Radio Wnet

Bądź na bieżąco z treściami publikowanymi na portalu wnet.fm. Nie przegap najbardziej aktualnych wywiadów z ludźmi kultury, politykami, ekspertami od geopolityki i spraw międzynarodowych. To tutaj możesz odsłuchać rozmów z takich audycji jak Poranek Wnet, Popołudnie Wnet czy Kurier w Samo Południe.

Zachęcamy też do słuchania Radia Wnet na żywo!

Słuchasz? Oglądasz? Wspieraj!
zrzutka.pl/wnet

Wszystkie programy przygotowywane są przez nasz zespół dziennikarzy.

Kategorie:
Polityka Wiadomości

Odcinki od najnowszych:

Krucjaty radiowe. Relikwie św. Mikołaja i Gall Anonim
2025-12-14 14:00:00

W kolejnym odcinku dr Bartlomiej Dźwigała odpowiada na pytanie: jaki jest związek pomiędzy św. Mikołajem a Wyprawami Krzyżowymi i co z tym wszystkim ma wspólnego Gall Anonim?

W kolejnym odcinku dr Bartlomiej Dźwigała odpowiada na pytanie: jaki jest związek pomiędzy św. Mikołajem a Wyprawami Krzyżowymi i co z tym wszystkim ma wspólnego Gall Anonim?

Syryjski aktywista: Syryjczycy powinni trwać razem, aby odbudować swój kraj
2025-12-12 18:55:03

Alaaddine Khange jest pracownikiem organizacji humanitarnej Violet. Jak zaznacza, do momentu upadku rządu Baszara al-Asada w grudniu 2024 roku, Violet działało na terenie prowincji Idlib znajdującej się pod kontrolą islamistycznego ugrupowania Hajat Tahrir al-Sham, a także w Jordanii. Gość Radia Wnet chwali dokonania nowych władz syryjskich. Zwraca uwagę, że choć istnieje ogromna liczba nierozwiązanych problemów, rząd prezydenta tymczasowego Ahmada al-Szary dokonuje istotnych postępów przy bardzo ograniczonych środkach: Próbują odbudować kraj od zera, w zasadzie od minus zera, ponieważ poprzedni reżim ukradł wszystkie środki.Widzę, że nowy rząd robi co może, w szczególności jeżeli chodzi o sprawy polityczne. Według Alaaddina Khangego wizyta prezydenta Ahmada al-Szary w Białym domu na początku listopada 2025 roku była niezwykle ważna w celu zniesienia ciążących na Syrii sankcji amerykańskich: Myślę, że w ciągu jednego roku dokonali tyle, co w dziesięć lat. Odnosząc się do sprawy masakr dokonanych na mniejszościach alawickich i druzyjskich w marcu i lipcu 2025 roku, gość Radia Wnet przyznaje, że doszło do nich przede wszystkim ze względu na działania zwolenników poprzedniego reżimu. Uważa jednocześnie, że biorąc pod uwagę skalę wyzwań stojących przed nowymi władzami syryjskimi, powrót do normalności i pokoju może zająć trochę czasu.

Alaaddine Khange jest pracownikiem organizacji humanitarnej Violet. Jak zaznacza, do momentu upadku rządu Baszara al-Asada w grudniu 2024 roku, Violet działało na terenie prowincji Idlib znajdującej się pod kontrolą islamistycznego ugrupowania Hajat Tahrir al-Sham, a także w Jordanii.

Gość Radia Wnet chwali dokonania nowych władz syryjskich. Zwraca uwagę, że choć istnieje ogromna liczba nierozwiązanych problemów, rząd prezydenta tymczasowego Ahmada al-Szary dokonuje istotnych postępów przy bardzo ograniczonych środkach:

Próbują odbudować kraj od zera, w zasadzie od minus zera, ponieważ poprzedni reżim ukradł wszystkie środki.Widzę, że nowy rząd robi co może, w szczególności jeżeli chodzi o sprawy polityczne.

Według Alaaddina Khangego wizyta prezydenta Ahmada al-Szary w Białym domu na początku listopada 2025 roku była niezwykle ważna w celu zniesienia ciążących na Syrii sankcji amerykańskich:

Myślę, że w ciągu jednego roku dokonali tyle, co w dziesięć lat.

