Radio Wnet

Bądź na bieżąco z treściami publikowanymi na portalu wnet.fm. Nie przegap najbardziej aktualnych wywiadów z ludźmi kultury, politykami, ekspertami od geopolityki i spraw międzynarodowych. To tutaj możesz odsłuchać rozmów z takich audycji jak Poranek Wnet, Popołudnie Wnet czy Kurier w Samo Południe.

Zachęcamy też do słuchania Radia Wnet na żywo!

Słuchasz? Oglądasz? Wspieraj!
zrzutka.pl/wnet

Wszystkie programy przygotowywane są przez nasz zespół dziennikarzy.

Kategorie:
Polityka Wiadomości

Odcinki od najnowszych:

Cięcia w irlandzkim budżecie - Studio Dublin - 10.10.2025 r.
2025-10-10 13:02:30

W przyszłorocznym budżecie  stracimy wszyscy, zarówno zwykli mieszkańcy Irlandii, jej stali mieszkańcy, którzy tutaj się urodzili, jak i rezydenci, którzy przebywają na wyspie od kilku lat, czy kilkunastu lat, czy też kilkudziesięciu lat pesymistycznie zaczyna swoją wypowiedź w kolejnym wydaniu Studia Dublin redaktor naczelny portalu Polska-IE.com Bogdan Feręc. Jak zaznacza, irlandzki rząd, w celu poprawienia sytuacji budżetowej nie planuje obcinać świadczeń dla migrantów. Wszystko zdrożeje i to już za chwilę, ponieważ wzrasta oczywiście ten słynny podatek węglowy, który podniesie cenę zarówno paliw pędnych jak i grzewczych. No i wtedy zobaczymy, co się tak naprawdę stanie. Oczywiście zamrożono podatek energetyczny, czyli nie będziemy więcej płacili podatku za energię elektryczną,  ale niestety podniesione zostały ceny przez dostawców energii. Bogdan Feręc ubolewa nad tym, że rząd nie dba wystarczająco o irlandzkie matki i ich dzieci, co prowadzi do rosnącej bezdomności w tej grupie społecznej. Wracając do problemu masowej migracji wskazuje, że: Irlandczycy nie życzą sobie tutaj nielegalnych imigrantów, legalnych też, którzy nie pracują. Bo nie mają żadnego problemu w stosunku do osób, którzy przyjeżdżają tutaj, szukają prawdy, znajdują ją, płacą podatki
W przyszłorocznym budżecie  stracimy wszyscy, zarówno zwykli mieszkańcy Irlandii, jej stali mieszkańcy, którzy tutaj się urodzili, jak i rezydenci, którzy przebywają na wyspie od kilku lat, czy kilkunastu lat, czy też kilkudziesięciu lat

pesymistycznie zaczyna swoją wypowiedź w kolejnym wydaniu Studia Dublin redaktor naczelny portalu Polska-IE.com Bogdan Feręc. Jak zaznacza, irlandzki rząd, w celu poprawienia sytuacji budżetowej nie planuje obcinać świadczeń dla migrantów.

Wszystko zdrożeje i to już za chwilę, ponieważ wzrasta oczywiście ten słynny podatek węglowy, który podniesie cenę zarówno paliw pędnych jak i grzewczych. No i wtedy zobaczymy, co się tak naprawdę stanie. Oczywiście zamrożono podatek energetyczny, czyli nie będziemy więcej płacili podatku za energię elektryczną,  ale niestety podniesione zostały ceny przez dostawców energii.

