu – mówi Nisztor, wskazując, że jako szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego miał dostęp do najtajniejszych informacji państwa. Dziennikarz przypomina również kontekst PRL-owski: Siwiec figurował w ewidencji SB jako TW „Jerzy”, choć akta – podobnie jak w przypadku Aleksandra Kwaśniewskiego – zostały zniszczone. To ogromna zagadka, jak wyglądały jego relacje z bezpieką – podkreśla. „Lewica forsowała go do służb” Najmocniejsza część rozmowy dotyczy kulis formowania obecnej koalicji rządzącej. Nisztor ujawnia, że podczas negocjacji Lewica miała próbować wprowadzić Marka Siwca do systemu nadzoru nad służbami specjalnymi. Lewica Marka Siwca forsowała na funkcję zastępcy koordynatora do spraw służb specjalnych. Gdyby do tego doszło, Marek Siwiec de facto nadzorowałby dziś służby. To byłoby coś niebywałego – mówi. To stanowisko jest bezpośrednio pod ministrem-koordynatorem i daje realny wpływ na działalność Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego (ABW), Agencji Wywiadu (AW), Służby Kontrwywiadu Wojskowego (SKW) oraz Służby Wywiadu Wojskowego (SWW). Nisztor zwraca uwagę, że na tym odcinku kompetencje i przeszłość kandydata są kluczowe. Człowiek, który mówił, że Rosja powinna być partnerem NATO, który chwalił rosyjski gaz i był przełożonym pułkownika Dukaczewskiego szkolonego w sowieckim GRU – miałby dziś nadzorować służby? Miałbym potężne wątpliwości – stwierdza. Platforma Obywatelska miała zablokować kandydaturę Nisztor podkreśla, że sprawa nie zakończyła się awansem Siwca tylko dlatego, że Platforma Obywatelska, a konkretnie ludzie Donalda Tuska, nie zgodzili się na tę propozycję. Koalicjanci w kwestii służb zostali całkowicie spacyfikowani. Tusk nie pozwolił, by ktokolwiek z Lewicy miał wpływ na służby. Gdyby nie to, sytuacja wyglądałaby dziś zupełnie inaczej – dodaje. Nisztor wskazuje, że powrót Siwca to element szerszego zjawiska – renesansu dawnych postkomunistycznych środowisk. To naprawdę szokujące, że ci ludzie wrócili do władzy. Po latach niebytu – podsumowuje. W rozmowie pojawia się również mało dotąd znany wątek dotyczący działalności Marka Siwca w projekcie upamiętnienia Babiego Jaru, finansowanym przez Fundację Aleksandra Kwaśniewskiego. Nisztor wskazuje, że wśród sponsorów przedsięwzięcia znaleźli się nie tylko ukraińscy oligarchowie, ale także rosyjscy miliarderzy. To centrum finansowali również rosyjscy oligarchowie o korzeniach żydowskich. Kontrolują Alfa Bank, jeden z kluczowych elementów rosyjskiego systemu finansowego, wpisany na listy sankcyjne po ataku na Ukrainę – dodaje.  W ocenie dziennikarza te powiązania powinny budzić czujność służb specjalnych: „Przy Marku Siwcu łączy się bardzo wiele nitek, które powinny być dokładnie przeanalizowane przez polskie służby.”  

Choć Marek Siwiec od lat nie pełnił funkcji publicznych, powrót 70-letniego polityka na stanowisko szefa Kancelarii Sejmu wywołał pytania o jego przeszłość i dawne wpływy. W rozmowie z Radiem Wnet dziennikarz śledczy Piotr Nisztor przypomina, że Siwiec od lat 80. był częścią „młodej elity” PZPR, która w III RP objęła kluczowe stanowiska.

To ta postkomunistyczna grupa Millera, Kwaśniewskiego, Cimoszewicza. Siwiec był jedną z najważniejszych postaci tego układu

– mówi Nisztor, wskazując, że jako szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego miał dostęp do najtajniejszych informacji państwa.

