Radio Wnet
Bądź na bieżąco z treściami publikowanymi na portalu wnet.fm. Nie przegap najbardziej aktualnych wywiadów z ludźmi kultury, politykami, ekspertami od geopolityki i spraw międzynarodowych. To tutaj możesz odsłuchać rozmów z takich audycji jak Poranek Wnet, Popołudnie Wnet czy Kurier w Samo Południe.
Zachęcamy też do słuchania Radia Wnet na żywo!
Słuchasz? Oglądasz? Wspieraj!
zrzutka.pl/wnet
Wszystkie programy przygotowywane są przez nasz zespół dziennikarzy.
Pokazujemy po 10 odcinków na stronie. Skocz do strony:
123456789101112131415161718192021222324252627282930313233343536373839404142434445464748495051525354555657585960616263646566676869707172737475767778798081828384858687888990919293949596979899100101102103104105106107108109110111112113114115116117118119120121122123124125126127128129130131132133134135136137138139140141142143144145146147148149150151152153154155156157158159160161162163164165166167168169170171172173174175176177178179180181182183184185186187188189190191192193194195196197198199200
Robert Czyżewski: Wojna na Ukrainie to nie walka o granice, lecz o tożsamość
2025-11-28 12:41:00
Rozmowa z Robertem Czyżewskim odsłania Ukrainę inną niż kresowa. To opowieść o Odessie, małorosyjskości i wojnie, która rozstrzyga się w sferze tożsamości.
Senyszyn o Czarzastym: Nie nadaje się na marszałka
2025-11-28 12:38:25
W Odysei Wyborczej Radia Wnet Joanna Senyszyn, polityk lewicy i była kandydatka na prezydenta Polski krytycznie wypowiedziała się o nowym marszałku Sejmu Włodzimierzu Czarzastym. Jej zdaniem ten polityk w ogóle nie powinien być marszałkiem Sejmu.
Tak, uważam, że nie powinien zostać marszałkiem, dlatego, że to nie jest człowiek o kompetencjach na drugą osobę w państwie. No i właśnie już się popisał na samym początku, zapowiedział marszałkowskie weto, podczas gdy taka instytucja w ogóle nie istnieje– zwróciła uwagę.
Senyszyn tłumaczy, że realnie chodzi o znany z czasów PiS mechanizm „zamrażarki”, czyli blokowania projektów opozycji przez marszałka poprzez nienadanie numeru druku.
Owszem, to w praktyce Sejmu występowało i to się nazywa zamrażarka. (…) W okresie rządów PiS-u to dotyczyło właśnie opozycji. No i teraz jak widać Czarzasty wszedł w buty PiS-u. Widocznie jego ideałem jest PiS– mówi.
Według Senyszyn obecna strategia marszałka ma jeden cel: zbudować twardy, antypisowski elektorat i poprawić własny wizerunek po słabym wyniku w wyborach.
Chce skonsolidować wokół siebie taki bardzo twardy elektorat antypisowski, który chce ostrych rozliczeń. (…) Do tej pory ugrupowanie Czarzastego oscyluje między 5 a 7 proc. (…) Przede wszystkim swój wizerunek chce w jakiś sposób ukształtować, dlatego że do tej pory to miał przecież kompromitujące wyniki. Kandydat z ostatniego miejsca w jego okręgu wyborczym pokonał go, wicemarszałka Sejmu, miał prawie dwukrotnie więcej głosów– stwierdziła.
W ostrym tonie ocenia też posła Tomasza Trelę, który twierdzi, że jej krytyka wynika z zazdrości.
Większość polityków nie była ani pierwszą osobą w państwie, ani drugą, a pan Trela nie jest nawet tysięczną osobą w państwie. (…) On akurat zrobił się takim podnóżkiem Czarzastego, dlatego że kiedyś był wśród buntowników przeciwko Czarzastemu i szykował się na szefa partii. No a później się pokajał, ślubował Czarzastemu wierność, miłość i uczciwość partyjną aż do śmierci– dodała.
