Radio Wnet

Bądź na bieżąco z treściami publikowanymi na portalu wnet.fm. Nie przegap najbardziej aktualnych wywiadów z ludźmi kultury, politykami, ekspertami od geopolityki i spraw międzynarodowych. To tutaj możesz odsłuchać rozmów z takich audycji jak Poranek Wnet, Popołudnie Wnet czy Kurier w Samo Południe.

Zachęcamy też do słuchania Radia Wnet na żywo!

Słuchasz? Oglądasz? Wspieraj!
zrzutka.pl/wnet

Wszystkie programy przygotowywane są przez nasz zespół dziennikarzy.

Kategorie:
Polityka Wiadomości

Odcinki od najnowszych:

Prof. Mariusz Miąsko: samorządy muszą się bardziej zaangażować w budowę obrony cywilnej
2025-08-20 13:38:54

Są trzy szczeble samorządowe. Jeden szczebel rządowy, najpierw to są gminy, później to są starostwa, dalej  wojewodowie, a jeszcze bliżej jest ministerstwo. I proszę państwa, mamy 3 tysiące samorządów, ja tutaj już liczę te powiedzmy ponad 2 tysiące 500 gmin i kilkaset starostw. Powiedzmy, że w zaokrągleniu ma 3 tysiące tych podmiotów, które odpowiadają za przygotowanie broni cywilnej. Swego czasu skontaktowałem się ze wszystkim, to znaczy wysłałem e-maila, w którym zaproponowaliśmy jako stowarzyszenie wspomożenie tych samorządów w dostosowaniu się do przygotowania obrony cywilnej i na te trzy tysiące podmiotów odpowiedziało piętnaście z ubolewaniem wskazuj prof. Mariusz Miąsko.
Są trzy szczeble samorządowe. Jeden szczebel rządowy, najpierw to są gminy, później to są starostwa, dalej  wojewodowie, a jeszcze bliżej jest ministerstwo. I proszę państwa, mamy 3 tysiące samorządów, ja tutaj już liczę te powiedzmy ponad 2 tysiące 500 gmin i kilkaset starostw. Powiedzmy, że w zaokrągleniu ma 3 tysiące tych podmiotów, które odpowiadają za przygotowanie broni cywilnej. Swego czasu skontaktowałem się ze wszystkim, to znaczy wysłałem e-maila, w którym zaproponowaliśmy jako stowarzyszenie wspomożenie tych samorządów w dostosowaniu się do przygotowania obrony cywilnej i na te trzy tysiące podmiotów odpowiedziało piętnaście

z ubolewaniem wskazuj prof. Mariusz Miąsko.


Jak Bitcoin wpływa na życie człowieka? Pomarańczowe Studio Radia Wnet
2025-08-20 13:34:59

W tej audycji rozmówcy odchodzą od typowych dla programu finansowych dywagacji, a skupiają się bardziej na zmianach, jakie Bitcoin wprowadził w ich życiach.

W tej audycji rozmówcy odchodzą od typowych dla programu finansowych dywagacji, a skupiają się bardziej na zmianach, jakie Bitcoin wprowadził w ich życiach.

„Gdy tylko nadarzy się okazja, by wbić Tuskowi polityczny nóż w plecy, zrobią to”
2025-08-20 13:14:01

Koalicję rządzącą spaja tylko Donald Tusk – mówi w Poranku Radia Wnet Andrzej Gajcy. Według dziennikarza partnerzy polityczni nie są mu lojalni, a w każdej chwili mogą zwrócić się przeciwko niemu. Zdaniem Andrzeja Gajcego, dziennikarza i komentatora politycznego, koalicja rządząca trwa wyłącznie dzięki Donaldowi Tuskowi. To nie są lojalni towarzysze ani oddani przyjaciele. Gdy tylko nadarzy się okazja, by wbić Tuskowi nóż w plecy, zrobią to – ocenił. Władza cementuje koalicję Jak podkreślił Gajcy, polityków trzyma przy Tusku przede wszystkim dostęp do władzy i stanowisk. To nie tylko ministerstwa czy funkcje wicepremierów, ale tysiące działaczy i polityków osadzonych w instytucjach, agencjach i spółkach państwowych. Z władzy nie rezygnuje się łatwo – zaznaczył. Kosiniak-Kamysz miał wybór Gajcy przypomniał, że Władysław Kosiniak-Kamysz mógł zostać premierem już po wyborach w 2023 roku, gdyby zdecydował się na współpracę z PiS. Miał ofertę i mógł wywrócić stolik. Nie zrobił tego, więc dziś trwa przy Tusku, choć coraz trudniej znaleźć na to logiczne argumenty – ocenił. Konfederacja największym beneficjentem Według Gajcego, obecny układ najbardziej sprzyja Konfederacji. Jeśli rząd nadal będzie tracił poparcie i nie realizował obietnic, za dwa lata to Konfederacja może rozdawać karty – prognozował. Dziennikarz wskazał także Szymona Hołownię jako najsłabsze ogniwo koalicji. PiS doskonale to wie. Spotkanie w domu Adama Bielana, świetnie rozegrane medialnie, tylko to potwierdziło – powiedział Gajcy.