Odnosząc się do sprawy masakr dokonanych na mniejszościach alawickich i druzyjskich w marcu i lipcu 2025 roku, gość Radia Wnet przyznaje, że doszło do nich przede wszystkim ze względu na działania zwolenników poprzedniego reżimu. Uważa jednocześnie, że biorąc pod uwagę skalę wyzwań stojących przed nowymi władzami syryjskimi, powrót do normalności i pokoju może zająć trochę czasu.

Ormiańsko-katolicki biskup Damaszku: władzę w Syrii przejęli islamiści
2025-12-12 18:51:29

W wywiadzie dla Radia Wnet, ks. abp Georges Assadurian komentuje bieżącą sytuację polityczną w Syrii. Według niego zmiany, do jakich doszło po obaleniu rządu Baszara al-Asada w grudniu 2024 roku, nie napawają optymizmem. Dotyczą one m.in. programów szkolnych, w których znacznie więcej miejsca przewidziano dla nauki religii muzułmańskiej kosztem tematów dotyczących historii Syrii. Historia syryjska jest niezwykle bogata (...). To bardzo niebezpieczne dla uczniów i dla przyszłości. Gość Radia Wnet zwraca uwagę, że osobom sprawującym władzę w Syrii od grudnia 2024 roku bardzo często brakuje odpowiednich kompetencji. Problemem jest również brak otwarcia ze strony nowego aparatu rządowego na różne grupy społeczno-religijne tworzące naród syryjski: Widzimy włodarzy, którzy nic nie rozumieją. Wysławiają jedynie swojego prezydenta. Większość z nich pochodzi z Idlib, z miejsca, gdzie kiedyś było "państwo islamskie". Abp Georges Assadurian podkreśla, że chrześcijanie nigdy nie powinni tracić nadziei. Jednak ich przyszłość w Syrii zależy w dużej mierze od tego, czy nowi przywódcy zaakceptują udział wspólnot innych niż muzułmańskie w tworzeniu nowego państwa.

W wywiadzie dla Radia Wnet, ks. abp Georges Assadurian komentuje bieżącą sytuację polityczną w Syrii. Według niego zmiany, do jakich doszło po obaleniu rządu Baszara al-Asada w grudniu 2024 roku, nie napawają optymizmem. Dotyczą one m.in. programów szkolnych, w których znacznie więcej miejsca przewidziano dla nauki religii muzułmańskiej kosztem tematów dotyczących historii Syrii.

Historia syryjska jest niezwykle bogata (...). To bardzo niebezpieczne dla uczniów i dla przyszłości.

Gość Radia Wnet zwraca uwagę, że osobom sprawującym władzę w Syrii od grudnia 2024 roku bardzo często brakuje odpowiednich kompetencji. Problemem jest również brak otwarcia ze strony nowego aparatu rządowego na różne grupy społeczno-religijne tworzące naród syryjski:

Widzimy włodarzy, którzy nic nie rozumieją. Wysławiają jedynie swojego prezydenta. Większość z nich pochodzi z Idlib, z miejsca, gdzie kiedyś było "państwo islamskie".

Abp Georges Assadurian podkreśla, że chrześcijanie nigdy nie powinni tracić nadziei. Jednak ich przyszłość w Syrii zależy w dużej mierze od tego, czy nowi przywódcy zaakceptują udział wspólnot innych niż muzułmańskie w tworzeniu nowego państwa.

Syryjski przedsiębiorca: w dzisiejszej Syrii panuje kultura korupcji - trzeba to zmienić
2025-12-12 18:49:09

Kinane Mesmar jest syryjskim chrześcijaninem i młodym przedsiębiorcą, który po niemal dziesięciu latach życia na emigracji postanowił wrócić do Syrii. Według gościa Radia Wnet, zmiany polityczne w kraju otwierają nowe możliwości: Wraz z upadkiem poprzedniego rządu pojawiają się nowe możliwości. Chciałbym mieć swój wkład w rozwój Syrii. Mesmar zwraca uwagę, że pomimo różnych deklaracji ws. zniesienia ciążących na Syrii sankcji ekonomicznych, przedsiębiorcy wciąż muszą się mierzyć z wielkimi trudnościami. Syryjskie banki nadal nie są włączone do systemu SWIFT, co de facto uniemożliwia dokonywanie międzynarodowych przelewów bankowych. Gość Radia Wnet zaznacza jednocześnie, że sytuacja polityczna pozostaje niejasna. Podkreśla, że skala zadań stojących przed nowymi władzami syryjskimi jest kolosalna. Zmiany, których oczekują Syryjczycy dotyczy nie tylko odbudowy zniszczonego kraju, lecz również kultury politycznej i społecznej: Zasoby ludzkie podupadły, gospodarka jest w złym stanie, ludzie nie mają pieniędzy, panuje kultura korupcji, religia odgrywa ogromną rolę w sposobie myślenia.