Dziennikarz przypomina również kontekst PRL-owski: Siwiec figurował w ewidencji SB jako TW „Jerzy”, choć akta – podobnie jak w przypadku Aleksandra Kwaśniewskiego – zostały zniszczone.

To ogromna zagadka, jak wyglądały jego relacje z bezpieką

– podkreśla.

„Lewica forsowała go do służb”

Najmocniejsza część rozmowy dotyczy kulis formowania obecnej koalicji rządzącej. Nisztor ujawnia, że podczas negocjacji Lewica miała próbować wprowadzić Marka Siwca do systemu nadzoru nad służbami specjalnymi.

Lewica Marka Siwca forsowała na funkcję zastępcy koordynatora do spraw służb specjalnych. Gdyby do tego doszło, Marek Siwiec de facto nadzorowałby dziś służby. To byłoby coś niebywałego

– mówi.

To stanowisko jest bezpośrednio pod ministrem-koordynatorem i daje realny wpływ na działalność Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego (ABW), Agencji Wywiadu (AW), Służby Kontrwywiadu Wojskowego (SKW) oraz Służby Wywiadu Wojskowego (SWW). Nisztor zwraca uwagę, że na tym odcinku kompetencje i przeszłość kandydata są kluczowe.

Człowiek, który mówił, że Rosja powinna być partnerem NATO, który chwalił rosyjski gaz i był przełożonym pułkownika Dukaczewskiego szkolonego w sowieckim GRU – miałby dziś nadzorować służby? Miałbym potężne wątpliwości

– stwierdza.

Platforma Obywatelska miała zablokować kandydaturę

Nisztor podkreśla, że sprawa nie zakończyła się awansem Siwca tylko dlatego, że Platforma Obywatelska, a konkretnie ludzie Donalda Tuska, nie zgodzili się na tę propozycję.

Koalicjanci w kwestii służb zostali całkowicie spacyfikowani. Tusk nie pozwolił, by ktokolwiek z Lewicy miał wpływ na służby. Gdyby nie to, sytuacja wyglądałaby dziś zupełnie inaczej

– dodaje.

Nisztor wskazuje, że powrót Siwca to element szerszego zjawiska – renesansu dawnych postkomunistycznych środowisk.

To naprawdę szokujące, że ci ludzie wrócili do władzy. Po latach niebytu

– podsumowuje.

W rozmowie pojawia się również mało dotąd znany wątek dotyczący działalności Marka Siwca w projekcie upamiętnienia Babiego Jaru, finansowanym przez Fundację Aleksandra Kwaśniewskiego. Nisztor wskazuje, że wśród sponsorów przedsięwzięcia znaleźli się nie tylko ukraińscy oligarchowie, ale także rosyjscy miliarderzy.

To centrum finansowali również rosyjscy oligarchowie o korzeniach żydowskich. Kontrolują Alfa Bank, jeden z kluczowych elementów rosyjskiego systemu finansowego, wpisany na listy sankcyjne po ataku na Ukrainę

– dodaje. 

W ocenie dziennikarza te powiązania powinny budzić czujność służb specjalnych:

„Przy Marku Siwcu łączy się bardzo wiele nitek, które powinny być dokładnie przeanalizowane przez polskie służby.”

 

Krystyna Koroliova i Tadeusz Andrzejewski – Studio Wilno – 04.12.2025 r.
2025-12-05 11:29:08

Jak kontakt z twórczością florystyczną otwiera dzieci na empatię? Czy i jak służba drugiemu człowiekowi może jednoczyć społeczność i być fundamentem naszego człowieczeństwa? 

Jak kontakt z twórczością florystyczną otwiera dzieci na empatię? Czy i jak służba drugiemu człowiekowi może jednoczyć społeczność i być fundamentem naszego człowieczeństwa? 