Koalicję rządzącą spaja tylko Donald Tusk – mówi w Poranku Radia Wnet Andrzej Gajcy. Według dziennikarza partnerzy polityczni nie są mu lojalni, a w każdej chwili mogą zwrócić się przeciwko niemu.

Zdaniem Andrzeja Gajcego, dziennikarza i komentatora politycznego, koalicja rządząca trwa wyłącznie dzięki Donaldowi Tuskowi.

To nie są lojalni towarzysze ani oddani przyjaciele. Gdy tylko nadarzy się okazja, by wbić Tuskowi nóż w plecy, zrobią to

– ocenił.

Władza cementuje koalicję

Jak podkreślił Gajcy, polityków trzyma przy Tusku przede wszystkim dostęp do władzy i stanowisk.

To nie tylko ministerstwa czy funkcje wicepremierów, ale tysiące działaczy i polityków osadzonych w instytucjach, agencjach i spółkach państwowych. Z władzy nie rezygnuje się łatwo

– zaznaczył.

Kosiniak-Kamysz miał wybór

Gajcy przypomniał, że Władysław Kosiniak-Kamysz mógł zostać premierem już po wyborach w 2023 roku, gdyby zdecydował się na współpracę z PiS.

Miał ofertę i mógł wywrócić stolik. Nie zrobił tego, więc dziś trwa przy Tusku, choć coraz trudniej znaleźć na to logiczne argumenty

– ocenił.

Konfederacja największym beneficjentem

Według Gajcego, obecny układ najbardziej sprzyja Konfederacji.

Jeśli rząd nadal będzie tracił poparcie i nie realizował obietnic, za dwa lata to Konfederacja może rozdawać karty

– prognozował.

Dziennikarz wskazał także Szymona Hołownię jako najsłabsze ogniwo koalicji.

PiS doskonale to wie. Spotkanie w domu Adama Bielana, świetnie rozegrane medialnie, tylko to potwierdziło

– powiedział Gajcy.

Ekspert: spór wokół złóż gazu w basenie Morza Śródziemnego podsycają istniejące konflikty
2025-08-20 12:58:29

Kwestia wytyczenia granic morskich i wyłącznych stref ekonomicznych we wschodniej części Morza Śródziemnego zmienia istniejącą mapę geopolityczną regionu - mówi dr Konrad Zasztowt.

Kwestia wytyczenia granic morskich i wyłącznych stref ekonomicznych we wschodniej części Morza Śródziemnego zmienia istniejącą mapę geopolityczną regionu - mówi dr Konrad Zasztowt.

Prof. Stępkowski o KRS: Pomysły ministra Żurka są niewykonalne i w gruncie rzeczy śmieszne
2025-08-20 12:21:04

Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek nie realizuje swoich dawnych zapowiedzi i to – zdaniem prof. Aleksandra Stępkowskiego – może być korzystne dla państwa. We wtorek w siedzibie Krajowej Rady Sądownictwa doszło do incydentu. Dyrektor departamentu w Ministerstwie Sprawiedliwości Dominik Czeszkiewicz wraz z drugą osobą próbował wejść do budynku i odebrać akta, posługując się kartami kurierskimi. Ochrona odmówiła, a przewodnicząca KRS Dagmara Pawełczyk-Woicka oceniła sytuację jako poważne naruszenie. Sędzia Przemysław Radzik stwierdził, że mogło to być usiłowanie włamania. Tę sprawę oraz działalność ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego Waldemara Żurka komentował w Poranku Radia Wnet prof. Aleksander Stępkowski, sędzia i były rzecznik prasowy Sądu Najwyższego. Posłuchaj całej rozmowy: Aleksander Stępkowski, sędzia Sądu Najwyższego ocenia, że część pomysłów szefa resortu jest niewykonalna i stanowiłaby zagrożenie dla porządku konstytucyjnego. „Lepiej, że nie realizuje zapowiedzi” Od początku tego rządu widać legislacyjną impotencję. Może i dobrze, że minister Żurek nie wprowadza w życie tego, co zapowiadał jeszcze jako sędzia, bo budziło to poważne obawy co do praworządności – stwierdził Stępkowski. Absurdalny pomysł zmiany w KRS Prof. Stępkowski skrytykował zapowiedź reaktywowania dawnego składu Krajowej Rady Sądownictwa. To pomysł konsternujący i nierealny. Część dawnych członków nie jest już sędziami, inni są w stanie spoczynku. Realizacja takiej idei byłaby śmieszna i szkodliwa dla instytucji państwa – ocenił. Praworządność w Polsce Stępkowski zaznaczył, że jedyną konstruktywną drogą dla resortu sprawiedliwości jest działanie zgodnie z obowiązującym prawem. Jeśli minister będzie szukał furtek, by obchodzić przepisy, nie wróżę nic dobrego. Jeżeli jednak zacznie stosować konstytucję i ustawy, jego urzędowanie może się jeszcze zapisać pozytywnie – podsumował.


Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek nie realizuje swoich dawnych zapowiedzi i to – zdaniem prof. Aleksandra Stępkowskiego – może być korzystne dla państwa.

We wtorek w siedzibie Krajowej Rady Sądownictwa doszło do incydentu. Dyrektor departamentu w Ministerstwie Sprawiedliwości Dominik Czeszkiewicz wraz z drugą osobą próbował wejść do budynku i odebrać akta, posługując się kartami kurierskimi. Ochrona odmówiła, a przewodnicząca KRS Dagmara Pawełczyk-Woicka oceniła sytuację jako poważne naruszenie. Sędzia Przemysław Radzik stwierdził, że mogło to być usiłowanie włamania.

Tę sprawę oraz działalność ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego Waldemara Żurka komentował w Poranku Radia Wnet prof. Aleksander Stępkowski, sędzia i były rzecznik prasowy Sądu Najwyższego.

Posłuchaj całej rozmowy:

Aleksander Stępkowski, sędzia Sądu Najwyższego ocenia, że część pomysłów szefa resortu jest niewykonalna i stanowiłaby zagrożenie dla porządku konstytucyjnego.

„Lepiej, że nie realizuje zapowiedzi”

Od początku tego rządu widać legislacyjną impotencję. Może i dobrze, że minister Żurek nie wprowadza w życie tego, co zapowiadał jeszcze jako sędzia, bo budziło to poważne obawy co do praworządności

– stwierdził Stępkowski.

Absurdalny pomysł zmiany w KRS

Prof. Stępkowski skrytykował zapowiedź reaktywowania dawnego składu Krajowej Rady Sądownictwa.

To pomysł konsternujący i nierealny. Część dawnych członków nie jest już sędziami, inni są w stanie spoczynku. Realizacja takiej idei byłaby śmieszna i szkodliwa dla instytucji państwa

– ocenił.

Praworządność w Polsce

Stępkowski zaznaczył, że jedyną konstruktywną drogą dla resortu sprawiedliwości jest działanie zgodnie z obowiązującym prawem.

Jeśli minister będzie szukał furtek, by obchodzić przepisy, nie wróżę nic dobrego. Jeżeli jednak zacznie stosować konstytucję i ustawy, jego urzędowanie może się jeszcze zapisać pozytywnie

– podsumował.

Podejście Chin do spotkań światowych przywódców, stosunki chińsko-indyjskie. Korespondencja Andrzeja Zawadzkiego-Lianga
2025-08-20 12:05:38

Prowadzący "Studio Szanghaj" przybliża perspektywę Chin na spotkania związane z rozwiązaniem konfliktu na Ukrainie. Tłumaczy marginalne podejście azjatyckiego giganta do Europy. 

Prowadzący "Studio Szanghaj" przybliża perspektywę Chin na spotkania związane z rozwiązaniem konfliktu na Ukrainie. Tłumaczy marginalne podejście azjatyckiego giganta do Europy. 