Joanna Senyszyn obrazowo opisuje relacje Czarzastego z Donaldem Tuskiem. Przekonuje, że Włodzimierz Czarzasty w relacjach z silniejszymi politycznie partnerami – jak Donald Tusk – będzie zachowywał się ulegle, bez gotowości do otwartego konfliktu. Według niej całą swoją frustrację i potrzebę dominacji będzie natomiast „odreagowywał” na słabszych: pracownikach partyjnych i posłach zależnych od jego decyzji. Podkreśla, że jako szef partii zachowuje kontrolę nad układaniem list wyborczych, więc ma realne narzędzie nacisku – może nagradzać lojalnych i karać niepokornych, decydując o ich politycznej przyszłości.
Prezydent Nawrocki, nominacje i otwarta wojna na górze
W kolejnej części rozmowy z Magdaleną Uchaniuk była kandydatka na prezydenta ocenia prezydenturę Karola Nawrockiego oraz komentuje konflikt na linii prezydent i rząd.
Bardzo źle oceniam prezydenta Nawrockiego, ponieważ on już na samym początku wyraźnie powiedział, że będzie prowadził wojnę z rządem. (…) Sens był taki, że będzie robił wszystko, chciałby nawet przyspieszonych wyborów, będzie robił wszystko, żeby PiS wygrał kolejne wybory
– powiedziała. Jej zdaniem prezydent powinien współpracować z rządem, a nie szukać konfrontacji, tymczasem spór eskaluje, a Donald Tusk „chętnie podejmuje rękawicę”.
W wątku nominacji sędziowskich przypomina, że prezydent otwarcie domagał się konsultowania projektów ustaw na wczesnym etapie:
„Prezydent wyraźnie to powiedział, że chciałby, żeby na przykład projekty ustaw były z nim konsultowane jeszcze na etapie, kiedy są projektami, a nie przychodziły dopiero jako uchwalone”.Senyszyn uznaje to już za przekroczenie granic:
„Tego rodzaju żądanie to jest nadinterpretacja kompetencji prezydenta. (…) Wizja pewnej istotnej instytucji, w której Polska jest członkiem, to powinna być jakaś spójna”.Nowa Fala i nowe rozdanie na lewicy
W końcowej części rozmowy Senyszyn przechodzi do swojego projektu politycznego – partii Nowa Fala, której dokumenty zostały już złożone do sądu. Jak poinformowała, dokumenty złożyła pod koniec sierpnia, a teraz czeka na rejestrację przez sąd.
Zapytana, czy będzie „walczyć z Czarzastym” i konkurować z innymi formacjami lewicy, odpowiada, że kluczowe są cele programowe: walka z biedą i nierównościami, prawa kobiet i mniejszości oraz powstrzymanie powrotu PiS do władzy.
Przede wszystkim będę nawoływać do głosowania na moją partię, jako partię demokratyczną, która zapewni zarówno obywatelom Rzeczypospolitej i obywatelkom walkę z biedą, dlatego, że ciągle w Polsce mamy dwa miliony osób, które żyją w ubóstwie, w tym 400 tysięcy dzieci, które żyją w skrajnej nędzy i to jest, uważam, dla lewicowej partii największe wyzwanie, ale także dla obecnej koalicji
– oceniła.
86 lat temu Niemcy przewieźli krakowskich profesorów do KL Sachsenhausen
2025-11-28 12:28:32
Maciej Krzyżanowski w rozmowie z Magdaleną Uchaniuk relacjonuje podróż na uroczystości do Sachsenhausen. Krakowska młodzież weźmie udział w w Marszu Pamięci Młodych.
Konflikt interesów w polskiej polityce energetycznej. Prof. Pieńkowski: Wszyscy eksperci są związani z przemysłem
2025-11-28 11:32:58
Specjalista zwraca uwagę na zależności finansowe pomiędzy ekspertami od energetyki, a inwestorami OZE i rządem: „Istnieje konflikt interesu wśród wszystkich zaangażowanych ekspertów”.