Kinane Mesmar jest syryjskim chrześcijaninem i młodym przedsiębiorcą, który po niemal dziesięciu latach życia na emigracji postanowił wrócić do Syrii. Według gościa Radia Wnet, zmiany polityczne w kraju otwierają nowe możliwości:

Wraz z upadkiem poprzedniego rządu pojawiają się nowe możliwości. Chciałbym mieć swój wkład w rozwój Syrii.

Mesmar zwraca uwagę, że pomimo różnych deklaracji ws. zniesienia ciążących na Syrii sankcji ekonomicznych, przedsiębiorcy wciąż muszą się mierzyć z wielkimi trudnościami. Syryjskie banki nadal nie są włączone do systemu SWIFT, co de facto uniemożliwia dokonywanie międzynarodowych przelewów bankowych.

Gość Radia Wnet zaznacza jednocześnie, że sytuacja polityczna pozostaje niejasna. Podkreśla, że skala zadań stojących przed nowymi władzami syryjskimi jest kolosalna. Zmiany, których oczekują Syryjczycy dotyczy nie tylko odbudowy zniszczonego kraju, lecz również kultury politycznej i społecznej:

Zasoby ludzkie podupadły, gospodarka jest w złym stanie, ludzie nie mają pieniędzy, panuje kultura korupcji, religia odgrywa ogromną rolę w sposobie myślenia.

Arcybiskup ormiański Damaszku: porzucenie Syrii przez Zachód był poważnym błędem
2025-12-12 18:46:27

Ks. Armasz Nalbandian jest arcybiskupem Ormiańskiego Kościoła Apostolskiego w Damaszku. W wywiadzie dla Radia Wnet tłumaczy przywiązanie Ormian żyjących w Syrii do ziemi, która ich przyjęła w czasach rzezi Ormian w Cesarstwie Osmańskim podczas Pierwszej Wojny światowej. Jak zaznacza, przed rozpoczęciem wojny w 2011 roku Ormianie byli świetnie zintegrowani z narodem syryjskim oraz w ramach struktur kościelnych. Podobnie jak w przypadku innych grup syryjskich chrześcijan, po rozpoczęciu wojny domowej Ormianie zaczęli masowo opuszczać kraj. Wielu z nich postanowiło zamieszkać w Armenii, jednocześnie zachowując mocne związki z Syrią. Gość Radia Wnet nie kryje swojego krytycznego spojrzenia na politykę państw zachodnich wobec Syrii. Według niego, decyzja o ścisłym izolowaniu części Syrii znajdującej się pod kontrolą reżimu Baszara al-Asada była błędna i doprowadziła do zniknięcia wewnętrznych sił opozycyjnych, pozbawionych wszelkich form wsparcia międzynarodowego. Jednocześnie państwa zachodnie postanowiły popierać grupy opozycyjne nie mające żadnych realnych związków z Syrią. Arcybiskup Naldandian ocenia, że do szybkiego obalenia reżimu doszło dzięki porozumieniu między wieloma graczami zagranicznymi i lokalnymi.  

Ks. Armasz Nalbandian jest arcybiskupem Ormiańskiego Kościoła Apostolskiego w Damaszku. W wywiadzie dla Radia Wnet tłumaczy przywiązanie Ormian żyjących w Syrii do ziemi, która ich przyjęła w czasach rzezi Ormian w Cesarstwie Osmańskim podczas Pierwszej Wojny światowej. Jak zaznacza, przed rozpoczęciem wojny w 2011 roku Ormianie byli świetnie zintegrowani z narodem syryjskim oraz w ramach struktur kościelnych.

Podobnie jak w przypadku innych grup syryjskich chrześcijan, po rozpoczęciu wojny domowej Ormianie zaczęli masowo opuszczać kraj. Wielu z nich postanowiło zamieszkać w Armenii, jednocześnie zachowując mocne związki z Syrią.