Anna Bryłka: KPO zostanie przejedzone. Dobrze, że opinia publiczna dowiedziała się o nieprawidłowościach
2025-08-20 11:50:34

Rząd jak zawsze próbuje zaklinać rzeczywistość, udając że nie ma żadnej afery i wszystko jest w porządku mówi Anna Bryłka w rozmowie z Jaśminą Nowak. Europosłanka przypomina, że: My od początku sprzeciwialiśmy całemu temu mechanizmowi, dlatego że po pierwsze, cały ten fundusz jest sfinansowany z nowych zasobów własnych Unii Europejskiej, w tym z nowego wspólnego unijnego długu, ze wspólnych nowych zasobów własnych w postaci właśnie unijnych podatków. Po drugie, te wszystkie środki finansowe są znaczone, to znaczy je trzeba wydawać na konkretne cele, że trzeba realizować kamienie milowe, żeby otrzymywać kolejne transze. W ocenie Anny Bryłki, rząd okłamuje Polaków, rozpowszechniając narrację o tym, że wynegocjowane przez PiS kryteria wydatkowania środków z KPO były niezmienialne. Rozmówczyni Jaśminy Nowak przestrzega, że cele klimatyczne, będące motywem przewodnim KPO, stoją w sprzeczności z interesem polskich rolników. 
Rząd jak zawsze próbuje zaklinać rzeczywistość, udając że nie ma żadnej afery i wszystko jest w porządku

mówi Anna Bryłka w rozmowie z Jaśminą Nowak. Europosłanka przypomina, że:

My od początku sprzeciwialiśmy całemu temu mechanizmowi, dlatego że po pierwsze, cały ten fundusz jest sfinansowany z nowych zasobów własnych Unii Europejskiej, w tym z nowego wspólnego unijnego długu, ze wspólnych nowych zasobów własnych w postaci właśnie unijnych podatków. Po drugie, te wszystkie środki finansowe są znaczone, to znaczy je trzeba wydawać na konkretne cele, że trzeba realizować kamienie milowe, żeby otrzymywać kolejne transze.

W ocenie Anny Bryłki, rząd okłamuje Polaków, rozpowszechniając narrację o tym, że wynegocjowane przez PiS kryteria wydatkowania środków z KPO były niezmienialne. Rozmówczyni Jaśminy Nowak przestrzega, że cele klimatyczne, będące motywem przewodnim KPO, stoją w sprzeczności z interesem polskich rolników. 


Artykuł 5 nas nie ochroni? „Polska musi negocjować nowy protokół bezpieczeństwa”
2025-08-20 11:36:36

Nie Rosja przegrywa tę wojnę, tylko Zachód i Ukraina – przekonuje w Poranku Radia Wnet Marek Budzisz, ekspert z Strategy & Future. W Poranku Radia Wnet Marek Budzisz, ekspert ds. międzynarodowych z Strategy & Future tłumaczył m.in., że obecne rozmowy wokół przyszłości Ukrainy nie dotyczą zwycięstwa nad Rosją, lecz ograniczenia skali porażki Zachodu.  Budzisz podkreśla, że gwarancje dla Ukrainy muszą brać pod uwagę nie tylko scenariusz pozytywny – trwały pokój i odstraszenie Rosji – ale też ryzyko jej ponownej agresji. Przypomina przykład Czeczenii, gdzie Moskwa po kilku latach wróciła i wygrała wojnę. Gwarancje bezpieczeństwa dla Ukrainy muszą uwzględniać nie tylko scenariusz pozytywny, czyli odstraszenie Rosji i trwały pokój, ale też scenariusze negatywne. Rosja może po pewnym czasie wrócić do agresji, tak jak wróciła w Czeczenii po pierwszej przegranej wojnie. Dlatego państwa gwarancyjne muszą brać pod uwagę ryzyko bezpośredniego zaangażowania w wojnę z Rosją – zaznacza. Problem z artykułem 5 Ekspert wskazuje, że mechanizm NATO nie daje automatycznej gwarancji użycia siły. Każde państwo członkowskie samo decyduje o charakterze swojego zaangażowania. Artykuł 5 przewiduje, że w razie agresji na jedno z państw NATO, pozostałe uznają to za napaść na siebie i podejmują decyzję o odpowiedzi zgodnie z własną oceną i możliwościami. To nie oznacza automatycznego użycia siły wojskowej — każde państwo może zdecydować inaczej, np. z braku zdolności lub woli. Tak samo byłoby w przypadku gwarancji dla Ukrainy: każde państwo samo określiłoby charakter swojego zaangażowania – powiedział. „Negocjujemy porażkę” W ocenie Budzisza, Ukraina i Zachód nie realizują swoich celów wojennych. Nie Rosja przegrywa tę wojnę, tylko Zachód i Ukraina – twierdzi i przypomina, że jeszcze niedawno celem było członkostwo Ukrainy w NATO i odzyskanie terenów okupowanych. Dziś rozmowy dotyczą rezygnacji z obu tych celów i szukania prawnej formuły, jak przedstawić to światu. Polska w szczególnej sytuacji Polska – jak zaznacza ekspert – różni się od innych państw NATO, bo udostępnia swoje terytorium. Nawet jeśli Warszawa nie chciałaby angażować się wojskowo, już sama zgoda na wykorzystanie baz przez sojuszników oznacza wejście do wojny. Dlatego Polska musi negocjować nowy protokół bezpieczeństwa w ramach NATO i systemu bezpieczeństwa Europy Środkowej – podkreśla Budzisz.