Dr Świder: Big Techy zarabiają miliardy, USA blokują regulacje, a Europa jest bezbronna wobec AI i deepfake’ów
2025-11-28 11:21:32
„Big Techy chcą Europy bez regulacji. USA wykorzystują przewagę i naciskają”
W rozmowie z Radiem Wnet dr Wojciech Świder, ekonomista z Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu, ocenił, że unijne rozporządzenie AI Act powstało, by chronić obywateli, ale jego wdrażanie jest blokowane, głównie przez interesy amerykańskich gigantów technologicznych.
Unia Europejska próbuje się bronić przed zagrożeniami. To bardzo dobre. Natomiast strona amerykańska bardzo mocno nas naciska, żebyśmy tego nie robili. Wykorzystują swoją przewagę i mają mocne karty, żeby nam zabraniać bronienia się przed tymi zagrożeniami– wskazał.
Świder podkreślał, że USA stosują nacisk polityczno-gospodarczy, by zablokować europejskie ograniczenia dotyczące sztucznej inteligencji, bo na deregulacji najbardziej zarabiają Big Techy.
Deepfake’i bez kontroli. „Granica między prawdą a syntetykiem właściwie zniknęła”
Regulacje miały m.in. zobowiązać platformy do oznaczania materiałów wygenerowanych przez AI. To jednak, jak mówił Świder, praktycznie nie działa.
Widzimy już dziś bardzo realistyczne materiały wideo, które nie są oznaczane. Ludzie, nie tylko starsi, nie są w stanie odróżnić, co jest syntetyczne, a co nagrane w naszym świecie– zauważył.
Sytuację pogorszyło pojawienie się nowych, bardzo zaawansowanych generatorów wideo.
Nowe narzędzia sprawiły, że granica już praktycznie się zatarła. Jesteśmy zalewani filmami, których nie da się odróżnić od rzeczywistości– mówił ekspert.
Według Świdra prawo istnieje, ale nie jest egzekwowane, a internet pozostaje globalny i pełen treści tworzonych poza UE, czyli poza unijnym nadzorem.
„Amerykanie lobbowali, żeby złagodzić AI Act. Chcą, żeby Big Tech zarabiał u nas na danych”
Kolejna część rozmowy dotyczyła presji ze strony USA, które mają duży wpływ na kierunek polityki europejskiej.
Pojawiły się informacje, że Amerykanie bardzo mocno lobbują, aby niektórych zapisów AI Act nie implementować, niektóre wycofać, inne złagodzić. Chodzi o to, żeby Big Techy mogły bardzo łatwo wejść na europejski rynek i zarabiać na naszych danych– zaznaczał. Jak tłumaczył Świder, Big Techy robią to z prostego powodu: zyski z AI będą kosmiczne.
Big Tech zarabia na chaosie. Meta nawet do 10 proc. przychodów czerpie z reklam, które promują oszustwa finansowe oraz produkty zakazane– mówił.
Rozmowa dotyczyła też oszustw w sieci i podszywania się pod twórców finansowych. Dr Świder opowiadał o własnych doświadczeniach – prowadząc profil z 100 tys. obserwujących, stał się celem masowych wyłudzeń i kradzieży wizerunku.
Powstają profile, które kopiują moje zdjęcia, moje posty i kontaktują się z moimi odbiorcami. To zjawisko masowe – przez kilka lat powstało około 200–300 takich kont– stwierdził gość Magdaleny Uchaniuk.
Według Świdra technicznie można byłoby łatwo te fałszywe konta blokować, ale Big Tech nie ma interesu, by to robić.
„To walka z wiatrakami. Najważniejsza jest ostrożność”
Świder podkreślał, że zgłaszanie profili niczego nie rozwiązuje, bo pojawiają się nowe. Wskazuje na brak skutecznych narzędzi państw – oszuści działają z krajów poza UE i bez trudu ukrywają lokalizację.