Gość Radia Wnet nie kryje swojego krytycznego spojrzenia na politykę państw zachodnich wobec Syrii. Według niego, decyzja o ścisłym izolowaniu części Syrii znajdującej się pod kontrolą reżimu Baszara al-Asada była błędna i doprowadziła do zniknięcia wewnętrznych sił opozycyjnych, pozbawionych wszelkich form wsparcia międzynarodowego. Jednocześnie państwa zachodnie postanowiły popierać grupy opozycyjne nie mające żadnych realnych związków z Syrią. Arcybiskup Naldandian ocenia, że do szybkiego obalenia reżimu doszło dzięki porozumieniu między wieloma graczami zagranicznymi i lokalnymi.

 

Z wizytą w Dolinie Chrześcijan: 90% młodzieży chce wyjechać z Syrii
2025-12-12 18:42:57

Marmarita to miejscowość niezwykle urokliwa, położona na łagodnych zboczach gór Al-Ansarija, w cieniu Krak des Chevaliers, słynnego zamku Krzyżowców. Tutaj rozpoczyna się Dolina chrześcijan, w której znajdują się liczne wsie chrześcijańskie, choć zdarzają się również miejscowości alawickie i muzułmańskie. Od czasu upadku rządu Baszara Al-Asada w regionie tym niemal codziennie dochodzi do aktów przemocy, której głównymi ofiarami są chrześcijanie i alawici. Niedaleko stąd w marcu 2025 roku zginęło nawet kilka tysięcy alawitów w masakrach zorganizowanych przez dżihadystyczne bojówki, luźno powiązane z rządem w Damaszku. Joseph Matta jest emerytowanym profesorem Uniwersytetów w Damaszku i Homsie, doskonale władającym językiem francuskim. W wywiadzie udzielonym Radio Wnet przedstawia bardzo mroczny obraz obecnej sytuacji, wyrażając przy tym wątpliwości co do dalszej obecności chrześcijan w tym kraju: Syryjczyk chrześcijański to człowiek bardzo ambitny, nie akceptuje narzucania mu ograniczeń ani nacisków gospodarczo-politycznych i tych związanych z bezpieczeństwem. Z powodu tych nacisków 90% młodzieży chrześcijańskiej chce opuścić kraj. Według Matty, odpowiedzialne za aktualną sytuację w Syrii są państwa zachodnie, od ponad stu lat realizujące politykę podziałów w regionie: Zachód rozpala konflikty między społecznościami oraz poszczególnymi odłamami religijnymi [w Syrii - przyp. red.] i niestety ludzie się tej polityce poddają.

Marmarita to miejscowość niezwykle urokliwa, położona na łagodnych zboczach gór Al-Ansarija, w cieniu Krak des Chevaliers, słynnego zamku Krzyżowców. Tutaj rozpoczyna się Dolina chrześcijan, w której znajdują się liczne wsie chrześcijańskie, choć zdarzają się również miejscowości alawickie i muzułmańskie. Od czasu upadku rządu Baszara Al-Asada w regionie tym niemal codziennie dochodzi do aktów przemocy, której głównymi ofiarami są chrześcijanie i alawici. Niedaleko stąd w marcu 2025 roku zginęło nawet kilka tysięcy alawitów w masakrach zorganizowanych przez dżihadystyczne bojówki, luźno powiązane z rządem w Damaszku.

Joseph Matta jest emerytowanym profesorem Uniwersytetów w Damaszku i Homsie, doskonale władającym językiem francuskim. W wywiadzie udzielonym Radio Wnet przedstawia bardzo mroczny obraz obecnej sytuacji, wyrażając przy tym wątpliwości co do dalszej obecności chrześcijan w tym kraju:

Syryjczyk chrześcijański to człowiek bardzo ambitny, nie akceptuje narzucania mu ograniczeń ani nacisków gospodarczo-politycznych i tych związanych z bezpieczeństwem. Z powodu tych nacisków 90% młodzieży chrześcijańskiej chce opuścić kraj.

Według Matty, odpowiedzialne za aktualną sytuację w Syrii są państwa zachodnie, od ponad stu lat realizujące politykę podziałów w regionie:

Zachód rozpala konflikty między społecznościami oraz poszczególnymi odłamami religijnymi [w Syrii - przyp. red.] i niestety ludzie się tej polityce poddają.