„Święty drugiego planu”. Marcin Styczeń o oratorium o Józefie z Nazaretu
2025-12-05 11:25:15

Fundacja Pracownia św. Józefa przy Karmelitach Bosych w Lublinie przygotowuje oratorium „Święty drugiego planu”. Libretto Szymona Babuchowskiego i muzyka Marcina Stycznia mają pokazać Józefa z Nazaretu jako człowieka ciszy, odwagi i wewnętrznego zmagania. Pierwszy singiel, „Noc pojedynku”, opowiada o momencie, w którym anioł we śnie wzywa go: „Nie bój się”. Marcin Styczeń wspomina, że pomysł przyszedł z Fundacji św. Józefa. Przyszła taka propozycja. Początkowo się żachnąłem, bo oratorium to duże wyzwanie. Potrafię pisać piosenki, ale czy oratorium? – mówi.  Współpraca z poetą Szymonem Babuchowskim okazała się kluczowa. Wiedziałem, że potrzebuję głębszego poetyckiego spojrzenia. Szymon zapalił się do projektu i wtedy wiedziałem, że to dobry adres – wspomina. Oratorium ma ukazać św. Józefa nie jako ikonę, lecz człowieka dotkniętego tajemnicą i lękiem. Staramy się wniknąć w serce i umysł Józefa, pokazać jego dylematy – to, co musiał przeżywać, by podjąć misję wychowania Syna Bożego – mówi Styczeń. „Noc pojedynku” rozwija tę myśl: „To utwór o wewnętrznej walce i o tym, że anioł mówi mu: nie bój się Józefie. My to potem śpiewamy szerzej: nie bój się człowieku. Bo lęk paraliżuje także nas.”  

Fundacja Pracownia św. Józefa przy Karmelitach Bosych w Lublinie przygotowuje oratorium „Święty drugiego planu”. Libretto Szymona Babuchowskiego i muzyka Marcina Stycznia mają pokazać Józefa z Nazaretu jako człowieka ciszy, odwagi i wewnętrznego zmagania. Pierwszy singiel, „Noc pojedynku”, opowiada o momencie, w którym anioł we śnie wzywa go: „Nie bój się”.

Marcin Styczeń wspomina, że pomysł przyszedł z Fundacji św. Józefa.

Przyszła taka propozycja. Początkowo się żachnąłem, bo oratorium to duże wyzwanie. Potrafię pisać piosenki, ale czy oratorium?

– mówi. 

Współpraca z poetą Szymonem Babuchowskim okazała się kluczowa.

Wiedziałem, że potrzebuję głębszego poetyckiego spojrzenia. Szymon zapalił się do projektu i wtedy wiedziałem, że to dobry adres

– wspomina.

Oratorium ma ukazać św. Józefa nie jako ikonę, lecz człowieka dotkniętego tajemnicą i lękiem.

Staramy się wniknąć w serce i umysł Józefa, pokazać jego dylematy – to, co musiał przeżywać, by podjąć misję wychowania Syna Bożego

– mówi Styczeń.

„Noc pojedynku” rozwija tę myśl:

„To utwór o wewnętrznej walce i o tym, że anioł mówi mu: nie bój się Józefie. My to potem śpiewamy szerzej: nie bój się człowieku. Bo lęk paraliżuje także nas.”

 

„To teatr, a zagrożenia są realne”. Cymański o tajnym posiedzeniu i chaosie politycznym
2025-12-05 10:48:40