To jest bardzo trudne do ścigania. Najwięcej mogłaby zrobić Unia, ale jeśli zależymy od USA pod względem bezpieczeństwa, to Amerykanie mają ogromną siłę przetargową– ocenił. Dlatego podkreśla, że „dzisiaj najważniejsza linia obrony to ostrożność użytkownika; sprawdzać profile, nazwy, liczbę obserwujących, bo inne mechanizmy zawodzą.”
Zapytany o sytuację w Polsce, Świder przyznaje wprost, że "tego typu oszustwa są bardzo trudne do znalezienia, ponieważ wiele działań jest prowadzonych spoza Europy, przez VPN-y, mafia działa globalnie.
Podaje przykład Turcji:
„Turcja wyłączyła Instagram na trzy dni i wymusiła dostosowanie algorytmów. Da się. Ale w Europie byłoby to trudne politycznie.”Wniosek jest gorzki: UE była nadzieją na silne regulacje, ale USA i Big Techy skutecznie rozmywają przepisy, a Europa staje się jedynie „rynkiem do zarabiania”.
CZY LEKARZ POTRZEBUJE AI? 61 odcinek audycji Limes inferior
2025-11-28 10:57:23
Czy cyfryzacja pomaga czy utrudnia pracę lekarzom? W jaki sposób podnieść efektywność zastosowań nowoczesnych technologii w medycynie? Jak unikać pułapki techno-hype i osiągać realną poprawę jakości opieki zdrowia?
Gościem Limes inferior jest Paweł Ciesielka, prezes polskiej firmy bioinformatycznej Proacta, zajmującej się m.in. tworzeniem algorytmów predykcyjnych, wspierających lekarzy m.in. w prognozowaniu ewolucji choroby i prowadzeniu procesu leczenia pacjenta.
Niemcy oszczędzają na wszystkim. „Autostrady w remoncie, domy wychłodzone, jarmarki barykadowane”
2025-11-28 10:16:55
W porannej relacji z Saksonii Jan Bogatko, korespondent Radia Wnet, kreśli obraz kraju pod coraz większą presją: społeczną, gospodarczą i polityczną.
Bogotko opowiada, że mimo przedświątecznego nastroju w Bonn – iluminacji, jarmarków, choinek – widać narastającą oszczędność. Nawet renomowane hotele trzymają niższą temperaturę w pokojach, a urządzenia są wyłączane, by zmniejszyć zużycie energii.
Lodówki wyłączone, sale konferencyjne wychłodzone. Niemcy oszczędzają. Kalendarze adwentowe droższe, bo czekolada droga. Widać, że wychodzą z ligi państw bardzo bogatych– ocenia. W podróży przez Niemcy widzi też inne znaki spowolnienia:
„Autostrady w naprawie, za to coraz więcej radarów i mandatów. Gminy żyją z kar.”Bogatko nawiązuje również do informacji o odwoływaniu jarmarków światecznych. Korespondent potwierdza, że bezpieczeństwo staje się jednym z głównych tematów świąt.
Bogatko zwraca uwagę, że kryzys społeczno-gospodarczy przekłada się na sondaże. Instytut Forsa podaje, że gdyby wybory odbyły się w najbliższą niedzielę, wygrałaby je AfD.
Nie wiem, czy to dobry wybór dla Polski, ale może dla Niemiec byłby to wybór dobry – bo doprowadziłby do głębszych zmian. Ten rząd zmian nie jest w stanie przeprowadzić– mówi.
Polsko-niemieckie relacje: Bez sprawy reparacji nic się nie ruszy
Korespondent przypomina o nadchodzącym szczycie rządowym Polska–Niemcy. Uważa jednak, że przełomu nie będzie, bo rząd niemiecki pozostaje twardy w kluczowych kwestiach – zwłaszcza w sprawie reparacji.
Jest straszliwy upór po stronie rządu Niemiec. Rząd Tuska robi wszystko, żeby reparacji nie było. Uznał wszystkie roszczenia Niemiec– stwierdza.