Arcybiskup Homsu: pomimo upadku reżimu Assada, w Syrii wciąż trwają masakry
2025-12-12 18:29:44

Ks. Jacques Mourad od 2023 roku jest arcybiskupem Kościoła katolickiego obrządku syryjskiego w Homsie. Przez piętnaście lat opiekował się klasztorem Mar Elian w miejscowości Karjatejn, położonej na skraju Pustyni Syryjskiej. W 2015 roku został porwany przez bojowników "państwa islamskiego", którzy więzili go w ciężkich warunkach w mieście Raqqa. Po sześciu miesiącach, przy pomocy muzułmańskich przyjaciół, udało mu się zbiec. Jak zauważa Mourad, upadek reżimu Asada stworzył szansę na odnowę Syrii. Niestety o ile w czasach Asada udało się utrzymać koegzystencję w bardzo zróżnicowanej pod względem wyznaniowym prowincji Homs, pomimo prób podejmowanych przez rząd w Damaszku, aby te relacje zniszczyć, o tyle po jego upadku pojawił się poważny problem zemsty. Arcybiskup zwraca ponadto uwagę na ogromną biedę dotykającą społeczeństwo syryjskie. Krytycznie odnosi się do działań nowych władz, które według niego nie wykonały dostatecznych gestów wobec różnych składowych społeczeństwa syryjskiego, pozwalających na odbudowanie jedności narodowej.

Ks. Jacques Mourad od 2023 roku jest arcybiskupem Kościoła katolickiego obrządku syryjskiego w Homsie. Przez piętnaście lat opiekował się klasztorem Mar Elian w miejscowości Karjatejn, położonej na skraju Pustyni Syryjskiej. W 2015 roku został porwany przez bojowników "państwa islamskiego", którzy więzili go w ciężkich warunkach w mieście Raqqa. Po sześciu miesiącach, przy pomocy muzułmańskich przyjaciół, udało mu się zbiec.

Jak zauważa Mourad, upadek reżimu Asada stworzył szansę na odnowę Syrii. Niestety o ile w czasach Asada udało się utrzymać koegzystencję w bardzo zróżnicowanej pod względem wyznaniowym prowincji Homs, pomimo prób podejmowanych przez rząd w Damaszku, aby te relacje zniszczyć, o tyle po jego upadku pojawił się poważny problem zemsty. Arcybiskup zwraca ponadto uwagę na ogromną biedę dotykającą społeczeństwo syryjskie. Krytycznie odnosi się do działań nowych władz, które według niego nie wykonały dostatecznych gestów wobec różnych składowych społeczeństwa syryjskiego, pozwalających na odbudowanie jedności narodowej.

Ojciec zamordowanej Meriem: "być może taka jest wola Boża, abyśmy stąd wyjechali"
2025-12-12 18:27:02

22 czerwca 2025 roku doszło do zamachu terrorystycznego na kościół św. Eliasza w damasceńskiej dzielnicy Dueila. Zamachowiec-samobójca otworzył ogień do wiernych podczas wieczornej mszy św., po czym zdetonował ładunki wybuchowe. W wyniku ataku zginęły 22 osoby. Wśród ofiar znalazła się dwudziestojednoletnia Meriem, studentka czwartego roku farmacji na Uniwersytecie Damasceńskim. Młoda dziewczyna została przewieziona w stanie krytycznym do szpitala, gdzie po trzech dniach zmarła. Rodzina Meriem przeprowadziła się do Dueili w 2018 roku, po tym jak dom rodzinny w Homsie został zniszczony w wyniku działań wojennych. Meriem była najstarsza z trojga rodzeństwa. Zaangażowała się w życie wspólnoty lokalnej i kościelnej. Jak podkreśla jej ojciec, jej jazdom na uniwersytet zawsze towarzyszył duży niepokój i obawa o jej bezpieczeństwo. Dzisiaj rodzice Meriem zwątpili w jakąkolwiek przyszłość w Syrii. Zdjęcia tej, która uznawana jest za męczennicę są wszechobecne w małej izdebce, w której jesteśmy podejmowani. Wywiad kończą przepełnione goryczą słowa ojca Meriem: "Może Bóg chce, abyśmy opuścili to miejsce?" - pytanie, które zadaje sobie większość chrześcijan pozostających dzisiaj w Syrii.