Bogdan Feręc ubolewa nad tym, że rząd nie dba wystarczająco o irlandzkie matki i ich dzieci, co prowadzi do rosnącej bezdomności w tej grupie społecznej. Wracając do problemu masowej migracji wskazuje, że:

Irlandczycy nie życzą sobie tutaj nielegalnych imigrantów, legalnych też, którzy nie pracują. Bo nie mają żadnego problemu w stosunku do osób, którzy przyjeżdżają tutaj, szukają prawdy, znajdują ją, płacą podatki


„Wielka stacja benzynowa” na suchym biegu. Paliwowy kryzys uderza w Rosję
2025-10-10 12:17:56

Rosja, którą jeszcze niedawno wielu nazywało „wielką stacją benzynową”, mierzy się z realnym kryzysem paliwowym. Na stacjach pojawiają się kolejki i lokalne niedobory, a ceny rosną. Sprawę komentował w Odysei Wyborczej Radia Wnet analityk Grzegorz Kuczyński Przetwórstwo, czyli rafinerie, mają poważne problemy, przede wszystkim ze względu na zorganizowaną, trwającą od sierpnia kampanię ukraińskich ataków dronami na rafinerie, bazy paliwowe, rurociągi i terminale – powiedział. Według Kuczyńskiego skutki są wielowymiarowe: potencjał rafineryjny Rosji spadł o 20 proc., z kolei deficyt paliwowy na rynku krajowym też wynosi około 20 proc. Szacuje się, że na około trzydziestu z ponad osiemdziesięciu regionów Federacji Rosyjskiej są już duże problemy z dostawami paliw. Efekt? Moskwa utrzymuje zakaz eksportu paliw, a miejscami musi je… importować. Uderzenia zbiegły się z cyklicznymi postojami remontowymi rafinerii, co potęguje braki. To, że Rosja może przetwarzać mniej surowca, sprawia, że trzeba będzie ograniczać wydobycie. A Rosja – inaczej niż USA czy Chiny – nie ma rozbudowanych możliwości magazynowania ropy. Gdy nie ma gdzie jej przerobić ani sprzedać, pozostaje zamykanie szybów – często bezpowrotnie – tłumaczy Kuczyński. Kryzys paliwowy ma również wymiar militarny, bo – mówi ekspert – „to nie tylko cios w dobrostan cywilów, to też uderzenie w zaopatrzenie armii”. Czy paliwowa zadyszka zdławi rosyjską gospodarkę? Na razie – nie. Gospodarka została przestawiona na tory wojenne. Problemy narastają, ale nie widać jeszcze załamania, które wymusiłoby zmianę polityki Putina – mówi Kuczyński. Jego zdaniem kluczowy byłby globalny spadek cen ropy, bo mimo rosnącej roli Chin i Indii w rosyjskim eksporcie, to właśnie przychody z ropy (bardziej niż z gazu) są fundamentem budżetu Kremla. Sytuacja jest dla Rosji coraz gorsza, ale to nie jest jeszcze przełom. Trend musiałby się utrzymać długo – konkluduje.

Rosja, którą jeszcze niedawno wielu nazywało „wielką stacją benzynową”, mierzy się z realnym kryzysem paliwowym. Na stacjach pojawiają się kolejki i lokalne niedobory, a ceny rosną. Sprawę komentował w Odysei Wyborczej Radia Wnet analityk Grzegorz Kuczyński

Przetwórstwo, czyli rafinerie, mają poważne problemy, przede wszystkim ze względu na zorganizowaną, trwającą od sierpnia kampanię ukraińskich ataków dronami na rafinerie, bazy paliwowe, rurociągi i terminale – powiedział.

Według Kuczyńskiego skutki są wielowymiarowe: potencjał rafineryjny Rosji spadł o 20 proc., z kolei deficyt paliwowy na rynku krajowym też wynosi około 20 proc. Szacuje się, że na około trzydziestu z ponad osiemdziesięciu regionów Federacji Rosyjskiej są już duże problemy z dostawami paliw. Efekt? Moskwa utrzymuje zakaz eksportu paliw, a miejscami musi je… importować.

Uderzenia zbiegły się z cyklicznymi postojami remontowymi rafinerii, co potęguje braki.

To, że Rosja może przetwarzać mniej surowca, sprawia, że trzeba będzie ograniczać wydobycie. A Rosja – inaczej niż USA czy Chiny – nie ma rozbudowanych możliwości magazynowania ropy. Gdy nie ma gdzie jej przerobić ani sprzedać, pozostaje zamykanie szybów – często bezpowrotnie – tłumaczy Kuczyński.