Nie Rosja przegrywa tę wojnę, tylko Zachód i Ukraina – przekonuje w Poranku Radia Wnet Marek Budzisz, ekspert z Strategy & Future.

W Poranku Radia Wnet Marek Budzisz, ekspert ds. międzynarodowych z Strategy & Future tłumaczył m.in., że obecne rozmowy wokół przyszłości Ukrainy nie dotyczą zwycięstwa nad Rosją, lecz ograniczenia skali porażki Zachodu. 

Budzisz podkreśla, że gwarancje dla Ukrainy muszą brać pod uwagę nie tylko scenariusz pozytywny – trwały pokój i odstraszenie Rosji – ale też ryzyko jej ponownej agresji. Przypomina przykład Czeczenii, gdzie Moskwa po kilku latach wróciła i wygrała wojnę.

Gwarancje bezpieczeństwa dla Ukrainy muszą uwzględniać nie tylko scenariusz pozytywny, czyli odstraszenie Rosji i trwały pokój, ale też scenariusze negatywne. Rosja może po pewnym czasie wrócić do agresji, tak jak wróciła w Czeczenii po pierwszej przegranej wojnie. Dlatego państwa gwarancyjne muszą brać pod uwagę ryzyko bezpośredniego zaangażowania w wojnę z Rosją

– zaznacza.

Problem z artykułem 5

Ekspert wskazuje, że mechanizm NATO nie daje automatycznej gwarancji użycia siły. Każde państwo członkowskie samo decyduje o charakterze swojego zaangażowania.

Artykuł 5 przewiduje, że w razie agresji na jedno z państw NATO, pozostałe uznają to za napaść na siebie i podejmują decyzję o odpowiedzi zgodnie z własną oceną i możliwościami. To nie oznacza automatycznego użycia siły wojskowej — każde państwo może zdecydować inaczej, np. z braku zdolności lub woli. Tak samo byłoby w przypadku gwarancji dla Ukrainy: każde państwo samo określiłoby charakter swojego zaangażowania

– powiedział.

„Negocjujemy porażkę”

W ocenie Budzisza, Ukraina i Zachód nie realizują swoich celów wojennych.

Nie Rosja przegrywa tę wojnę, tylko Zachód i Ukraina

– twierdzi i przypomina, że jeszcze niedawno celem było członkostwo Ukrainy w NATO i odzyskanie terenów okupowanych. Dziś rozmowy dotyczą rezygnacji z obu tych celów i szukania prawnej formuły, jak przedstawić to światu.

Polska w szczególnej sytuacji

Polska – jak zaznacza ekspert – różni się od innych państw NATO, bo udostępnia swoje terytorium. Nawet jeśli Warszawa nie chciałaby angażować się wojskowo, już sama zgoda na wykorzystanie baz przez sojuszników oznacza wejście do wojny.

Dlatego Polska musi negocjować nowy protokół bezpieczeństwa w ramach NATO i systemu bezpieczeństwa Europy Środkowej

– podkreśla Budzisz.


Eksplozja niezidentyfikowanego obiektu na Lubelszczyźnie. Do Polski prawdopodobnie wleciał dron Shahed
2025-08-20 11:29:21

Trudno w tej chwili powiedzieć, czy reakcja służb była w pełni adekwatna. Na pewno wiadomo, że miejsce zdarzenia jest dobrze zabezpieczone - mówi Janusz Janiszewski, ekspert rynku lotniczego. 

Trudno w tej chwili powiedzieć, czy reakcja służb była w pełni adekwatna. Na pewno wiadomo, że miejsce zdarzenia jest dobrze zabezpieczone - mówi Janusz Janiszewski, ekspert rynku lotniczego. 

Informacja dotycząca prawa autorskich: Wszelka prezentowana tu zawartość podkastu jest własnością jego autora

Wyszukiwanie

Kategorie