Zamieszanie wokół „tajnego” posiedzenia Sejmu, które według przecieków ma dotyczyć rosyjskiej siatki szpiegowskiej i kryptowalut, Cymański interpretuje przede wszystkim jako element nacisku na prezydenta Karola Nawrockiego. Jego zdaniem kolejność jest odwrotna, niż przedstawiają to media: najpierw polityczny cel, potem dopasowywana narracja. To, co pani powiedziała, tylko że odwrotnie, to jest atak w prezydenta, a w kontekście coś trzeba wymyślać. To jest bardziej teatr, widowisko, a mamy poważne zagrożenia – wyjaśnia. Były poseł zwraca uwagę, że w sytuacji geopolitycznej, w której Polska mierzy się z licznymi niebezpieczeństwami, podobne spektakle są nieodpowiedzialne. Najpotężniejsze zagrożenie jest wojenne. A bawienie się za pałkami, widowiska, kabaret to ostatnia rzecz, gdy wiszą nad Polską niebezpieczeństwa – dodaje. Cymański ironizuje także nad „tajnością” posiedzenia. Szczelność? Przy 460 osobach? Tajemnice zostały ujawnione jeszcze przed posiedzeniem, to kabaret – stwierdza. https://wnet.fm/2025/12/05/grzegorz-placzek-sprawa-ekshumacji-na-wolyniu-budzi-etyczna-groze/ Jego największy niepokój dotyczy jednak czegoś głębszego niż bieżący kryzys polityczny: erozji autorytetów i coraz bardziej agresywnego podziału społecznego. Straszny problem braku autorytetów. Proszę wskazać nazwisko kogoś, kto cieszy się powszechnym szacunkiem. Nie ma. Podział mamy w rodzinach. Centryści są znienawidzeni. Albo z nami, albo przeciw – podkreśla. Na koniec dorzuca gorzką refleksję o tempie, w jakim psuje się polska polityka. Patrzę na to wszystko, przecieram oczy ze zdziwienia. Widziałem niejedno, ale żeby aż tak… – wskazuje.

Zamieszanie wokół „tajnego” posiedzenia Sejmu, które według przecieków ma dotyczyć rosyjskiej siatki szpiegowskiej i kryptowalut, Cymański interpretuje przede wszystkim jako element nacisku na prezydenta Karola Nawrockiego. Jego zdaniem kolejność jest odwrotna, niż przedstawiają to media: najpierw polityczny cel, potem dopasowywana narracja.

To, co pani powiedziała, tylko że odwrotnie, to jest atak w prezydenta, a w kontekście coś trzeba wymyślać. To jest bardziej teatr, widowisko, a mamy poważne zagrożenia

– wyjaśnia.

Były poseł zwraca uwagę, że w sytuacji geopolitycznej, w której Polska mierzy się z licznymi niebezpieczeństwami, podobne spektakle są nieodpowiedzialne.

Najpotężniejsze zagrożenie jest wojenne. A bawienie się za pałkami, widowiska, kabaret to ostatnia rzecz, gdy wiszą nad Polską niebezpieczeństwa

– dodaje. Cymański ironizuje także nad „tajnością” posiedzenia.

Szczelność? Przy 460 osobach? Tajemnice zostały ujawnione jeszcze przed posiedzeniem, to kabaret

– stwierdza.

https://wnet.fm/2025/12/05/grzegorz-placzek-sprawa-ekshumacji-na-wolyniu-budzi-etyczna-groze/

Jego największy niepokój dotyczy jednak czegoś głębszego niż bieżący kryzys polityczny: erozji autorytetów i coraz bardziej agresywnego podziału społecznego.

Straszny problem braku autorytetów. Proszę wskazać nazwisko kogoś, kto cieszy się powszechnym szacunkiem. Nie ma. Podział mamy w rodzinach. Centryści są znienawidzeni. Albo z nami, albo przeciw

– podkreśla.

Na koniec dorzuca gorzką refleksję o tempie, w jakim psuje się polska polityka.

Patrzę na to wszystko, przecieram oczy ze zdziwienia. Widziałem niejedno, ale żeby aż tak…

– wskazuje.