Kryzys paliwowy ma również wymiar militarny, bo – mówi ekspert – „to nie tylko cios w dobrostan cywilów, to też uderzenie w zaopatrzenie armii”.

Czy paliwowa zadyszka zdławi rosyjską gospodarkę? Na razie – nie.
Gospodarka została przestawiona na tory wojenne. Problemy narastają, ale nie widać jeszcze załamania, które wymusiłoby zmianę polityki Putina – mówi Kuczyński.

Jego zdaniem kluczowy byłby globalny spadek cen ropy, bo mimo rosnącej roli Chin i Indii w rosyjskim eksporcie, to właśnie przychody z ropy (bardziej niż z gazu) są fundamentem budżetu Kremla.

Sytuacja jest dla Rosji coraz gorsza, ale to nie jest jeszcze przełom. Trend musiałby się utrzymać długo – konkluduje.

Łukasz Jasina: Komisja ds. służb specjalnych powinna zbadać sprawę udziału Niemców przy czynnościach wobec Wołodymyra Z.
2025-10-10 11:39:29

Były rzecznik prasowy MSZ komentuje sprawę udziału niemieckich służb przy zatrzymaniu i zabezpieczaniu materialu dowodowego w mieszkaniu Wołodymyra Z. Uważa, że jest to temat dla sejmowej speckomisji.

Były rzecznik prasowy MSZ komentuje sprawę udziału niemieckich służb przy zatrzymaniu i zabezpieczaniu materialu dowodowego w mieszkaniu Wołodymyra Z. Uważa, że jest to temat dla sejmowej speckomisji.

Agnieszka Kozłowska – Studio Wilno – 09.10.2025 r.
2025-10-10 11:09:33

Czy w bezwładnym ciele może narodzić się siła ducha? Historia Martynasa Šorisa, który mimo paraliżu uczy miłości, przebaczenia i sensu cierpienia. inspirowana filmem „Galva” Giedrė Genevičiūtė.

Czy w bezwładnym ciele może narodzić się siła ducha? Historia Martynasa Šorisa, który mimo paraliżu uczy miłości, przebaczenia i sensu cierpienia. inspirowana filmem „Galva” Giedrė Genevičiūtė.

Prof. Pieńkowski: Trzeba wprowadzić system prawny, który nałoży obowiązki na inwestorów OZE
2025-10-10 11:01:14

Konrad Mędrzecki rozmawia z prof. Ludwikiem Pieńkowskim i Zbigniewem Zielińskim o rosnących rachunkach za prąd, kosztach wiatraków i potrzebie ustawy regulującej rozwój energetyki odnawialnej. 

Konrad Mędrzecki rozmawia z prof. Ludwikiem Pieńkowskim i Zbigniewem Zielińskim o rosnących rachunkach za prąd, kosztach wiatraków i potrzebie ustawy regulującej rozwój energetyki odnawialnej. 

Gursztyn o Sikorskim: Zeus gromowładny nagle okazał się małą myszką
2025-10-10 10:57:11

W rozmowie z Łukaszem Jankowskim w Odysei Wyborczej Piotr Gursztyn odniósł się do zapowiadanej na sobotę i zwołanej przez PiS manifestacji przeciwko paktowi migracyjnemu. W jego ocenie temat ten traci rezonans. Z tą migracją to jest taki problem, że ona nam jest dozowana. Jesteśmy trochę w sytuacji żaby, która siedzi w wodzie, którą się powoli podgrzewa i która nie czuje, że zostanie ugotowana – mówi Gursztyn. Jego zdaniem podobna bierność dotyczy kwestii rolnictwa i umowy handlowej Mercosur. Radosław Sikorski nie podjął żadnej działalności w tym kierunku. Bitwa się przegrywa, jak się ją zaczyna, a tutaj ona chyba nawet nie została rozpoczęta – dodaje. W ostrych słowach skomentował też sprawę ukraińskiego nurka oskarżanego przez Niemcy o wysadzenie Nord Stream. Jego zdaniem Radosław Sikorski zachowywał się “jak Zeus gromowładny, a potem okazał się małą myszką”. Według publicysty polskie służby „zrobiły, co Niemcy chciały”. Gursztyn odniósł się również do wezwania Szymona Hołowni do prokuratury w sprawie słów o „zamachu stanu”. Śledztwo trwa, papiery zostaną, a to może być mały miecz Damoklesa nad Donaldem Tuskiem – podsumowuje. W jego ocenie Szymon Hołownia jest w trudnej sytuacji, “więc co on tam będzie zeznawał, on chyba jeszcze do końca nie wie”.