22 czerwca 2025 roku doszło do zamachu terrorystycznego na kościół św. Eliasza w damasceńskiej dzielnicy Dueila. Zamachowiec-samobójca otworzył ogień do wiernych podczas wieczornej mszy św., po czym zdetonował ładunki wybuchowe. W wyniku ataku zginęły 22 osoby. Wśród ofiar znalazła się dwudziestojednoletnia Meriem, studentka czwartego roku farmacji na Uniwersytecie Damasceńskim. Młoda dziewczyna została przewieziona w stanie krytycznym do szpitala, gdzie po trzech dniach zmarła.

Rodzina Meriem przeprowadziła się do Dueili w 2018 roku, po tym jak dom rodzinny w Homsie został zniszczony w wyniku działań wojennych. Meriem była najstarsza z trojga rodzeństwa. Zaangażowała się w życie wspólnoty lokalnej i kościelnej. Jak podkreśla jej ojciec, jej jazdom na uniwersytet zawsze towarzyszył duży niepokój i obawa o jej bezpieczeństwo.

Dzisiaj rodzice Meriem zwątpili w jakąkolwiek przyszłość w Syrii. Zdjęcia tej, która uznawana jest za męczennicę są wszechobecne w małej izdebce, w której jesteśmy podejmowani. Wywiad kończą przepełnione goryczą słowa ojca Meriem: "Może Bóg chce, abyśmy opuścili to miejsce?" - pytanie, które zadaje sobie większość chrześcijan pozostających dzisiaj w Syrii.

Amunicja Bundeswehry trafia do mafii? Niepokojące ustalenia
2025-12-12 17:53:25

  Kolejna rozmowa na antenie Radia Wnet przyniosła temat, który – jak przyznała sama rozmówczyni – w Niemczech wywołał autentyczny szok. Aleksandra Fedorska, redaktor naczelna Radia Debata, opowiedziała o serii kradzieży amunicji i sprzętu wojskowego z zasobów Bundeswehry oraz o narastających pytaniach, gdzie tak naprawdę trafia wojskowe uzbrojenie. Fedorska zwróciła uwagę, że w ostatnich latach doszło do kilku podobnych incydentów, które układają się w niepokojący wzór. Na przestrzeni ostatnich lat parokrotnie doszło do różnych napadów czy kradzieży. Wewnątrz Bundeswehry znikają duże ilości amunicji – amunicji do broni, z której korzysta mafia, z której korzysta świat przestępczy – mówiła w Popołudniu Wnet. Punktem wyjścia do najnowszej fali dyskusji był incydent sprzed kilku dni. Jak relacjonowała Fedorska, transport amunicji opuścił teren koszar, by… zniknąć podczas postoju. Z bramy koszar wyjeżdża ciężarówka z całą amunicją. Kierowca, czy był zmęczony, czy miał randkę, nie wiem, zatrzymuje się w hotelu i spędza tam parę godzin. A w międzyczasie jego ciężarówka pustoszeje – opowiadała. Dla niemieckiej opinii publicznej był to moment graniczny. Jak wskazała, "mówimy o dziesiątkach tysięcy nabojów. To jest śmiercionośne. To może się skończyć tragicznie”. Fedorska powołała się na analizy Thomasa Weigolda, wieloletniego komentatora i autora specjalistycznego bloga poświęconego Bundeswehrze, który od lat śledzi jej funkcjonowanie. On widzi poszlaki, które wskazują na to, że Bundeswehra ma większe problemy, niż myślimy. Najprostsze wytłumaczenie to brak kontroli – ocenia. Według rozmówczyni nie chodzi już wyłącznie o pojedyncze zaniedbania logistyczne. Skala tych kradzieży, bo kradziony jest także sprzęt, nie tylko amunicja, świadczy o tym, że w Bundeswehrze muszą być osoby, które współpracują – dodaje. Fedorska podkreśliła, że scenariusz przejęcia amunicji przez obce służby jest mało prawdopodobny. Mało prawdopodobne jest, że to trafia do jakiegoś obcego państwa. Wiele wskazuje raczej na to, że trafia do świata przestępczego – mówi. Jej zdaniem rodzi to pytania o mechanizmy naboru do armii. Rozmówczyni wskazała na systemowy problem, z którym boryka się niemiecka armia. Rekrutacja jest w Niemczech bardzo trudnym procesem. Bundeswehra cieszy się z każdego żołnierza, który nie ucieka z koszar. Zdarza się, że ktoś jest trzy tygodnie i potem go nie ma – mówi. W ocenie ekspertów, na których się powoływała, prowadzi to do nadmiernego poluzowania procedur. Kontrola musi być lepsza. Proces aplikacyjny musi być szczelniejszy, bo teraz właściwie każdy jest przyjmowany, kto się zgłosi – zaznacza. /fa