Pod koniec rozmowy Bogatko komentuje alarmujące dane gospodarcze. Niemcy tracą tysiące miejsc pracy, a gospodarka – dotąd motor Europy – słabnie.
Produkcja przenosi się do Indii i Chin. Energia droga, rewolucja energetyczna wszystko spowalnia. Lokomotywa Niemiec sapie, jakby jechała cały czas pod górę– mówi.
To z kolei pogłębia napięcia w społeczeństwie.
Jesteśmy blisko – w cudzysłowie – wojny domowej. Skrajna lewica, Antifa, aktywiści ostatniego pokolenia. Nastroje są zaognione jak nigdy– mówi.
Mikołaj Murkociński z Libanu: Miasto szykuje się na historyczną pielgrzymkę Leona XIV
2025-11-28 09:39:55
Liban czeka na papieża
Dziennikarze Radia Wnet są w Libanie, gdzie relacjonować będą pielgrzymkę papieża Leona XIV, który już w niedzielę odwiedzi kraj. Korespondent Mikołaj Murkociński relacjonuje, że ekipa redakcji wylądowała o świcie i natychmiast zobaczyła, jak intensywne są przygotowania.
Jechaliśmy w nocy, byliśmy zmęczeni, ale od razu było widać, że ta pielgrzymka już się zaczęła. Droga z lotniska, która przez lata była zupełnie ciemna, teraz jest wspaniale oświetlona. Na wszystkich billboardach jest papież Leon XIV– opisuje.
W relacji Mikołaja Murkocińskiego pojawia się również tło całej pielgrzymki, jej przesłania i znaczenia.
Jednym z głównych przesłań papieża jest jedność chrześcijan. Dlatego odwiedza dziś Iznik, miejsce pierwszego soboru sprzed 1700 lat. Tam będzie modlił się z patriarchą Bartłomiejem I– mówi.
To wydarzenie ma być jednym z bardziej znaczących gestów pontyfikatu – symbolicznym wezwaniem do zasypania podziałów między Kościołem wschodnim a zachodnim.
https://wnet.fm/2025/11/17/reporter-radia-wnet-o-ruinach-strachu-i-codziennych-porachunkach-w-srodkowej-syrii/
Bejrut w pełnej mobilizacji. Trzy strefy bezpieczeństwa i tłumy dziennikarzy
Choć pielgrzymka jeszcze się oficjalnie nie rozpoczęła, przygotowania są widoczne na każdym kroku. Murkociński wyjaśnia, że pierwszy dzień pobytu ekipy to głównie logistyka.
Musimy zapewnić stabilne połączenie, organizujemy internet, odbieramy akredytacje w Ministerstwie Informacji. Gdy papież będzie odprawiał mszę w centrum Bejrutu, miasto zostanie zablokowane. Powstaną trzy strefy, w których nie będzie można się swobodnie poruszać– relacjonuje.
Do Libanu przybywa także coraz więcej pielgrzymów z Polski.
W tle relacji słychać zachwyt miejscem, z którego nadaje korespondent. Murkociński pokazuje widzom i słuchaczom Morze Śródziemne oraz historyczne fragmenty Byblos.
Po tej stronie plaży, którą państwo widzą, były kiedyś stocznie fenickie. Fenicjanie znali to morze jak własną kieszeń – ale potrzebowali statków. Te statki powstawały właśnie tutaj– mówi.
/fa
Produkujemy 400 dronów rocznie. Ukraina 9 tysięcy... dziennie! - mówi Maciej Kawecki w rozmowie z Katarzyną Adamiak
2025-11-28 09:32:16
W czwartek opublikowany został raport "Polska Armia Dronów". W Poranku Wnet Katarzyna Adamiak rozmawia z jednym z jego autorów, drem Maciejem Kaweckim. Podaje on szokujące dane o polskim potencjale.