W rozmowie z Łukaszem Jankowskim w Odysei Wyborczej Piotr Gursztyn odniósł się do zapowiadanej na sobotę i zwołanej przez PiS manifestacji przeciwko paktowi migracyjnemu. W jego ocenie temat ten traci rezonans.

Z tą migracją to jest taki problem, że ona nam jest dozowana. Jesteśmy trochę w sytuacji żaby, która siedzi w wodzie, którą się powoli podgrzewa i która nie czuje, że zostanie ugotowana

– mówi Gursztyn.

Jego zdaniem podobna bierność dotyczy kwestii rolnictwa i umowy handlowej Mercosur.

Radosław Sikorski nie podjął żadnej działalności w tym kierunku. Bitwa się przegrywa, jak się ją zaczyna, a tutaj ona chyba nawet nie została rozpoczęta
– dodaje.

W ostrych słowach skomentował też sprawę ukraińskiego nurka oskarżanego przez Niemcy o wysadzenie Nord Stream. Jego zdaniem Radosław Sikorski zachowywał się “jak Zeus gromowładny, a potem okazał się małą myszką”. Według publicysty polskie służby „zrobiły, co Niemcy chciały”.

Gursztyn odniósł się również do wezwania Szymona Hołowni do prokuratury w sprawie słów o „zamachu stanu”.

Śledztwo trwa, papiery zostaną, a to może być mały miecz Damoklesa nad Donaldem Tuskiem
– podsumowuje. W jego ocenie Szymon Hołownia jest w trudnej sytuacji, “więc co on tam będzie zeznawał, on chyba jeszcze do końca nie wie”.

Paweł Bobołowicz: Dopóki Rosjanie nie odczują skutków wojny, dopóty będzie ona trwała
2025-10-10 10:30:33

Korespondent Radia Wnet na Ukrainie Paweł Bobołowicz mówi o samolotach z rosyjskimi turystami, które latają nad Polską. Dziennikarz uważa, że nasz kraj powinien uniemożliwić tę praktykę.

Korespondent Radia Wnet na Ukrainie Paweł Bobołowicz mówi o samolotach z rosyjskimi turystami, które latają nad Polską. Dziennikarz uważa, że nasz kraj powinien uniemożliwić tę praktykę.

"Współczesna bezczasowość" - o twórczości noblisty László Krasznahorkaia mówi tłumaczka Teresa Worowska
2025-10-10 09:15:07

W Poranku Wnet Krzysztof Skowroński rozmawia o tegorocznym laureacie Nagrody Nobla z hungarystką i tłumaczką Teresą Worowską. Eksperta podkreśla specyficzne, własne uniwersum, które stworzył pisarz.

W Poranku Wnet Krzysztof Skowroński rozmawia o tegorocznym laureacie Nagrody Nobla z hungarystką i tłumaczką Teresą Worowską. Eksperta podkreśla specyficzne, własne uniwersum, które stworzył pisarz.