Festiwal Trzy-Czte-Ry: kontrowersyjne konfrontacje muzyczne — Żebyś wiedział 05.12.2025 r.
2025-12-05 10:31:46

Mikołaj Murkociński zaprasza na spotkanie z ks. Jacques Mouradem, arcybiskupem Kościoła Syrokatolickiego, które odbędzie się jutro o godz. 20:00 w Sanktuarium św. Andrzeja Boboli w Warszawie. Nastepnie zdzwaniamy się z Małgorzatą Poszwą , która zachęca do odwiedzenia 9. Śląskiego Festiwalu Nauki w Katowicach. Stanisław Bukowski zanurza się w opowieści o trwającym aktualnie Festiwalu Trzy-Czte-Ry. Jak mówi, w swojej idei wydarzenie ma za zadanie konfrontować słuchacza z muzyką spoza głównego nurtu klasyki oraz zestawiać ze sobą dzieła z pozornie przeciwnych biegunów estetycznych. Utwory Ravela, Schuberta i Bacha brzmią tam razem z twórczością reprezentantów muzyki współczesnej, takich jak Paweł Klecki, Taeusz Baird i Andrzej Czajkowski. Temu ostatniemu artyście, Stanisław Bukowski poświęca więcej czasu, przybliżając słuchaczom tę nieco zapomnianą postać. 

Mikołaj Murkociński zaprasza na spotkanie z ks. Jacques Mouradem, arcybiskupem Kościoła Syrokatolickiego, które odbędzie się jutro o godz. 20:00 w Sanktuarium św. Andrzeja Boboli w Warszawie. Nastepnie zdzwaniamy się z Małgorzatą Poszwą, która zachęca do odwiedzenia 9. Śląskiego Festiwalu Nauki w Katowicach.

Stanisław Bukowski zanurza się w opowieści o trwającym aktualnie Festiwalu Trzy-Czte-Ry. Jak mówi, w swojej idei wydarzenie ma za zadanie konfrontować słuchacza z muzyką spoza głównego nurtu klasyki oraz zestawiać ze sobą dzieła z pozornie przeciwnych biegunów estetycznych. Utwory Ravela, Schuberta i Bacha brzmią tam razem z twórczością reprezentantów muzyki współczesnej, takich jak Paweł Klecki, Taeusz Baird i Andrzej Czajkowski. Temu ostatniemu artyście, Stanisław Bukowski poświęca więcej czasu, przybliżając słuchaczom tę nieco zapomnianą postać. 

Rzecznik kurii drohiczyńskiej: Środowiska żydowskie nie żądały usunięcia krzyży przy Treblince
2025-12-05 09:23:36

Fala medialnych i społecznych komentarzy wybuchła po publikacji, w której sugerowano, że „środowiska żydowskie zażądały usunięcia krzyży” przy drogach prowadzących do Treblinki. Jak podkreśla ks. Marcin Gołębiowski, rzecznik kurii drohiczyńskiej, informacja ta nie ma pokrycia w faktach. Redaktor Wojciech Sumliński zwrócił się do nas drogą mailową z prośbą o ustosunkowanie się, czy takie żądania wpłynęły do kurii. Nie zdążyłem mu odpowiedzieć, kiedy on już opublikował to jako pewnik. I cały czas wisi na jego profilach w mediach społecznościowych to, że kuria drohiczyńska za pośrednictwem Ministerstwa Kultury i Dzieciństwa Narodowego otrzymała oficjalne żądanie od środowisk żydowskich, by usunąć krzyże przy drogach dojazdowych. – mówi. Według duchownego, kuria nigdy nie otrzymała żadnego pisma, wniosku ani nacisku, o których wspominał autor wpisu w mediach społecznościowych. Na stan mojej obecnej wiedzy nic takiego nie miało miejsca. Prawdą nie jest, jakoby na kurię drohiczyńską ktokolwiek miał wpływać czy kierować żądania usunięcia krzyży – zaznacza. Ks. Gołębiowski przypomina, że przekazał autorowi wpisu oficjalną odpowiedź i poprosił o sprostowanie, ponieważ jego publikacja wprowadza odbiorców w błąd. Poprosiłem, by tę informację sprostował, bo ona wprowadza czytelników w błąd. Nawet jeśli cel jest szczytny, podstawą działań nie mogą być nieprawdziwe informacje – podkreśla. Zamieszanie wywołało reakcję społeczną – wiele osób zaczęło dzwonić do kurii, deklarując gotowość obrony krzyży. Ks. Gołębiowski ocenia te odruchy jako szczere i płynące z troski, ale zwraca uwagę, że ich źródło jest fałszywe. Widzę poruszenie oddolne, ludzie mówią, że chętnie staną w obronie krzyży. Ale musimy dementować nieprawdziwe informacje. Nie było żadnych nacisków ani żądań – ani oficjalnych, ani nieoficjalnych – mówi. Duchowny dodaje, że w przeszłości temat krzyży w okolicy Treblinki pojawiał się w debatach medialnych, m.in. w artykułach prasowych, ale współcześnie nie wpłynęło do kurii nic, co uzasadniałoby twierdzenia o rzekomych żądaniach usunięcia symboli religijnych. Zapewniam, że ani oficjalnie, ani nieoficjalnie nie wpłynęło do nas nic, jakobyśmy mieli krzyże usuwać – podsumowuje rzecznik. /fa