„Minuta materiału kosztuje dwa tysiące euro”. Geremek o handlu wojennymi archiwami
2025-11-28 09:03:39
W Poranku Radia Wnet reżyser i dokumentalista Rafał Geremek opisał kulisy pracy nad filmami historycznymi. Punktem wyjścia jest niedawny skandal w Niemczech, gdzie dom aukcyjny chciał sprzedać ogromną kolekcję dokumentów z czasów II wojny światowej; wiele z tych materiałów mogły być jedynymi śladami życia ofiar niemieckich zbrodni.
Geremek wskazuje jednak na inną, mniej widoczną patologię: od dekad twórcy na całym świecie muszą płacić Niemcom fortuny za korzystanie z materiałów archiwalnych, nawet jeśli dotyczą one ich własnej rodzinnej historii.
Niemcy mają największe archiwa. Stany i Brytyjczycy też mają dużo, Rosjanie ogrom – ale tam nie mamy dostępu. A jeśli chcemy kupić minutę niemieckiego materiału, to kosztuje półtora do dwóch tysięcy euro. To jest czysty handel historią
– wskazuje.
Geremek opowiada o twórczyni filmu o mordach na polskiej inteligencji w Wielkopolsce, która wśród archiwów rozpoznała swojego dziadka.
To była autorska produkcja, bez dużych pieniędzy. Poprosiła o fragment – oni ani o centymetr nie zeszli z ceny. Nawet nie zaproponowali 20 proc. mniej. Zero refleksji
– opisuje. Reżyser nazywa to znieczulicą, eufemizmem dla handlu tragedią.
Geremek podkreśla, że zdjęcia z czasów II wojny, które w USA czy w zasobach Wikipedii są dostępne jako domena publiczna, w Niemczech nadal podlegają pełnej kontroli i opłatom.
W teorii można ich użyć za darmo, jeśli projekt jest non-profit. Ale dokumentaliści muszą zarobić choćby grosz, więc automatycznie wypadają z tej kategorii. To blokuje wszystko
– dodaje. Tymczasem Amerykanie uwolnili tysiące nagrań, które zdobyli w 1945 roku.
„Kolonialna postawa wobec polskiej pamięci”. Opowieść z niemieckiej fundacji
Geremek wspomina sytuację z fundacją, która miała materiały propagandowe o bombardowaniu Polski.
Pani powiedziała, że absolutnie nie mogę tego wykorzystać. Potem dodała, że Niemcy ‘już przeszli nazizm’, a my nie – więc moglibyśmy się nim zachłysnąć. To było skrajnie rasistowskie podejście
– mówi. Reżyser wskazuje, że niemieckie instytucje wciąż traktują polską pamięć z pozycji wyższości.
AI zmieni wszystko
Geremek przewiduje, że w przyszłych latach sytuacja archiwów może się całkowicie zmienić dzięki sztucznej inteligencji.
Jeśli ożywimy postacie ze zdjęć – nagrania nie będą potrzebne. To będzie wielka batalia, bo właściciele archiwów już widzą, że tracą klienta
– mówi.
Reżyser w drugiej części rozmowy, dotyczącej niemieckiej pamięci i wypierania własnych zbrodni, wskazuje, że w badaniach Polacy często nie istnieją jako ofiary III Rzeszy.
Jeśli Niemcy nie mają wiedzy o swoich zbrodniach w Polsce, zaczynają wierzyć, że to Polacy wyrządzili im krzywdę. To tworzy grunt pod fałszywe narracje
– mówi.
Pokazujemy po 10 odcinków na stronie. Skocz do strony:
123456789101112131415161718192021222324252627282930313233343536373839404142434445464748495051525354555657585960616263646566676869707172737475767778798081828384858687888990919293949596979899100101102103104105106107108109110111112113114115116117118119120121122123124125126127128129130131132133134135136137138139140141142143144145146147148149150151152153154155156157158159160161162163164165166167168169170171172173174175176177178179180181182183184185186187188189190191192193194195196197198199200