Radziejowska: W niemieckim myśleniu o Polsce wciąż brakuje podmiotowości i szacunku
2025-10-10 09:10:06

Hanna Radziejowska od 2019 r. kierowała berlińskim oddziałem Instytutu Pileckiego – instytucji zajmującej się badaniem totalitaryzmów i dialogiem polsko-niemieckim. Kilka miesięcy temu została odsunięta od kierowania placówką po konflikcie z ówczesnym kierownictwem i nagłośnieniu sprawy przez media. Ujawniono m.in., że ówczesna minister kultury przekazała dane sygnalistki byłemu dyrektorowi Instytutu prof. Krzysztofowi Ruchniewiczowi, co wywołało polityczny i medialny skandal. Po zmianie władz resortu kultury w sierpniu 2025 r. Radziejowska została przywrócona do pracy – tym razem jako pełnomocniczka dyrektora Instytutu Pileckiego ds. dialogu polsko-niemieckiego. W rozmowie z Radiem Wnet Hanna Radziejowska przyznała, że nagłośnienie sprawy Instytutu pokazało, że możliwa jest solidarność ponad podziałami politycznymi. Doświadczyliśmy wsparcia z bardzo różnych środowisk – od polityków po dziennikarzy i opinię publiczną. To było poczucie wspólnoty, w której można się różnić, ale działać razem. I to jest w tej historii najważniejsze – zaznaczyła. W jej ocenie Instytut znowu jest miejscem otwartym i twórczym, a ostatnie wydarzenia pozwoliły na przywrócenie porządku. W kolejnej części rozmowy Radziejowska mówiła o swojej misji w Berlinie i problemach w dialogu polsko-niemieckim. Jej zdaniem “Polska jest wciąż nieobecna w niemieckiej topografii ważnych wydarzeń i państw”. Jak dodaje, to nie jest kwestia braku wiedzy, tylko pamięci – pamięci imperium. Jej zdaniem Niemcy nie przepracowali do końca własnej przeszłości i relacji z Polską. Odniosła się również do głośnego wystąpienia prof. Andrzeja Nowaka w Bundestagu, zorganizowanego przez partię AfD. Stwierdziła, że profesor powiedział rzeczy oczywiste dla Polaków – o Rosji, o ofiarach okupacji, o racji stanu.

Hanna Radziejowska od 2019 r. kierowała berlińskim oddziałem Instytutu Pileckiego – instytucji zajmującej się badaniem totalitaryzmów i dialogiem polsko-niemieckim.

Kilka miesięcy temu została odsunięta od kierowania placówką po konflikcie z ówczesnym kierownictwem i nagłośnieniu sprawy przez media. Ujawniono m.in., że ówczesna minister kultury przekazała dane sygnalistki byłemu dyrektorowi Instytutu prof. Krzysztofowi Ruchniewiczowi, co wywołało polityczny i medialny skandal.

Po zmianie władz resortu kultury w sierpniu 2025 r. Radziejowska została przywrócona do pracy – tym razem jako pełnomocniczka dyrektora Instytutu Pileckiego ds. dialogu polsko-niemieckiego.

W rozmowie z Radiem Wnet Hanna Radziejowska przyznała, że nagłośnienie sprawy Instytutu pokazało, że możliwa jest solidarność ponad podziałami politycznymi.

Doświadczyliśmy wsparcia z bardzo różnych środowisk – od polityków po dziennikarzy i opinię publiczną. To było poczucie wspólnoty, w której można się różnić, ale działać razem. I to jest w tej historii najważniejsze

– zaznaczyła.

W jej ocenie Instytut znowu jest miejscem otwartym i twórczym, a ostatnie wydarzenia pozwoliły na przywrócenie porządku.

W kolejnej części rozmowy Radziejowska mówiła o swojej misji w Berlinie i problemach w dialogu polsko-niemieckim. Jej zdaniem “Polska jest wciąż nieobecna w niemieckiej topografii ważnych wydarzeń i państw”.

Jak dodaje, to nie jest kwestia braku wiedzy, tylko pamięci – pamięci imperium. Jej zdaniem Niemcy nie przepracowali do końca własnej przeszłości i relacji z Polską.

Odniosła się również do głośnego wystąpienia prof. Andrzeja Nowaka w Bundestagu, zorganizowanego przez partię AfD. Stwierdziła, że profesor powiedział rzeczy oczywiste dla Polaków – o Rosji, o ofiarach okupacji, o racji stanu.

Informacja dotycząca prawa autorskich: Wszelka prezentowana tu zawartość podkastu jest własnością jego autora

Wyszukiwanie

Kategorie