Fala medialnych i społecznych komentarzy wybuchła po publikacji, w której sugerowano, że „środowiska żydowskie zażądały usunięcia krzyży” przy drogach prowadzących do Treblinki. Jak podkreśla ks. Marcin Gołębiowski, rzecznik kurii drohiczyńskiej, informacja ta nie ma pokrycia w faktach.

Redaktor Wojciech Sumliński zwrócił się do nas drogą mailową z prośbą o ustosunkowanie się, czy takie żądania wpłynęły do kurii. Nie zdążyłem mu odpowiedzieć, kiedy on już opublikował to jako pewnik. I cały czas wisi na jego profilach w mediach społecznościowych to, że kuria drohiczyńska za pośrednictwem Ministerstwa Kultury i Dzieciństwa Narodowego otrzymała oficjalne żądanie od środowisk żydowskich, by usunąć krzyże przy drogach dojazdowych.

– mówi.

Według duchownego, kuria nigdy nie otrzymała żadnego pisma, wniosku ani nacisku, o których wspominał autor wpisu w mediach społecznościowych.

Na stan mojej obecnej wiedzy nic takiego nie miało miejsca. Prawdą nie jest, jakoby na kurię drohiczyńską ktokolwiek miał wpływać czy kierować żądania usunięcia krzyży

– zaznacza.

Ks. Gołębiowski przypomina, że przekazał autorowi wpisu oficjalną odpowiedź i poprosił o sprostowanie, ponieważ jego publikacja wprowadza odbiorców w błąd.

Poprosiłem, by tę informację sprostował, bo ona wprowadza czytelników w błąd. Nawet jeśli cel jest szczytny, podstawą działań nie mogą być nieprawdziwe informacje

– podkreśla.

Zamieszanie wywołało reakcję społeczną – wiele osób zaczęło dzwonić do kurii, deklarując gotowość obrony krzyży. Ks. Gołębiowski ocenia te odruchy jako szczere i płynące z troski, ale zwraca uwagę, że ich źródło jest fałszywe.

Widzę poruszenie oddolne, ludzie mówią, że chętnie staną w obronie krzyży. Ale musimy dementować nieprawdziwe informacje. Nie było żadnych nacisków ani żądań – ani oficjalnych, ani nieoficjalnych

– mówi.

Duchowny dodaje, że w przeszłości temat krzyży w okolicy Treblinki pojawiał się w debatach medialnych, m.in. w artykułach prasowych, ale współcześnie nie wpłynęło do kurii nic, co uzasadniałoby twierdzenia o rzekomych żądaniach usunięcia symboli religijnych.

Zapewniam, że ani oficjalnie, ani nieoficjalnie nie wpłynęło do nas nic, jakobyśmy mieli krzyże usuwać

– podsumowuje rzecznik.

/fa

Informacja dotycząca prawa autorskich: Wszelka prezentowana tu zawartość podkastu jest własnością jego autora

Wyszukiwanie

Kategorie