 

Kolejna rozmowa na antenie Radia Wnet przyniosła temat, który – jak przyznała sama rozmówczyni – w Niemczech wywołał autentyczny szok. Aleksandra Fedorska, redaktor naczelna Radia Debata, opowiedziała o serii kradzieży amunicji i sprzętu wojskowego z zasobów Bundeswehry oraz o narastających pytaniach, gdzie tak naprawdę trafia wojskowe uzbrojenie.

Fedorska zwróciła uwagę, że w ostatnich latach doszło do kilku podobnych incydentów, które układają się w niepokojący wzór.

Na przestrzeni ostatnich lat parokrotnie doszło do różnych napadów czy kradzieży. Wewnątrz Bundeswehry znikają duże ilości amunicji – amunicji do broni, z której korzysta mafia, z której korzysta świat przestępczy

– mówiła w Popołudniu Wnet.

Punktem wyjścia do najnowszej fali dyskusji był incydent sprzed kilku dni. Jak relacjonowała Fedorska, transport amunicji opuścił teren koszar, by… zniknąć podczas postoju.

Z bramy koszar wyjeżdża ciężarówka z całą amunicją. Kierowca, czy był zmęczony, czy miał randkę, nie wiem, zatrzymuje się w hotelu i spędza tam parę godzin. A w międzyczasie jego ciężarówka pustoszeje

– opowiadała. Dla niemieckiej opinii publicznej był to moment graniczny. Jak wskazała, "mówimy o dziesiątkach tysięcy nabojów. To jest śmiercionośne. To może się skończyć tragicznie”.

Fedorska powołała się na analizy Thomasa Weigolda, wieloletniego komentatora i autora specjalistycznego bloga poświęconego Bundeswehrze, który od lat śledzi jej funkcjonowanie.

On widzi poszlaki, które wskazują na to, że Bundeswehra ma większe problemy, niż myślimy. Najprostsze wytłumaczenie to brak kontroli

– ocenia. Według rozmówczyni nie chodzi już wyłącznie o pojedyncze zaniedbania logistyczne.

Skala tych kradzieży, bo kradziony jest także sprzęt, nie tylko amunicja, świadczy o tym, że w Bundeswehrze muszą być osoby, które współpracują

– dodaje. Fedorska podkreśliła, że scenariusz przejęcia amunicji przez obce służby jest mało prawdopodobny.

Mało prawdopodobne jest, że to trafia do jakiegoś obcego państwa. Wiele wskazuje raczej na to, że trafia do świata przestępczego

– mówi. Jej zdaniem rodzi to pytania o mechanizmy naboru do armii. Rozmówczyni wskazała na systemowy problem, z którym boryka się niemiecka armia.

Rekrutacja jest w Niemczech bardzo trudnym procesem. Bundeswehra cieszy się z każdego żołnierza, który nie ucieka z koszar. Zdarza się, że ktoś jest trzy tygodnie i potem go nie ma

– mówi.

W ocenie ekspertów, na których się powoływała, prowadzi to do nadmiernego poluzowania procedur.

Kontrola musi być lepsza. Proces aplikacyjny musi być szczelniejszy, bo teraz właściwie każdy jest przyjmowany, kto się zgłosi

– zaznacza.

/fa

Czy dojdzie do interwencji USA w Wenezueli? "Trump i Maduro na razie rywalizują na okrzyki"
2025-12-12 17:44:08

Mówi się, że Nicolas Maduro byłby gotowy opuścić Wenezuelę w zamian za całkowitą amnestię - mówi Zbigniew Dąbrowski, prowadzący audycji "Republica Latina" w Radiu Wnet. 

Mówi się, że Nicolas Maduro byłby gotowy opuścić Wenezuelę w zamian za całkowitą amnestię - mówi Zbigniew Dąbrowski, prowadzący audycji "Republica Latina" w Radiu Wnet. 

Informacja dotycząca prawa autorskich: Wszelka prezentowana tu zawartość podkastu jest własnością jego autora

Wyszukiwanie

Kategorie